poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Coraz więcej obrońców byłego prezesa MPWiK

Dodano: 16 września 2011, 19:27
Autor: Dominik Smaga

Tadeusz Fijałka przez 20 lat kierował miejskimi wodociągami (Archiwum)
Tadeusz Fijałka przez 20 lat kierował miejskimi wodociągami (Archiwum)

Wyjaśnień w sprawie zwolnienia byłego prezesa wodociągów żądają miejscy radni od prezydenta Lublina. Samo zwolnienie nazywają bezprawnym. Za Tadeuszem Fijałką murem stanęło też Lubelskie Forum Pracodawców. A już wkrótce ma zapaść wyrok w tej sprawie.

W 2009 r. Tadeusz Fijałka pożegnał się z fotelem prezesa, ale pozostał pracownikiem MPWiK. Magistrat mówił wówczas, że obawia się o losy dużego, współfinansowanego przez Unię Europejską projektu modernizacji sieci wodociągowych i kanalizacji.

W marcu 2001 r. nowy zarząd wręczył byłemu prezesowi wypowiedzenie z pracy. Fijałka był wtedy w okresie ochronnym przed emeryturą. Zarząd twierdził, że nie przeszkadza to w zwolnieniu kogoś, kto firmie szkodzi. I wyciągnął ciężkie działa oskarżając byłego prezesa o niegospodarność. Wskazywał przy tym na nieprawidłowości wytknięte przez Najwyższą Izbę Kontroli.

Na podstawie materiałów NIK zarząd Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji skierował sprawę do prokuratury. Ta umorzyła śledztwo, a oczyszczony z podejrzeń były prezes walczy o sprawiedliwość w sądzie pracy.

– Czuję się po prostu źle potraktowany – mówi Tadeusz Fijałka. Wczoraj w obronę wzięli go miejscy radni: Marcin Nowak (PiS) i Zbigniew Jurkowski (PO). Wspólnie złożyli do prezydenta pismo w tej sprawie.

– Fijałka nie został przywrócony do pracy, skutkiem czego pozbawiony jest stałego źródła dochodu – czytamy w liście. Radni domagają się wyciągnięcia konsekwencji wobec obecnego prezesa MPWiK. Niewykluczone, że do tej krytyki dołączą się też inni samorządowcy, bo kwietniową interpelację w sprawie zwolnienia Fijałki podpisało dwunastu radnych.

Ratusz jest ostrożny w komentarzach. – Oczekuję szybkiego rozwiązania tej sprawy przez zarząd MPWiK – mówi Krzysztof Żuk, prezydent miasta.


Przywrócenia Fijałki do pracy domagają się też przedsiębiorcy skupieni w Lubelskim Forum Pracodawców. Chcą, by MPWiK określił, jak zamierza zrekompensować straty byłemu prezesowi wodociągów.

– Naszym zdaniem ta sprawa to prowokacja. Razi nas brak poszanowania pracownika z takim zasługami dla firmy i miasta – mówi Grzegorz Dębiec, prezes LFP. – Dziś MPWiK przedłuża postępowanie w sądzie pracy, a poszkodowany został sam. Nie można tak traktować człowieka, który stworzył wzorcową firmę, a fałszywe oskarżenia przypłacił własnym zdrowiem.

Sądowa rozprawa dotycząca zwolnienia Fijałki ma się odbyć jeszcze w tym miesiącu. (jsz, mb)
Czytaj więcej o:
WuJo
misiek
frank
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

WuJo
WuJo (18 września 2011 o 10:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy przymierający głodem prezes nie osiągnął już wieku emerytalnego?
Rozwiń
misiek
misiek (18 września 2011 o 08:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zamiast przywracać do pełnienia wysokiego urzędu wystarczy go B E A T Y F I K O W A Ć
Rozwiń
frank
frank (17 września 2011 o 22:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Fałszywe oskarżenia przypłacił własnym zdrowiem" - myślę że wybujałe ambicje pana F. w przeszłości znacznie bardziej odbiły się na jego zdrowiu, zwłaszcza psychicznym.
"Przywrócenia Fijałki do pracy domagają się też przedsiębiorcy skupieni w Lubelskim Forum Pracodawców" - no pewnie, że tak. Pan F. przez lata był ich prezesikiem, więc jakże by mieli nie bronić swojego koleżki. Zresztą to taki paradoks, jak dla mnie - gość, który nie był pracodawcą, był prezesem pracodawców.
"Grzegorz Dębiec, prezes LFP" - czy sekretarka pana F., kiedy był prezesem MPWiK, nie nazywała się Ewa Dębiec ? Cóż za zbieżność nazwisk, nieprzypadkowa niestety.

Owszem, zwolnili go w okresie ochronnym i z tego nie bardzo jest się jak wytłumaczyć. Ale niech nie robią z niego takiego męczennika, który przymiera głodem bo nie ma dochodu.
Rozwiń
obserwator
obserwator (17 września 2011 o 21:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
czy te osoby co piszą powyższe opinie negatywne czasem nie byli przyjmowani za czasów p. Fijałki i chołubili go a obecnie piszą to co im się podstawia?
Czy po odejściu radni nie podwyższali opłat za wodę i ścieki?
Trochę obektywizmu
Rozwiń
Misiekowac
Misiekowac (17 września 2011 o 20:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ta i co znowu ma brać 20 tyś, za nic nie robienie ?? Bo tyle chyba wynosiła jego pensja prezesa czy tam coś koło tego, która dostawał nawet będąc na zwolnieniu lekarskim co było kolejnym wybiegiem Pana F. Widać, że idą wybory.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!