niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Cugowski zbuduje Teatr w Budowie

Dodano: 11 stycznia 2006, 18:05

Krzysztof Cugowski przekonał ministra kultury, by wyłożył pieniądze na dokończenie lubelskiego Teatru w Budowie. Jeśli marszałek województwa nie zmarnuje szansy, Lublin zyska operę i wielkie centrum kulturalne.

- Po 32 latach od rozpoczęcia inwestycji pojawia się szansa, że będziemy mieć w Lublinie operę z prawdziwego zdarzenia - mówi Krzysztof Cugowski, senator Prawa i Sprawiedliwości i wokalista Budki Suflera.
To właśnie on w ubiegłym tygodniu poszedł do wiceministra kultury Jarosława Sellina. Po to, aby go przekonać, że warto zainwestować w lubelską kulturę. Udało się. - Jeśli nic się nie wydarzy, za dwa lata kupimy bilety i zasiądziemy na jednej z największych widowni w Polsce. Teraz tylko czekam na ruch marszałka województwa, bo to jego jednostka. Umówiłem się z nim na spotkanie - dodaje Cugowski.
Na to, aby plany się spełniły, potrzeba około 46 mln zł. Tak oszacowali autorzy Wieloletniego Planu Inwestycyjnego Województwa. Według opracowania, w niedokończonej części wielkiego gmachu ma być opera i centrum kulturalne. Lubelszczyzna musi wyłożyć czwartą część tej kwoty. Resztę dołoży minister i Unia Europejska.
- Pieniądze na wkład własny na pewno się znajdą - deklaruje Leszek Kraczkowski, zastępca dyrektora Departamentu Kultury Urzędu Marszałkowskiego. - Już w najbliższym tygodniu powołamy zespół, który zweryfikuje kosztorys. Potem wybierzemy biuro projektowe i napiszemy wniosek do ministra o wsparcie finansowe.
- Czekamy tylko na wniosek z Lublina - potwierdza Jarosław Sellin. - Bo jeśli w Białymstoku samorząd buduje operę, to Lublin też na nią zasługuje.
Marszałek Edward Wojtas jeszcze z Cugowskim nie rozmawiał. Ale cieszy się z inicjatywy. - To dobrze, że pan senator nam pomaga - mówi Wojtas. - Myślę, że za trzy, cztery miesiące uda się nam skompletować niezbędną dokumentację i ruszyć z miejsca.
Budowa giganta o powierzchni 10 tys. mkw. zaczęła się w 1974 roku. Miał to być teatr dramatyczny z ogromną, szesnastometrową, sceną obrotową, zapadnią i widownią na 1270 miejsc. Kupiono mechanizm sceny, oświetlenie i część nagłośnienia. Te sprzęty do dziś nie zostały nawet rozpakowane. Do użytku oddano jedynie część pomieszczeń, w których teraz znajdują się Teatr Muzyczny i filharmonia. Reszta jest w stanie surowym.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!