piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Czajki: Poświęciła życie, by ratować wnuka (wideo)

Dodano: 15 lutego 2011, 17:15

Ze spalonego domu nic nie zostało. Kilka godzin po ugaszeniu ognia wokół leżały zniszczone meble i u
Ze spalonego domu nic nie zostało. Kilka godzin po ugaszeniu ognia wokół leżały zniszczone meble i u

Kiedy w domu wybuchł ogień, nie myślała o sobie, tylko o wnuku. Dzięki niej z budynku wydostał się 13-letni Kamil. Jego babcia zginęła razem z mężem.

– Obudziły nas syreny. Kiedy wybiegłam przed dom, zobaczyłam ogromny ogień. Nigdy u nas nic takiego się nie wydarzyło – mówi Halina Kościejewska z miejscowości Czajki koło Krasnegostawu.

W pożarze zginęło starsze małżeństwo. Mieszkali w drewnianym domu ze swoim wnukiem. – Chłopiec przeżył dzięki swojej babci. Kobieta widząc ogień obudziła go i kazała uciekać z płonącego budynku – wyjaśnia Jacek Deptuś z policji w Krasnymstawie.

13-letni Kamil wybił szybę i wyskoczył na zewnątrz. – Próbował jeszcze wybić drugą szybę kijem, by uratować dziadka śpiącego w sąsiednim pomieszczeniu. Jednak ogień był zbyt duży, chłopak nie mógł wytrzymać przy płonącym budynku – dodaje.

Pożar wybuchł około godziny 1 w nocy z poniedziałku na wtorek.



– Pierwsza na miejsce przyjechała jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej w Brzezinach. Dom już cały stał w płomieniach – opowiada Adam Niemczyk ze Straży Pożarnej w Krasnymstawie. – Dom gasiło 28 strażaków. Akcja była bardzo trudna, bo wiedzieliśmy, że w środku są butle z gazem, a budynek był cały ogarnięty przez płomienie. Było tak gorąco, że nie dało się blisko podejść. Cała akcja trwała 5 godzin.

Od rana o tragedii mówiła cała wieś. – Jeszcze wczoraj wieczorem widziałem sąsiada na podwórku, jak rąbał drzewo na opał. To straszne, co się stało – mówi sąsiad Edward Zaprawa. – Znaliśmy się od wielu lat, w końcu to był sąsiad trzy domy dalej. Często podcinał mi włosy.

– Chłopiec mieszkał z dziadkiem i babcią od czterech lat. Jakoś sobie radzili, chociaż jego babcia miała duże problemy z chodzeniem. Dziadek miał za domem mały warsztat i coś tam sobie dorabiał – dodaje Stanisław Chwała.

Ze spalonego domu nic nie zostało. Kilka godzin po ugaszeniu ognia wokół leżały zniszczone meble i ubrania. – Przyczyną pożaru było najprawdopodobniej zwarcie instalacji elektrycznej przy liczniku – wyjaśnia Adam Niemczyk.

Kamil, który uratował się z pożaru, jest lekko poparzony i pokaleczony. Trafił do Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie. – Cały czas czuwa przy nim matka. Jego stan ogólny jest dobry, jest teraz na obserwacji – mówi Agnieszka Osińska, rzecznik szpitala.

Gdzie teraz będzie mieszkał chłopiec?

– Z naszych informacji wynika, że w Surhowie mieszka jego ojciec z babcią. Może wróci do matki, która nie mieszka już w Czajkach. Na pewno może liczyć na naszą pomoc, nigdy nie mieliśmy tu takiej tragedii – zapowiada Bożena Hus, kierownik Gminnego Ośrodka Opieki Społecznej w Kraśniczynie.

Czytaj więcej o:
weronika
******
Babu
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

weronika
weronika (21 lutego 2011 o 20:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kamilowi brakowało bardzo wielu rzeczy i wy o tym wiecie a zwłaszcza miłości matki i ojca a z tego co wiem to ojciec nie pracuje i sam jest na utrzymaniu swojej babki to w jaki sposób zapewni mu byt.
Rozwiń
******
****** (21 lutego 2011 o 09:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Znam Kamila i uważam że jemu było dobrze z dziadkami nigdy nie narzekał miał wszystko co chciał myślę że będzie lepiej jak zamieszka z ojcem w Surhowie
Rozwiń
Babu
Babu (18 lutego 2011 o 22:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Znam Kamila nigdy niczego mu nie brakowało. mieszkał z dziadkami bo matka go zostawiła i poszła do jakiegoś faceta.
Mam nadzieje że zamieszka w Surhowie z ojcem...Bo to właśnie do niego przyjezdzal w kazdej wolnej chwili.

Ps.Nie piszcie bzdur jeśli nie znacie sprawy.
Rozwiń
olga
olga (18 lutego 2011 o 17:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie mozna krytykować nikogo ale jest ale
Rozwiń
Anna
Anna (18 lutego 2011 o 08:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Wanda' timestamp='1297802512' post='437760']
Dlaczego Kamil mieszkał z dziadkami a nie z rodzicami, gdzie była matka przez 4 lata i Opieka Społeczna !
[/quote]

Przeciez jest teraz w szpitalu. A co ma do tego Opieka Spoleczna? Ja tez miaszkalam z dziadkami, mimo ze mam rodzicow. Nigdy nie mialam zadnych kontaktow z Opieka Spoleczna, nigdy mi niczego nie brakowalo, a juz na pewno nie milosci z obu stron.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!