poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Czekał na operację cztery lata. Kolano zdążyło się wygoić

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 lipca 2009, 21:16

Rodzice Bartka z Lublina odebrali telefon ze szpitala. Lekarze zapraszali ich syna na operację, na którą zapisał się przed… czterema laty. – Całkiem o tym zapomniałem, zresztą z moim kolanem już od dawna jest wszystko w porządku – mówi Bartek.

Wczoraj wyjaśniał sprawę w szpitalu klinicznym nr 4 w Lublinie, w którym leczył kolano. Został już wykreślony z kolejki. Na jego miejsce "wskoczył” kto inny. Jak doszło do takiej sytuacji?

– Około czterech lat temu miałem wypadek. Zwichnąłem kolano, naderwałem ścięgna. Spędziłem w szpitalu ponad miesiąc – relacjonuje Bartek. Wychodząc do domu, musiał się zapisać na zabieg wszczepienia protezy. Poinformowano go, że będzie czekał ok. 12 miesięcy.

Po roku od kontuzji mężczyzna wyjechał za granicę, nie doczekawszy się operacji. W międzyczasie podleczył kolano u Serwinki i zapomniał o urazie.

– Teraz okazało się, że szpital zaprasza mnie na zabieg – mówi. – Natychmiast tam poszedłem. Na miejscu lekarz stwierdził, że moje kolano się wygoiło i nie jest potrzebna żadna operacja. Wykreślili mnie z kolejki oczekujących.

Co na to szpital, w którym leczył się mężczyzna? – Kiedy zapisujemy pacjenta na listę oczekujących na wszczepienie endoprotezy, informujemy go o prawdopodobnym terminie zabiegu. Nigdy jednak nie ma pewności, czy termin zostanie dotrzymany – przekonuje Marta Podgórska, rzecznik PSK 4. I dodaje, że teraz zapisy na tego typu zabiegi są przyjmowane na 2014 rok.

A jeśli trafi się nagły przypadek?

– Taka osoba jest przyjmowana bez kolejki. A ci, którzy mogą czekać, są przesuwani na dalsze miejsca.

Podgórska tłumaczy, że pacjenci szukają innych klinik, gdzie szybciej otrzymają endoprotezę. – I najczęściej nas o tym nie informują – podkreśla. – Mamy świadomość, że na liście oczekujących jest wiele tzw. martwych dusz.

Rzecznik dodaje, że nie ma żadnych sankcji dla pacjentów, którzy blokując miejsce uniemożliwiają potrzebującym pacjentom szybsze dostanie się do lekarza czy na zabieg.

– Dlatego, jeśli wykonaliśmy zabieg w innym miejscu lub okazuje się, że nie jest on już potrzebny, wypiszmy się z kolejki. W ten sposób damy szansę innym na szybsze leczenie – apeluje Podgórska.

– Pacjent zapisywany na zabieg musi wiedzieć, w jakim czasie zostanie on wykonany. Jeśli ten czas się wydłuży, a nie zostanie on o tym poinformowany, powinien interweniować u rzecznika praw pacjenta przy Narodowym Funduszu Zdrowia – mówi ks. Arkadiusz Nowak, założyciel Instytutu Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej – fundacji, której celem jest promowanie praw pacjenta.

Prof. dr hab. n. med. Tomasz Mazurkiewicz, wojewódzki konsultant w dziedzinie ortopedii i traumatologii narządu ruchu

Pacjent czekający na wszczepienie endoprotezy biodra czy kolana niepotrzebnie cierpi. Jednak jego stan zdrowia z tego powodu się nie pogarsza. Długi okres oczekiwania spowodowany jest funduszami. Przeprowadzalibyśmy dwa razy więcej zabiegów, gdyby były na to pieniądze. Tylko w PSK 4 na liście czeka 4 tysiące osób. A w tygodniu możemy przeprowadzić tylko 12 zabiegów.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
mi$ka
Gość
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (31 lipca 2009 o 10:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Może ktoś napisze jak trafić do tej Serwinki? Jestem zainteresowana.
Rozwiń
mi$ka
mi$ka (30 lipca 2009 o 16:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A prawda jest taka, że nawet gdyby mu tą operacje wykonano zaraz po wypadku, efektów nie miałby tak dobrych jak po 2, 3 wizytach u Serwinki. Lekarze przy niej to po prostu banda nieudaczników. Wiem z doświadczenia, bo dzięki niej mam sprawną rękę - lekarze po nastawieniu kości stwierdzili że są bardzo zadowoleni ze swojej pracy, lepiej nie będzie a że ręka niesprawna, to cóż skomplikowane złamanie...Serwinka po pierwszej wizycie zdziałała cuda.
Rozwiń
Gość
Gość (30 lipca 2009 o 13:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Serwinka- to nazwisko kobiety,która pomaga w leczeniu kolan i chyba innych stawów,bardzo dużo osób ją poleca,sama korzystałam,
Rozwiń
mosquito
mosquito (30 lipca 2009 o 13:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No i dobrze się stało. Choć zeszło im się trochę z tym planowaniem operacji.
Rozwiń
Gość
Gość (30 lipca 2009 o 13:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co to znaczy "podleczył kolano u Serwinki"???
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!