niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Czekali na naszą pomoc

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 września 2002, 20:15

Dotychczas Polak jawił się Niemcom jako robotnik pracujący na czarno. Przełamaliśmy stereotypy – podsumowują wolontariusze, którzy pomagali niemieckim sąsiadom przy usuwaniu skutków powodzi.

Do Lublina wróciły dwie grupy młodych ludzi związanych
z Centrum Duszpasterstwa Młodzieży, którzy przez tydzień byli w czeskiej Pradze i niemieckiej Wittenberdze. – Mieliśmy doskonałą intuicję, by zorganizować taką akcję. Byliśmy pierwszymi wolontariuszami z Polski – mówi jej pomysłodawca
ks. Mieczysław Puzewicz.
W Czechach była 10-osobowa grupa. – Pracowaliśmy w dzielnicy Karlin, która najbardziej ucierpiała podczas powodzi – opowiada ks. Mirosław Ładniak. – Przy odnowie domu, który wkrótce stanie się centrum dla osób najbiedniejszych. Zostaliśmy specjalistami w zbijaniu tynków.
Do Niemiec pojechało siedem osób. – Wydawało mi się, że lepiej byłoby zebrać pieniądze i przekazać je powodzianom – mówi Małgosia. – Ale na miejscu zmieniłam zdanie. Niemcy czekali na naszą pomoc – tłumaczy.
Jedni wolontariusze wrócili, drudzy pojechali. Tych zastąpią kolejni. Akcja potrwa do końca września. – Wszystko zależy od transportu. Na wynajęcie busa nas nie stać – dodaje ks. Puzewicz.
We wczorajszym spotkaniu podsumowującym akcję wzięli udział Helena Pietraszkiewicz przewodnicząca Rady Miejskiej Lublina i Zbigniew Bagiński członek Zarządu Miasta. Oboje podziękowali wolontariuszom za bezinteresowność, ciężką pracę i promocję Lublina.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!