poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Człowiek-demolka niszczył auta

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 listopada 2003, 20:44

Kazimierz Sobieszewski stracił w swojej skodzie wszystkie szyby. Samochód ma również uszkodzony dach
Kazimierz Sobieszewski stracił w swojej skodzie wszystkie szyby. Samochód ma również uszkodzony dach

W chwili zatrzymania dwudziestolatek skakał właśnie po dachu skody. Policjantom wyjaśnił, że chciał zrobić prawdziwą demolkę. Udało się. Drewnianym drągiem powybijał wczoraj szyby w kilkunastu samochodach, zniszczył też karoserię.

- To było marzenie mojego życia - powiedział bez ogródek na komisariacie. - Jeszcze się całkowicie nie spełniło. Kiedyś się spełni. Zrobię to na pewno jeszcze raz.
Policjantom trudno było nawiązać kontakt z zatrzymanym mężczyzną. Był naćpany. Szlochał. Nie ma stałego miejsca zamieszkania. Nigdzie nie pracuje. Twierdzi, że jest bezdomny. Ostatnio był zameldowany w mieszkaniu przy Krakowskim Przedmieściu. W kółko powtarzał, że marzył o tym, żeby zniszczyć jak najwięcej samochodów. W chwili zatrzymania stał na dachu skody. Skakał po niej.
Straty, według wstępnych ocen, to 20-25 tys. zł. Wiele samochodów ma powybijane szyby. Inne powginane dachy. Sprawca rozbijał szyby drewnianym kołkiem. Hałasy obudziły mieszkańców tuż przed 1 w nocy. Ktoś zadzwonił na policję. - Po dwóch minutach na miejscu pojawili się policjanci - mówi Krzysztof Latos z zespołu prasowego KWP w Lublinie. - Mężczyzna na ich widok odrzucił kołek. Po chwili był już w radiowozie.
Mieszkańcy ul. Szmaragdowej są załamani. - Z takim bandytyzmem jeszcze się nie spotkałem - mówi właściciel zniszczonego renaulta. - Naprawa będzie mnie kosztować kilka tysięcy złotych.
Wczoraj rano na miejscu zdarzenia było pełno rozbitego szkła. Pojawili się agencji ubezpieczeniowi, którzy szacowali straty. Większość samochodów straciła przednie szyby. W niektórych wandal wybił też obydwie boczne. - Takiemu draniowi to należałoby publicznie urządzić chłostę - uważa właściciel citroëna, w którym wandal wybił szybę. - Tu nie pomoże więzienie.
Niektórzy uszkodzenia zauważyli dopiero rano. - Widziałem z okna, że ludzie gromadzą się na ulicy - powiedział jeden z pokrzywdzonych. - Szyba mojego samochodu wyglądała z daleka jak oszroniona. Dopiero gdy zszedłem na dół, okazało się, że ten łobuz ją wybił.
Wandalowi grozi do 5 lat więzienia. Po wyjściu z przesłuchania, mężczyzna był prowadzony przez dwóch rosłych funkcjonariuszy. Był agresywny. Policja pobrała od niego krew do badań. Funkcjonariusze sprawdzają też, czy w demolowaniu aut nie pomagały inne osoby.

Tylko odszkodowanie

Poszkodowani mogą dochodzić roszczeń na drodze cywilnoprawnej, ale szanse na odzyskanie pieniędzy od sprawcy są praktycznie równe zeru. W lepszej sytuacji są osoby posiadające ubezpieczenie AC. Otrzymają odszkodowanie do wysokości sumy ubezpieczenia. Firmy ubezpieczeniowe wypłacają ją powyżej pewnej minimalnej kwoty oszacowanych strat. W przypadku niewielkich uszkodzeń zgłoszenie szkody jest nieopłacalne.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!