czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Czuby mają swój pomysł na park

  Edytuj ten wpis
Autor: Dominik Smaga

Robotnicy przygotowujący teren pod budowę nowego parku w dzielnicy Czuby rozpoczęli pracę od wycięcia drzew. Mieszkańcy są oburzeni.

- Chaszcze, owszem, trzeba wyciąć, ale drzewa powinny zostać - tłumaczą. Na dodatek okazało się, że magistrat… nie wydawał pozwolenia na wycinkę.


Park Czuby ma powstać w długiej, zarośniętej chwastami dolinie między osiedlami dzielnicy Czuby ciągnącej się od ul. Orkana po Nadbystrzycką. Jako pierwsza powstanie tzw. część centralna między wiaduktem w ciągu ul. Jana Pawła II, a drugim, którym biegnie ul. Filaretów.

Mają się tam znaleźć m.in. boiska do koszykówki i siatkówki o poliuretanowej nawierzchni oraz zbudowane z takiego samego tworzywa dwa korty tenisowe. Będzie też amfiteatr o średnicy 12 metrów, który zostanie zbudowany na wysokości Szkoły Podstawowej nr 51 oraz specjalnie wyznaczony placyk do grillowania i stylowa altanka.

Pierwsze prace już się zaczęły. Robotnicy wyrównują spychaczami ziemię, wyciągają z niej porzucone kawałki betonu i sterty śmieci oraz… wycinają rosnące tam drzewa. Właśnie ta wycinka oburzyła mieszkańców Czubów.

- Kiedy poszli do robotników dowiedzieli się, że drzewa mają być wycięte, bo taki jest projekt nowego parku - mówi Witold Grabarczuk, przewodniczący Zarządu Dzielnicy Czuby Południe. Grabarczuk o całej sprawie powiadomił lubelskie media oraz miejskich urzędników.

Ustaliliśmy, że urząd formalnie nie wydał żadnego pozwolenia na usunięcie drzew. Wczoraj miejscy inspektorzy ochrony środowiska pojechali na miejsce. Ale prace, choć bez pozwolenia, odbywają się zgodnie z zatwierdzonym przez magistrat harmonogramem.

- Trzeba było zrobić taki projekt, żeby zachować te drzewa, które już tam są. Chyba, że gdzieś się je przesadzi, ale na to się nie zanosi, bo nie są one wykopywane, ale wycinane - mówi Grabarczuk. - Rozumiem, że usuwane są jakieś chaszcze i krzaki. Ale zdrowe drzewa powinny pozostać mimo, że są to samosiejki.

- Te drzewa, które zostały przeznaczone do wycinki nie mają szans na dłuższe życie - tłumaczy Wiesław Piątkowski, zastępca dyrektora Wydziału Ochrony Środowiska w Urzędzie Miasta. Urzędnicy opiniując plan robót zastrzegli, że równolegle do wycinki prowadzone mają być nasadzenia. - Tak, by nie powstała pustynia - dodaje Piątkowski.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
krasnik
paolo
Motor
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

krasnik
krasnik (27 października 2008 o 22:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Lublin bierze przykład z Kraśnika! Kraśnik to taka ekologiczna gmina, gdzie każde drzewo to wróg dla władzy miasta i powiatu. Producenci betonu i wyrobów betonowych zacierają rączki! Precz z zielenią!
Rozwiń
paolo
paolo (27 października 2008 o 22:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zanim nowe drzewa urosną latem na spacerze można dostać udaru bo właśnie będzie pustynia przez jakieś 15 lat zanim nowo nasadzone drzewa nie podrosną. Na porębie i Widoku cień latem jest tylko przy ścianie budynku, a teraz i w nowym parku patelnia będzie!
Rozwiń
Motor
Motor (27 października 2008 o 21:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jeśli tam coś rośnie bez ładu i składu bo było tak kiedys sadzone na chybił trafił lub samo się zasiało to logiczne że jak jest jakas koncepcja (polecam działki z domkami jednorodzinnymi zrobione przez architektów krajobrazu) to musi być równo, z odpowiednimi gatunkami itd itd. Narazie mamy pień na fotce i nic poza tym. Wystarczy przejść się choćby po ogrodzie saskim i zobaczyć ile różnego rodzaju samosiejek i krzaków tam wyrosło bez ładu i składu. Zamiast konstruktywnych nasadzeń jest tam teraz groch z kapustą a chyba nie o to idzie.
Rozwiń
Martin Eden
Martin Eden (27 października 2008 o 20:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Płakać się chce. Tu nie chodzi nawet o te drzewa, może rzeczywiście i tak by uschły. Problem polega na tym, że wydziera się ludziom oazę zieleni i świeżego powietrza, zastępując je amfiteatrem, 3 metrowym żelbetowym płotem i tonami betonu. Czy tak ma wyglądać park. Jeżeli ktoś chce uczestniczyć w imprezach na świeżym powietrzu to są Saski z amfiteatrem, Plac Zamkowy, Plac Litewski. To są miejsca publiczne. U nas chce się wszystko zabudować. Nie dość, że te bzdurne koncepcje kosztują fortunę to są wbrew jakiejkolwiek logice i rozsądkowi. Jeżeli "zmiany" mają tak wyglądać to ja już wolę dotychczasowe chaszcze. Przynajmniej jest coś zielonego, beton można obejrzeć wszędzie, z zielenią jest coraz gorzej
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!