poniedziałek, 25 września 2017 r.

Lublin

Czuby: Słupy bez właściciela, ale nie do ruszenia

Dodano: 29 marca 2012, 19:16

Słupy przy ul. Perłowej mogą być pozostałością po budowie osiedla (Czytelnik)
Słupy przy ul. Perłowej mogą być pozostałością po budowie osiedla (Czytelnik)

Kruszą się i rdzewieją, dlatego rada dzielnicy chciała je usunąć. Ale okazało się, że stare słupy energetyczne przy ul. Perłowej w Lublinie nie są własnością ani miasta, ani spółdzielni mieszkaniowej, ani nawet firmy dostarczającej energię.

– Słupy przy ul. Perłowej 4 i 8 mają już kilkadziesiąt lat. Obok nich chodzą piesi, mieszkańcy parkują samochody. Zaczynają stwarzać zagrożenie dla ludzi – zwraca uwagę Arkadiusz Szczepański z rady dzielnicy Czuby Południowe.

Słupy stoją w pasie drogowym, więc dzielnicowi radni wystąpili do Zarządu Dróg i Mostów z wnioskiem o ich usunięcie. Niedawno jednak dostali odmowną odpowiedź. "(…) Słupy nie stanowią majątku gminy Lublin, wobec czego nie możemy podjąć działań zmierzających do ich usunięcia” – czytamy w piśmie od ZDiM. Ze strony zarządu pojawiła się za to podpowiedź, że słupy mogą być pozostałością po budowie osiedla i pozostawił je w tym miejscu ówczesny inwestor.

Potwierdzają to energetycy. – Słupy przy ul. Perłowej w Lublinie nie są własnością PGE Dystrybucja SA Oddział Lublin. Wizja w terenie wykazała, że mogą one być pozostałością po zasilaniu placu budowy osiedla i być własnością wykonawcy robót budowlanych – informuje Dorota Szkodziak z biura komunikacji tej firmy.

Bloki przy ul. Perłowej należą obecnie do Spółdzielni Mieszkaniowej "Czuby”. – Ale teren, na którym zlokalizowane są slupy, nie jest nasz – podkreśla Bożena Zielińska, zastępca prezesa spółdzielni ds. eksploatacyjnych. – Spółdzielnia systematycznie od wielu lat zwraca się do władz miasta, jak i Rady Miejskiej z wnioskiem o uporządkowanie terenu pomiędzy ulicami: Perłową, Szafirową a ul. Jana Pawła II. Niestety, bez skutku.

Spółdzielnia już zapowiada kolejne pisma do Urzędu Miasta w sprawie usunięcia słupów przy ul. Perłowej.

Czytaj więcej o:
puzon20
Audytor
lolo
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

puzon20
puzon20 (30 marca 2012 o 15:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
takie samo znalezisko wystaje z ziemi na ul. Szmaragdowej i ciągnie się przez kilkaset metrów, aż do ul. Bursztynowej. Tych słupów jest kilka (można nimi zelektryfikować np. kawałek Bieszczad ). A gdy komuś na łeb spadną, wówczas ustalą winnych
Rozwiń
Audytor
Audytor (30 marca 2012 o 14:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prawdopodobnie jest przygotowywany wniosek, redagowany przez zespół radców prawnych, do Trybunału Konstytucyjnego w tej, tak ważnej dla Władz Spółdzielni sprawie.Rozstrzygnięcie niebawem.
Rozwiń
lolo
lolo (30 marca 2012 o 13:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Skoro słupy są pozostałością po budowie to są własnością spółdzielni - i sprawa jasna, niech spółdzielnia wyśle pismo do siebie w sprawie ich usunięcia i sama wyda sobie zgodę i odeśle tą zgodę do siebie i po sprawie... ale tam głąby pracujom, że do tego nie dojdom sami...
Rozwiń
Adam Zwolski
Adam Zwolski (30 marca 2012 o 13:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeżeli komuś to bardzo potrzebne, to są to słupy strunobetonowe zbrojone typu ŻN :-)
A tak na poważnie, chyba nie trzeba było wielkiego śledztwa, żeby odkryć, że słupy są tzw. prowizorką budowlaną. Mieszkańcy Perłowej i Szafirowej zapewne pamiętają, że po słupach biegło zasilanie od stacji transformatorowej przy ul. Perłowej do baraku budowlanego, w którym niegdyś znajdował się sklep spożywczy "Mix". Odnoga tej linii biegła też do przystanku autobusowego, gdzie zasilane z niej były kiosk i budka nadzoru ruchu MPK. Biegła też linia w kierunku budowy tj. ulicy Bursztynowej (gdy budowano Bursztynową 1, 1c, 3 a także Agatową 18... Tyle pamiętam. Na koniec wniosek: Skoro linia jest niczyja, rozebrać może ją każdy, więc proszę się nie dziwić, gdy po tym artykule słupy zaginą w tajemniczych okolicznościach (każdy z nich wart po kilkaset złotych). Zagrożenie ze strony słupów jest znikome, stoją już 20 lat i z pewnością jeszcze 50 postoją, o ile nikt nie będzie się ich czepiał... Skoro nieznani sprawcy rozebrali linię do przystanku i budowy, dlaczego nie zniknęła ta do baraku?
Rozwiń
OO
OO (30 marca 2012 o 13:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W tej spłódzielni pracują ograniczeni ludzie? Te słupy zostały porzucone i trzeba z nimi zrobić porządek. Wystarczy oddać za darmo zainteresowanym betonem lub złomem ze słupów firmą które same zdemontują i po kłopocie.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!