piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lublin

Czwartek: Na kopertę czekali rok

  Edytuj ten wpis
Autor: ANNA HERETA

Mieszkaniec ul. Obywatelskiej w Lublinie złożył pismo do spółdzielni z prośbą o wyznaczenie miejsca parkingowego dla jego niepełnosprawnej żony. Od tego czasu minął rok. Po naszej interwencji prezes spółdzielni obiecuje załatwienie sprawy w ciągu tygodnia.

– Zwróciłem się do spółdzielni z prośbą o wyznaczenie miejsca parkingowego dla niepełnosprawnej żony przy wejściu do klatki schodowej –opowiada Zdzisław Watrakiewicz z ul. Obywatelskiej 9. – Moja żona choruje i bardzo często muszę podjeżdżać samochodem pod klatkę, aby zawieźć ją na badania.

Do podania pan Zdzisław dołączył wszelkie wymagane dokumenty – orzeczenie o stopniu niepełnosprawności, decyzje lekarza orzecznika ZUS, dowód rejestracyjny, kartę parkingową. Jednak żadnego odzewu ze strony spółdzielni nie było.

Nasz Czytelnik uważa, że brak wyznaczonego miejsca parkingowego dla niepełnosprawnych był przyczyną uszkodzenia jego samochodu. We wrześniu, wracając od lekarza, zatrzymał auto przed klatką żeby zaprowadzić żonę do mieszkania.

– Z balkonu syn obserwował samochód, ponieważ nie był zamknięty – relacjonuje Watrakiewicz. – W pewnym momencie syn zaczął głośno krzyczeć, że samochód został staranowany przez inne auto.

Kiedy pan Zdzisław wybiegł z mieszkania, sprawca zdarzenia zdążył odjechać.
– To nie tylko szkoda materialna, ale i moralna, ponieważ samochód służy głownie do przewożenia chorej żony na badania lekarskie i rehabilitacje. Gdyby miejsce parkingowe dla niepełnosprawnych było, nie doszłoby do takiej sytuacji – irytuje się.

– Miejsce na zrobienie koperty jest i – mimo, że w naszym bloku nie tylko moja żona jest niepełnosprawna – nie ma tutaj ani jednej koperty. A obecnie zaparkowanie samochodu mieszkańca tuż przy swoim bloku graniczy z cudem – podkreśla mężczyzna.
Co na to spółdzielnia?

– Pamiętałem o wyznaczeniu tego miejsca dla żony pana Zdzisława, jednak problemem w tamtym miejscu jest rampa, znajdująca się tuż przy bloku – tłumaczy Ryszard Kuśmirek, prezes Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowej Spółdom.

– Musieliśmy uzgodnić z najemcą lokalu użytkowego, aby można było wyznaczyć obok niej miejsce parkingowe dla niepełnosprawnych. Trwały także w tamtym miejscu roboty drogowe, co też przedłuzyło realizację podania. W tej chwili mamy przygotowane znaki parkingowe, które zawiesimy na ścianie budynku. Do końca tygodnia miejsce parkingowe dla niepełnosprawnych będzie gotowe – zapewnia Kuśmirek.



  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
aaa
Ali i Baba
Gość
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

aaa
aaa (2 listopada 2009 o 16:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ali i Baba napisał:
A ja nie zgadzam się z tymi wątpliwościami i z tego co czytam to brednie ludzi nie znających przepisów o ruchu drogowym ale i korzystaniu z takiej karty parkingowej są porażające i tak nie kompetentne jak nasz rząd ! więc najpierw proponuję poczytać co to jest miejsce parkingowe dla niepełnosprawnych komy ma służyć i kto może z niego korzystać !zanim napiszecie następne brednie i głupoty .Jedno wiem na pewno żadne z was nie chciało by mieć takiego czy innego kalectwa i tej karty parkingowej, więc nie macie czego zazdrościć a między tym kto chce a kto musi podjechać i zaparkować pod klatką jest właśnie wymuszone przez stan ZDROWIA !a posądzanie tego człowieka męża tej chorej Pani że ew. korzysta bezzasadnie z tej karty trzeba by udowodnić a nie oskarżać bezpodstawnie natomiast jeżeli jest taka konieczność to w normalnych cywilizowanych krajach tworzy się tyle miejsc parkingowych ile jest potrzebnych tylko tam mieszkają bardziej cywilizowane istoty i tak było i w Lublinie dopóki prowincja nie zalała tego miasta ze swymi roszczeniami i z brakiem zrozumienia i tolerancji czy zaściankowej zawiści bo takie zachowanie Polakowi nie przystoi dlatego więcej zrozumienia i tolerancji dla ludzi specjalnej troski a życie stanie się łatwiejsze dla wszystkich .Pozdrawiam życzę zdrowia także tego umysłowego !.



człowieku co ty pier... mieszkam w bloku gdzie pod klatka mam 5 takich kopert. Często są wolne, bo ten pokrzywdzony inwalida trzyma swoje uno w garażu pół kilometra dalej. Nie moja wina że ktoś jest kaleką.
Rozwiń
Ali i Baba
Ali i Baba (2 listopada 2009 o 14:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
Pełna zgoda na powyższe wątpliwości.
Mąż pani jest sprawny, kartę parkingową ma i pewnie korzysta z niej także, gdy nie wozi żony (znam całą masę takich kierowców). Wystarczy panu więc miejsce na parkingu osiedlowym i zezwolenie na podjeżdżanie po żonę pod klatkę po żonę. Czyli koperta + tabliczka np. "do 30 minut" pod klatką... nie dla pana, ale dla wszystkich niepełnosprawnych.
Sytuacja byłaby inna, gdyby to żona ten samochód prowadziła. Wtedy wyznaczanie miejsca tylko dla niej, miałoby sens. W przeciwnym wypadku ktoś po prostu jest za leniwy, żeby zaparkować gdzie indziej a swoim lenistwem obarcza innych. Do tego ta historia z "umyślnym staranowaniem"... jasne, a świstak siedzi i zawija.

Problem w tym, że każdy chce teraz parkować jak najbliżej domu a samochodów jest tyle, że jest to obecnie fizycznie niemożliwe.

Wtedy więc najlepiej zacząć kombinować.

A ja nie zgadzam się z tymi wątpliwościami i z tego co czytam to brednie ludzi nie znających przepisów o ruchu drogowym ale i korzystaniu z takiej karty parkingowej są porażające i tak nie kompetentne jak nasz rząd ! więc najpierw proponuję poczytać co to jest miejsce parkingowe dla niepełnosprawnych komy ma służyć i kto może z niego korzystać !zanim napiszecie następne brednie i głupoty .Jedno wiem na pewno żadne z was nie chciało by mieć takiego czy innego kalectwa i tej karty parkingowej, więc nie macie czego zazdrościć a między tym kto chce a kto musi podjechać i zaparkować pod klatką jest właśnie wymuszone przez stan ZDROWIA !a posądzanie tego człowieka męża tej chorej Pani że ew. korzysta bezzasadnie z tej karty trzeba by udowodnić a nie oskarżać bezpodstawnie natomiast jeżeli jest taka konieczność to w normalnych cywilizowanych krajach tworzy się tyle miejsc parkingowych ile jest potrzebnych tylko tam mieszkają bardziej cywilizowane istoty i tak było i w Lublinie dopóki prowincja nie zalała tego miasta ze swymi roszczeniami i z brakiem zrozumienia i tolerancji czy zaściankowej zawiści bo takie zachowanie Polakowi nie przystoi dlatego więcej zrozumienia i tolerancji dla ludzi specjalnej troski a życie stanie się łatwiejsze dla wszystkich .Pozdrawiam życzę zdrowia także tego umysłowego !.
Rozwiń
Gość
Gość (2 listopada 2009 o 11:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pełna zgoda na powyższe wątpliwości.
Mąż pani jest sprawny, kartę parkingową ma i pewnie korzysta z niej także, gdy nie wozi żony (znam całą masę takich kierowców). Wystarczy panu więc miejsce na parkingu osiedlowym i zezwolenie na podjeżdżanie po żonę pod klatkę po żonę. Czyli koperta + tabliczka np. "do 30 minut" pod klatką... nie dla pana, ale dla wszystkich niepełnosprawnych.
Sytuacja byłaby inna, gdyby to żona ten samochód prowadziła. Wtedy wyznaczanie miejsca tylko dla niej, miałoby sens. W przeciwnym wypadku ktoś po prostu jest za leniwy, żeby zaparkować gdzie indziej a swoim lenistwem obarcza innych. Do tego ta historia z "umyślnym staranowaniem"... jasne, a świstak siedzi i zawija.

Problem w tym, że każdy chce teraz parkować jak najbliżej domu a samochodów jest tyle, że jest to obecnie fizycznie niemożliwe.

Wtedy więc najlepiej zacząć kombinować.
Rozwiń
3
3 (2 listopada 2009 o 11:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Podziwiam. 1) Koperta na wyłączność. 2) Pozostawianie niezamkniętego auta pod bacznym spojrzeniem syna (nie zdążył zanotować nr taranującego samochodu?). 3) Straty moralne związane z uszkodzeniem auta - a ubezpieczyć nie łaska? Cóż za przykładowa postawa roszczeniowa...
Rozwiń
Beret
Beret (2 listopada 2009 o 11:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A jak się trafi 3 albo 4 niepełnosprawnych w bloku i każdy będzie chciał kopertę tuż pod klatką? Czy do podwożenia osoby niepełnosprawnej nie wystarczy sama możliwość podjechania pod klatkę i zatrzymania się np. na pół godziny? Czy trzeba od razu dawać praktycznie na wyłączność kawał chodnika czy miejsce parkingowe?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!