niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Czy abp Abel to TW "Krzysztof”?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 stycznia 2009, 15:07
Autor: TOM, MAG

Dziennik "Rzeczpospolita” poinformował dziś o współpracy duchownych prawosławnych ze służbami bezpieczeństwa PRL. Wśród nich abp Abel (Andrzej Popławski), ordynariusz lubelsko-chełmski.

Według akt, zwierzchnik polskiego prawosławia arcybiskup Sawa był świadomym i tajnym współpracownikiem o ps. "Jurek”. Z akt IPN wynika też, że TW bezpieki byli prawie wszyscy powojenni zwierzchnicy oraz większość dzisiejszych arcybiskupów - zwierzchników diecezji. Wśród nich abp Abel (Andrzej Popławski), ordynariusz lubelsko-chełmski.

Według "Rzeczpospolitej” rejestracji TW "Krzysztofa”, bo taki pseudonim mu nadano, dokonano 2 marca 1984 r. Zgodnie z biografią abp. Abla, dostępnej na stronie internetowej lubelskiej cerkwi duchowny w tym samym roku wyjechał do Niemiec Zachodnich.

Abp. Sawa w wydanym we wtorek oświadczeniu pisze, że jeśli chodzi o jego tzw. "współpracę” z SB, to nie miała ona nic wspólnego z "dzisiejszym populistycznym znaczeniem tego słowa”.

- Miałem kontakty z ówczesnymi władzami. Innej władzy w Polsce, wówczas nie było. Polegała ona jednak między innymi na "nachodzeniu” przez przedstawicieli tej władzy. (…) Osobiście nikomu nie szkodziłem.

Chcieliśmy prosić też abp. Abla o komentarz. - Jest w drodze do Moskwy, będzie dostępny dla mediów w przyszły wtorek - powiedział nam Andrzej Boublej, rzecznik lubelskiej cerkwi. - Nie mogę, i nie bardzo wiem co powiedzieć.

Nie wiadomo gdzie znajduje się teczka TW "Krzysztofa”. - Nie udzielamy informacji, czy dane akta są w naszych zasobach - mówi Agata Fijuth z IPN w Lublinie. - Naukowcy, dziennikarze i sami zainteresowani mogą do nas wystąpić o udostępnienie dokumentów.

Według "Rzeczpospolitej” w rozpracowywaniu polskiej Cerkwi brała udział także sowiecka KGB, wysyłając swoich agentów, którzy penetrowali środowisko prawosławne.

Oświadczenie abp Sawy

W związku z informacjami w środkach masowego przekazu na temat lustracji Cerkwi Prawosławnej w Polsce pod kryptonimem "Bizancjum”, jako Jej zwierzchnik, oświadczam, iż przyjmuję je jako atak na życie Cerkwi, jej stabilność, którą stara się naruszyć. Szatanowi bowiem nie podoba się spokój w Cerkwi.

Zgodnie z treścią dziewiątej pieśni kanonu święta Bożego Narodzenia akcentującą milczenie Cerkwi - w danym przypadku - można milczeć. Milczenie jest bowiem cnotą. Prześladowania zawsze były udziałem chrześcijan. "Na świecie ucisk mieć będziecie, ale ufajcie, Ja zwyciężyłem świat”. J.16,33. "Błogosławieni jesteście, gdy wam złorzeczyć i prześladować was będą i kłamliwie mówić na was wszelkie zło ze względu na mnie”. Mt. 5,11.

Jednak, tak jak w czasach, o które oskarżają nas, zabieraliśmy głos, by bronić Cerkwi i Wiernych, tak i teraz pozwalam sobie wypowiedzieć arcypasterskie słowo dla zdezorientowanych i tych, którzy nie znają życia Cerkwi w czasach powojennych okresu komunistycznego.

Atak na Zwierzchnika Cerkwi Prawosławnej i Duchowieństwo wpisuje się w zakrojony na skalę światową atak na Prawosławie. Za nami podobne ataki na Cerkwie w: Turcji, Bułgarii, Grecji, Serbii, Rumunii, Czechach i Słowacji. Obecnie na fali tej akcji jest Cerkiew Prawosławna w Polsce.

Jako ludzie wiary, głęboko wierzymy, że Chrystus nie zostawi swoich uczniów "… zbuduję Cerkiew moją, a bramy piekielne jej nie przemogą” Mt.16,18.

Jeżeli chodzi o moją tzw "współpracę” ze Służbami Bezpieczeństwa, to nie polegała ona w dzisiejszym populistycznym znaczeniu tego słowa. Miałem kontakty z ówczesnymi władzami. Innej władzy w Polsce, wówczas nie było. Polegała ona jednak między innymi na "nachodzeniu” przez przedstawicieli tej władzy - Służby Bezpieczeństwa: biskupów, plebanii, klasztorów, szkół. Rozmawialiśmy z tymi ludźmi, tak jak to czynimy dzisiaj. Może kiedyś i za to będziemy sądzeni. Jakie Panowie ci składali sprawozdania, to ich sprawa. Nikt nam ich nie pokazywał. Papier wszystko przyjmie. Trudno by były one wiarygodne. Warto odwołać się w tej materii do stanowisk wyrażanych przez prof. Andrzeja Stelmachowskiego (G.W. z 23.XII.2008 r.) i byłego prokuratora lustracyjnego Włodzimierza Olszewskiego (G.W. z 24.XII.2008r.)

Osobiście nikomu nie szkodziłem: Cerkwi, swojej Ojczyźnie - Polsce, czy Braciom i Siostrom.

Dzisiaj pada wiele nieuzasadnionych zarzutów wobec mnie i naszego duchowieństwa. Pomija się polityczno - historyczne tło tamtych dni. A one niosą na te zarzuty odpowiedź. Czasy te z uwzględnieniem całej ich złożoności powinny stać się ważnym elementem naszej cerkiewnej pamięci, a nie destrukcyjnym oddziaływaniem na Jej życie, naruszając gwarantowaną przez Konstytucję godność człowieka. Art. 30. Dzisiaj wierzy się pracownikom SB, chociaż jednocześnie oskarża się ich o fałszowanie dokumentów, zakładanie teczek, nadawanie bez wiedzy zainteresowanych osób kryptonimów, co było zwyczajną praktyką SB. Właśnie dlatego bronię Cerkiew i Jej Duchowieństwo.

Wiem, że niniejsze oświadczenie nie zadowoli niektórych. Dlatego też jako Zwierzchnik Cerkwi przepraszam, za moje i naszego duchowieństwa, zachowanie wobec SB.

Doskonałość jest cechą Boga. Cechą Cerkwi jest leczyć i podawać rękę upadłym. Taka jest i będzie nasza lustracja.

Odnośnie siebie mówię. Moja praca w Cerkwi i dla Cerkwi świadczy sama za siebie. Z lat młodzieńczych po dzień dzisiejszy wiernie Jej służę nie zważając na różnego rodzaju trudności i doświadczenia, o których wie tylko Bóg.

Tym, którzy mnie i nas doświadczali wybaczam i modle się słowami: "Panie zbaw i zmiłuj się nad tymi, którzy nienawidzą i krzywdzą nas, czyniąc nam zło i nie pozostaw ich by ginęli z powodu nas grzesznych” (Modlitwa Jutrzni. Czasosłow. Warszawa-1925 s.131)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
sexi
mjr zUBek
dapo
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

sexi
sexi (21 marca 2009 o 18:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kapuś SB, agent KGB, oddelegowany do pelnienia posługi biskupiej...pajac przebrany w wymyślne szaty, żądny władzy, stanowisk, pieniędzy i odznaczeń aparatczyk.. ARCYKAPUŚ ABEL!!!
Rozwiń
mjr zUBek
mjr zUBek (14 stycznia 2009 o 22:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Instrukcje z Moskwy brzmią: WALECIE WŚCIEKLE W GREKOKATOLIKÓW JAK W BĘBEN!
Rozwiń
dapo
dapo (14 stycznia 2009 o 11:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
.....Z pewnością nie są to dobre przykłady do naśladowania przez wiernych. Czym innym były nieuniknione niekiedy kontakty z wiadomymi służbami, a czym innym donoszenie na kolegów hierarchów w celu szybszego awansu...
Rozwiń
dapo
dapo (14 stycznia 2009 o 11:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
.....
Rozwiń
To ya
To ya (14 stycznia 2009 o 10:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Widocznie pojechał po instrukcje do Moskwy bo KGB było takim samym sprawcą w niszczeniu kościoła w Polsce jak SB.
Jednocześnie dostanie lekcję dobrego 'wytłumaczenia rzekomej' współpracy
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!