poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Czy nasze uczelnie się pospieszyły?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 listopada 2007, 20:22

Wraca sprawa opłat za egzaminy poprawkowe na uczelniach. Nowa minister szkolnictwa wyższego ma na ten temat inne zdanie, niż jej poprzednik.

A to może oznaczać, że uczelnie z naszego regionu zniosły opłaty zbyt... pochopnie.

O sprawie piszemy od kilku tygodni. Parlament Studentów RP zapytał poprzedniego ministra, czy studenci powinni płacić za poprawki. - Przecież niezaliczony w pierwszym terminie egzamin to porażka nie tylko studenta. Także wykładowcy - wyjaśnia Leszek Cieśla, przewodniczący parlamentu.

Minister odpowiedział, że poprawka jest procedurą zaliczenia przedmiotu, a nie powtarzaniem zajęć dydaktycznych, co wymagałoby dodatkowych nakładów pieniężnych. Opłaty powinny być więc zniesione.

- Prawo jest prawem. Zmienimy regulamin - odpowiedzieli rektorzy wielu uczelni z Lubelszczyzny. - Od najbliższej sesji egzaminacyjnej tej opłaty nie będzie - mówiła na naszych łamach Beata Górka, rzecznik KUL.

Problem w tym, że część władz uczelni ma inne zdanie. Rektorzy Zawodowych Szkół Polskich stwierdzili, że ustawa o szkolnictwie wyższym nie upoważnia do pobierania opłat za egzaminy poprawkowe. Ale zasady pobierania opłat każda uczelnia ustala sama. Mówiąc krótko, opłaty nie muszą, ale mogą być pobierane.

Teraz głos zabrała nowa minister - Barbara Kudrycka, była rektor prywatnej szkoły wyższej. W specjalnym oświadczeniu napisała, że "uczelnie mogą pobierać opłaty za zajęcia dydaktyczne, prowadzone dodatkowo ponad wymiar lub rodzaj określony w obowiązującym planie studiów”. A godziny przeprowadzania przez wykładowców egzaminów są wliczane do liczby godzin zajęć dydaktycznych. To może oznaczać, że - zdaniem resortu - podstawa do pobierania opłat za poprawki jest.

Inaczej interpretuje to Leszek Cieśla. - Z tego oświadczenia wynika, że uczelnie nie mogą żądać opłat za egzamin, a jedynie za dodatkowe kursy pozwalające nadrobić zaległości. Przy najbliższym spotkaniu z panią minister poproszę o doprecyzowanie jej stanowiska - zapowiada Cieśla.
(mb)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(Anonimowy)
Aga
Marek
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

(Anonimowy)
(Anonimowy) (26 listopada 2007 o 07:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dla mnie "cudem" sa ludzie, którzy nie rozumieją tego, co sie do nich mówi i czepiają się np. słowa premiera Tuska "cud". To jest dopiero cud!....nie rozumieć prostych słów :-)
Rozwiń
Aga
Aga (25 listopada 2007 o 22:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I tu poniekąd zgadzam się z Tobą, Marku. Młodzież chciała cudu to go ma : egzamin poprawkowy = dodatkowe zajęcie dydaktyczne. Niech ktoś powie, że to nie cud, marny bo marny , aler "cud"!!!
Rozwiń
Marek
Marek (25 listopada 2007 o 13:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
w końcu bardzo wielu studentów głosowało na platformersów czy wręcz na sld (tzw. lip) więc niech ponoszą konsekwencje ;)))) wprowadzone przez "nową" pania minister - bardzo dobrze im tak, niech jeszcze zabiorą im zniżki ;)
Rozwiń
Aga
Aga (25 listopada 2007 o 11:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A od kiedy egzamin jest "dodatkowym zajęciem dydaktycznym" . Na zajęciach dydaktycznych dydaktyk - pedagog- nauczyciel- wykładowcz, itd. przekazuje wiedzę a na egzaminie on nie przekazuje wiedzy. Ale "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia".
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!