środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Darmowy rok, kursy zawodowe i nagrody. Walka o studenta trwa

Dodano: 25 lipca 2014, 17:00

Zwolnienie z czesnego, udział w kursach zawodowych, czy nagrody dla tych, którzy zachęcą innych do podjęcia nauki. Szkoły wyższe robią wszystko, by przekonać jak najwięcej kandydatów

Niż demograficzny i słabe wyniki tegorocznych maturzystów sprawiają, że uczelnie kuszą kandydatów na wszelkie sposoby. Wyższa Szkoła Ekonomii i Innowacji w Lublinie ogłosiła: wszyscy, którzy podejmą naukę na pierwszym roku studiów dziennych, otrzymają stypendia na pokrycie czesnego za cały pierwszy rok. - Wyjątek to pielęgniarstwo, które jest najbardziej kosztownym kierunkiem - zaznacza Teresa Bogacka, kanclerz uczelni.

W zależności od kierunku przyszli studenci zaoszczędzą po ok. 3 tys. zł rocznie. Za drugi i trzeci rok studiów będą już musieli zapłacić. - Ale wtedy mają już możliwość zdobycia stypendium socjalnego i naukowego, które wystarczą na pokrycie czesnego - przekonuje Bogacka.

Z podobną ofertą wychodzi Wyższa Szkoła Społeczno-Przyrodnicza im. Wincentego Pola w Lublinie. Z tą różnicą, że na zwolnienie z opłat mogą tu liczyć tylko studenci kierunku turystyka i rekreacja i tylko przez pierwszy semestr. Z kolei kandydaci na kosmetologię będą mogli wziąć udział w losowaniu kursów zawodowych m.in. z wizażu i stylizacji.

Uczelnie prywatne proponują też kursy przygotowujące do poprawki maturzystom, którzy oblali. Najbardziej popularne są dodatkowe zajęcia z matematyki, na której poległ co trzeci maturzysta. Przykładowo Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie oferuje 60-godzinny kurs za 200 zł, zaznaczając, że ta kwota może być w przyszłości zaliczona na poczet czesnego za drugi semestr nauki na dowolnym kierunku.

Z kolei Państwowa Szkoła Wyższa w Białej Podlaskiej do pomocy zachęca swoich studentów. Każdy, kto poleci uczelnię znajomym, weźmie udział w losowaniu atrakcyjnych nagród, m.in. skutera, rowerów i tabletów. - Zainteresowanie jest spore. Wielu kandydatów zgłaszając się podkreśla, że rekomendowali ich nasi studenci - mówi Renata Karwacka, dyrektor gabinetu rektora bialskiej PSW.

Uczelnie publiczne decydują się raczej na tradycyjne metody zachęcania, choć zdarzają się wyjątki. Kandydaci, którzy zostaną przyjęci na pierwszy rok uruchamianego od października na Wydziale Zamiejscowym KUL w Stalowej Woli kierunku inżynieria materiałowa miesięcznie będą dostawać po 300 zł. Stypendium ufundował prezydent miasta.

- My raczej nie korzystamy z niekonwencjonalnych metod, przyciągamy przede wszystkim ofertą edukacyjną i wykwalifikowaną kadrą. Oczywiście prowadzimy też działania promocyjne, pojawiamy się na targach edukacyjnych, czy spotkaniach z licealistami. Niedawno otworzyliśmy też centrum informacyjne we Lwowie - mówi Aneta Adamska z biura prasowego UMCS.
Czytaj więcej o: Lublin edukacja studia
niezrzeszony
CiaBata
Butelka
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

niezrzeszony
niezrzeszony (26 lipca 2014 o 20:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Można tu jeszcze dodać mamienie nowymi kierunkami studiów, które podobno "odpowiadają potrzebom rynku".

A tak w ogóle to wyjazd za granicę albo praca dzięki znajomościom, po studiach.

Rozwiń
CiaBata
CiaBata (26 lipca 2014 o 01:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pierdol... frajeży Ci Rektorzy. Robią z gęby dupe. Pozdrowienia z Wsei.

Rozwiń
Butelka
Butelka (25 lipca 2014 o 18:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Toć ten zakres wiedzy kiedyś wpajano w szkołach zawodowych oraz w technikach... A dziś, po takich wyśmienitych kierunkach można zostać aż magistrem.

Rozwiń
moni
moni (25 lipca 2014 o 18:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Tylko dyplom uniwersytecki lub Politechniki, nie wyobrażam sobie innego, żadne prywatne uczelnie....

Rozwiń
stary belfer...
stary belfer... (25 lipca 2014 o 17:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

W naszym wspólnym narodowym interesie leży upadek większości tych "wyższych" szkół od szydełkowania i dziergania na drutach. Szkolnictwo zawodowe ze ścisłymi specjalizacjami powinno wreszcie przemówić do wyobraźni młodych ludzi, a szczególnie rodziców!! Nie wszyscy muszą być magistrami tym bardziej, że wyksztalcenie oferowane przez te prywatne "świątynie wiedzy" nie prezentują poziomu zapewniającego absolwentom jakiejkolwiek szansy w konkurowaniu z mgr. z kilku przyzwoitych uczelni państwowych.  

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!