poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Dawny opozycjonista domaga się 2 mln zł

Dodano: 2 lutego 2009, 20:02

Za komuny Janusz Rożek tworzył na Lubelszczyźnie niezależny ruch chłopski. Był zastraszany, szykanowany i bity przez funkcjonariuszy SB. Teraz żąda od Skarbu Państwa olbrzymiego odszkodowania.

87-letni Rożek wystąpił przeciwko Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji na cywilną drogę sądową.

- Ja tych pieniędzy do grobu nie zabiorę, ale uważam, że wykorzystam je lepiej dla kraju niż administracja - powiedział nam wczoraj Rożek, który w latach 70. ubiegłego wieku tworzył na Lubelszczyźnie Komitet Samoobrony Ziemi Lubelskiej.

W jego domu, w miejscowości Górne (gm. Milejów), spotykali się rolnicy niezadowoleni z obowiązkowych dostaw i oburzeni, że władze lepiej traktują spółdzielnie rolnicze. Lubelska Służba Bezpieczeństwa próbowała Rożka zastraszyć. Rozwinęła operację pod kryptonimem "Rolnik”. Esbecy nachodzili Rożka w domu, rewidowali, zabierali na przesłuchania.

30 października 1978 roku kapitan SB Zdzisław H. i Józef R., komendant Posterunku Milicji w Milejowie (później wstąpił do SB) zatrzymali Janusza Rożka w miejscowym banku. Zaprowadzili na posterunek i brutalnie pobili. Rolnik stracił przytomność. Przed dwoma laty lubelski sąd skazał oprawców na rok i miesiąc więzienia, a Rożek pozwał ich o odszkodowanie - zażądał 300 tys. zł. Proces w tej sprawie trwa.

Dawny opozycjonista nie ma jednak wielkich nadziei, że coś uzyska od byłych esbeków. Wytoczył więc proces prawnym następcom komunistycznej bezpieki - ABW i MSWiA. W pozwie dowodzi, że pieniądze mają mu zrekompensować krzywdy, które wyrządziła mu SB: żył w poczuciu zagrożenia, strachu o siebie i rodzinę, po pobiciu popadł w nerwicę.

- Odszkodowanie przeznaczę na organizowanie chłopskiego związku, uczenie młodzieży patriotyzmu oraz odrestaurowanie przynajmniej dwóch polskich cmentarzy na Ukrainie - deklaruje.

Prokuratoria Generalna, która będzie w sądzie reprezentować ministerstwo i ABW, nie uznaje roszczeń. Twierdzi, że przedawniły się co najmniej w 1993 roku. Ponadto, jej zdaniem, opozycjonista żąda zbyt wysokiej kwoty.

- Obrażenia, które opisuje nie wskazują, że podczas pobicia doszło do znacznego uszczerbku zdrowia - dowodzą jej prawnicy.

Proces ruszy w Sądzie Okręgowym w Lublinie jeszcze w tym tygodniu.
Czytaj więcej o:
STYX
róg
antybohater
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

STYX
STYX (3 lutego 2009 o 21:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja sobie nie życzę aby jakiś chłopek okradał budżet mojego państwa. Nikt go do partyzantki nie zmuszał !!!! Co to sie k...porobiło !
Rozwiń
róg
róg (3 lutego 2009 o 16:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Te 2.000.000 zł sprzed denominacji to na dzisiejsze pln znów nie taka wielka kwota bo 200pln.Dać dziadkowi niech się cieszy.
Rozwiń
antybohater
antybohater (3 lutego 2009 o 15:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szkoda mi Pana... Kasa to kasa i to jestem w stanie zrozumieć. Tyle i tylko tyle.
Rozwiń
czech
czech (3 lutego 2009 o 11:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jeżeli odszkodowaniw to nie to państwo i nie ta władza - to raz
a drugie cały naród winien wystawic rachunek za tamten okres a nie tylko wybrani i obrotni
Rozwiń
Andrzej Filipowicz
Andrzej Filipowicz (3 lutego 2009 o 10:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I po co to panu było panie Januszu?

Pilnował pan zawsze sprawy innych bardziej niż własnych i walczył pan o obcych bardziej niż o swoją rodzinę.
Walczył pan o paszporty we własnych obywateli szufladach, o wolność słowa, zrzeszania i wyznania oraz o wolny rynek - teraz pana działania co najwyżej ością w gardłach staną, a pamięć wspomaganych przez pana, szybko przeminie.
A może jeszcze z tych milionów dwóch ckni się Waści wyprowadzenie największego żywiciela okolicznej ludności - zakładów Milejów, z zapaści???
Trzeba było na bliskich donosić, judzić i szpiegować a tytułów i pieniędzy nikt by panu pewnie nie żałował!!!
Albo trzeba było w posły albo inne urzędy iść - tam bez żadnych sądów dostaje się odpowiednie odszkodowania i odprawy.
Może gdyby o pomnik jaki się pan upomniał albo nazwę ulicy imieniem swoim ale pieniądzach z budżetu - zapomnij!!!

Nie po to władza chroniła oprawców i katów przez cała lata by teraz za to ofiarom odszkodowania wypłacać.
Historia lubi się powatrzać więc niech się pan nie dziwi, że państwo woli wzmacniać matrialnie swoje zbrojne ramię niż tych co mogą być mu kiedyś przeciwni.

Andrzej Filipowicz
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!