wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Filmowcy kręcący w Lublinie serial odwołali wczorajsze zdjęcia. Odtwórca głównej roli został znaleziony przez policję w dziwnych okolicznościach pod miastem.

- Zwyczajnie zaniemógł - mówią jego koledzy.

To miał być ostatni dzień pracy Gonery na planie nowego serialu kryminalnego TVP. Zdjęcia zaplanowano w centrum Lublina, na ul. Wieniawskiej. Filmowcy zamknęli jezdnię już o godz. 6 rano, by rozstawić sprzęt. Szybko się okazało, że brakuje odtwórcy głównej roli.
Gonera odnalazł się w Nasutowie w podlubelskiej gminie Niemce. Zatrzymał auto przed pensjonatem fundacji "Nowy Staw” (tutaj w sobotę ekipa kręciła zdjęcia). Stąd, około godz. 8.30, zadzwonił po policję. Zgłosił się dyżurny w Niemcach. Aktor rzucał jakieś urywki zdań. - Mówił, że nie wie, gdzie jest - relacjonuje Agnieszka Kwiatkowska z biura prasowego Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.

Po opisie okolicy podanej przez Gonerę policjanci trafili do aktora. Chodził wokół samochodu. Nie odpowiadał na pytania. - Nic nie wskazywało, żeby był nietrzeźwy - dodaje Kwiatkowska.
Po kilkunastu minutach zjawili się członkowie ekipy filmowej. Wezwali karetkę, która odwiozła Gonerę do jednego z lubelskich szpitali.

Zdjęcia odwołano. - Pokrzyżowały nam się plany i dziś nakręcimy tylko wieczorną scenę wybuchu w sklepie - usłyszeliśmy od filmowców. Statyści dostali zapłatę i zostali zwolnieni do domu.
Członkowie ekipy mówili mało. Anna Hoodle z firmy Akson Studio, produkującej serial dla TVP mówi, że Gonera był niedysponowany. - Zwyczajnie zaniemógł. Każdego może to spotkać - podkreśla. O stanie zdrowia aktora nie informuje.
Zdjęcia zaplanowane na dziś na Starym Mieście odbędą się. - Ale bez ujęć z Gonerą. On w Lublinie na pewno już nie zagra - mówią pracownicy planu. Od godz. 14 do 2 w nocy przez ul. Rybną i Noworybną będzie można przejechać tylko w przerwach między ujęciami.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!