środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Do bilecików jeden krok...

Dodano: 22 listopada 2005, 19:59
Autor: Dominik Smaga

W prywatnych autobusach miejskiej komunikacji już wkrótce mogą pojawić się bilety. Chce tego Inspekcja Transportu Drogowego, która zapowiada, że będzie kontrolować prywatnych przewoźników. - A na jakiej podstawie? - pytają przewoźnicy. Odpowiedzi nie ma.
Złotówka do ręki. I jazda.

Tak płacą za przejazd pasażerowie prywatnej komunikacji miejskiej. I to od dawna. Podróżni są zadowoleni. - W MPK płacę prawie dwa razy drożej. Dlatego często wolę poczekać dłużej na prywatny autobus. A czy dostaję bilet? Wszystko mi jedno - mówi pan Rafał z Czubów.
- Na pewno spowolniłoby to obsługę pasażerów. Mogą być niezadowoleni - przyznaje Tomasz Rakowski, rzecznik prezydenta Lublina. - Ale w razie wypadku to właśnie bilet jest jedynym dokumentem upoważniającym do odszkodowania. Dlatego dobrze, by w prywatnych autobusach pojawiły się bilety - dodaje Rakowski.
Teraz rachunki (nie zawsze) dają tylko kierowcy komunikacji międzymiastowej i podmiejskiej. - Ale nie ma znaczenia, czy to jest komunikacja podmiejska czy miejska. Pasażer powinien dostać bilet - mówi Zbigniew Kubik, rzecznik lubelskiego oddziału Inspekcji Transportu Drogowego. Tym, którzy nie wydają druczków, grozi kara. 300 złotych. Prywatnych miejskich przewoźników wzięła już pod lupę inspekcja w Bydgoszczy. Sprawdza, czy pasażerowie dostają bilety.
- Nie słyszałem o przepisie, który zmuszałby mnie do wydawania biletów - irytuje się Marek Motyl, lubelski przewoźnik.
Pytana o przepisy Inspekcja Transportu Drogowego odsyła do urzędów skarbowych. - Nas interesują podatki. Czyli kasy fiskalne, które w komunikacji miejskiej nie są wymagane - mówi Adam Kaczorowski z Urzędu Kontroli Skarbowej w Lublinie. - Bilety to nie nasza sprawa.
Mimo to inspekcja zapowiada kontrole prywatnych przewoźników. A ci są zaskoczeni. Ale nie wszyscy opierają się przed wprowadzeniem biletów w swych pojazdach. - Nie ma żadnego problemu. Przy dużej liczbie biletów cena druku nie przekracza jednego grosza - mówi Edward Gorzel, współwłaściciel jednej z większych prywatnych firm przewozowych w Lublinie. - To nie jest żaden powód do podwyżek. Przecież nie podniosę ceny o grosz.

Co na to konkurencja?

To, że w prywatnych autobusach nie ma biletów, drażni zwłaszcza pracowników MPK. Mówią, że to nieuczciwa konkurencja. - Ale to wina kogoś, kto wiele lat temu dopuścił do takiej sytuacji - mówi Grzegorz Jasiński, prezes MPK Lublin.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!