poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

Dokopali się po perfum

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 lutego 2003, 21:03

Pracowicie, przez kilka dni, wywozili ziemię z podkopu. Potem przebili strop i ogołocili całą perfumerię. Lubelski salon Empiku stracił w ten sposób aż 650 tys. zł. To największe od wielu miesięcy włamanie w Lublinie.

Do kradzieży doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek. Zauważyła ją wczoraj pracownica, która codziennie rano dostarcza prasę do Empiku przy Krakowskim Przedmieściu. Zastała ogołocone półki i dziurę w podłodze, przez którą weszli włamywacze. Natychmiast zadzwoniła po policję.
- To wyglądało jak w filmie kryminalnym - mówi Leszek Mazurek, dyrektor Empiku. - Złodzieje wszystko po sobie posprzątali. Nie wiem, jak oni to zrobili. Nie ma nawet śladów gruzu ani ziemi z podkopu.
Złodzieje dostali się najpierw do piwnicy położonej pod kamienicą, w rogu której znajduje się Empik. Nie mieli z tym większego problemu. Drzwi były zamknięte na skobel. Piwnice, w których buszowali, były puste.
Po wybiciu otworu w ścianie przedostali się do pomieszczenia leżącego prawie pod sklepem. Tu czekało ich najwięcej pracy. Musieli wybrać całą ziemię z podkopu, żeby dostać się do stropu nad perfumerią.
- Wykopali kilkumetrowy podkop w kształcie studni - mówi kom. Kamil Kowalik, rzecznik prasowy KMP w Lublinie. - Musieli być dobrze przygotowani do kradzieży. Otwór w podłodze zrobili dokładnie w stoisku z perfumami. Użyli do tego lewarka lub podnośnika.
Według policjantów cała akcja była starannie przygotowana. Niewykluczone, że włamywacze robili podkop już w ubiegłym tygodniu. Hałasy nie budziły podejrzeń. - W sklepie był gwar - mówią policjanci.
Sąsiedzi też niczego nie słyszeli. - Nic nie wiem, dopiero wczoraj rano dowiedziałam się, że było włamanie - mówi jedna z kobiet mieszkająca w kamienicy.
Złodzieje zabrali z półek tylko perfumy i drogie kosmetyki. Zostawili tylko próbki, tzw. testery. Nie musieli się sporo napracować, żeby wynieść ze sklepu towar warty kilkaset tysięcy złotych. - Można to zapakować w kilka toreb - oceniają policjanci. - Niektóre perfumy kosztują kilkaset złotych.
Funkcjonariusze sądzą, że skradzione kosmetyki wkrótce pojawią się na polskich targowiskach lub są już za wschodnią granicą. Zarówno sklep jak i towar były ubezpieczone. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!