czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Domowe zacisze w sprzedaży

Dodano: 11 maja 2009, 14:52

Meble, akcesoria i wszystko co potrzebne przy dekoracji wnętrz - to znajdziemy w powiększonym salonie Black Red White. W weekend swój pierwszy salon w mieście otworzyła też firma Komandor.

Sklep sieci BRW to w tej chwili największy obiekt tego typu w Lublinie. Po kilku miesiącach remontu urósł o 3 tys. mkw. W miejscu dawnych magazynów powstała nowa ekspozycja.

- Prezentujemy tam przede wszystkim artykuły dekoracyjne i różnego rodzaju akcesoria - mówi Janusz Łyczak, dyrektor ds. marketingu BRW. - Do tej pory ten dział ograniczał się do kilku półek. Teraz do dyspozycji klientów jest ponad 2 tys. mkw. Jest też nowy dział z artykułami do dekoracji pokoi dziecięcych.

Sobotnie otwarcie przyciągnęło kilka tysięcy ludzi. Był piknik z regionalną kuchnią. Zawody w skręcaniu mebli na czas. Do tego prezenty i zniżki dla pierwszych klientów.

- Zawsze szukam takich okazji - mówi Marta Łysek, z Lublina. - Do skręcania mebli się nie zabiorę, ale może uda się kupić taniej trochę dodatków do kuchni.
Nowa ekspozycja to nie wszystko. W sklepie jest teraz więcej kas, bar i kawiarnia. Powstał też nowy parking, na kilkadziesiąt miejsc. Cały salon liczy sobie 10 tys. mkw.

- To jeden z siedmiu największych sklepów naszej sieci w Polsce - mówi Łyczak. - Mamy tu 200 zaaranżowanych pokoi. Do tego nowy, bardzo duży dział z artykułami użytkowymi.

Przedstawiciele Black Red White deklarują, że w najbliższych latach nie zamierzają budować kolejnych sklepów w regionie.

W przeciwieństwie do Komandora, który w sobotę otworzył swój pierwszy salon w Lublinie. Firma znana jest z produkcji mebli na zamówienie. Przy ul. Hutniczej10 zobaczymy kilka gotowych aranżacji.

- Do tej pory ograniczaliśmy się do tzw. punktów dealerskich. Teraz to się zmieni - mówi Krzysztof Stasiak, szef Komandora. - Zaczynamy otwierać salony w największych miastach Lubelszczyzny. To będą małe obiekty, najwyżej kilkaset metrów kwadratowych. Wystarczy, by pokazać możliwości. Przecież nigdy nie robimy dwóch takich samych produktów.

Komandor wprowadził się do zrujnowanego pawilonu przy ul. Hutniczej. Remont trwał blisko pół roku. Budynek został kompletnie odnowiony, łącznie z elewacją. W przygotowaniu aranżacji uczestniczyli m. in. uczniowie lubelskiego Zespołu Szkół Plastycznych.
Czytaj więcej o:
~gosc~
Matka
shiga
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

~gosc~
~gosc~ (11 maja 2009 o 20:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
po cos w ogole zabierala tam dziecko ty durna babo
Rozwiń
Matka
Matka (11 maja 2009 o 19:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To skandal,że nieprzytomne dziecko w ogóle ruszłaąs i przenosiłaś, powinnaś była od razu zawołać pogotowie, a tak to naraziłaś jego życie! Co z ciebie za matka. Poza tym jak mogłaś nie pilnować dziecka! Pewnie szału zakupowego dostałaś i zamiast pilnować dziciaczka, to latałaś tam jak oszalała. A gdzie był mąż?Mogliście dziecko w domu zostawić , a nie po sklepach ciągać, skoro się nim nie opiekujesz, a to jest twoje zadanie, a nie pracowników tego salonu.Takim osobom, jak ty powinno się stawiac od razu zarzut niedopilnowania!
Rozwiń
shiga
shiga (11 maja 2009 o 19:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Taaaa a jak moje dziecko 3 letnie spadlo ze schodów to zero zainteresowania ze strony personelu! na dworze mi dopiero odzyskalo przytomnosc... Ot cale BRW!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!