wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Dorwać zielonego!

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 lutego 2007, 19:06
Autor: Dominik Smaga

Na polecenie komendanta głównego policja ma się zająć ekologami.

Komenda twierdzi, że chce wykryć prowokatorów, którzy mogą dołączyć do obrońców Doliny Rospudy, by wywołać zamieszki.

Pismo komendanta głównego, Konrada Kornatowskiego trafiło do wszystkich komend wojewódzkich. Ten fakt ujawnił wczoraj ogólnopolski "Dziennik”. Gazeta podała, że funkcjonariusze mają rejestrować w policyjnych bazach działaczy i organizacje "zagrażające rządowemu programowi obwodnicy w Dolinie Rospudy”. Szef policji tłumaczył, że chodzi "o rozpoznanie, z kim mamy do czynienia”.
- Obudziłem się rano, włączyłem radio i spojrzałem na kalendarz. Czy to czasy Gomułki, żebyśmy używali policji do walki z tymi, którzy mają inne zdanie niż rząd? - komentuje Krzysztof Gorczyca, prezes Towarzystwa dla Natury i Człowieka. W poniedziałek ze swymi działaczami będzie demonstrować w centrum Lublina w obronie zagrożonej doliny. Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, akcja ma być rejestrowana przez policyjne kamery i fotografów.
- W tej sprawie informacji udziela wyłącznie Komenda Główna Policji - Renata Laszczka-Rusek z biura prasowego komendy wojewódzkiej ucina wszelkie pytania. W Warszawie zaprzeczają, by chodziło o inwigilację ekologów. - To pismo nie dotyczy organizacji ekologicznych, a naszą intencją jest ustawowy obowiązek zbierania informacji na temat różnych zagrożeń, które mogą wystąpić w związku z protestem dwóch grup: przeciwników i zwolenników inwestycji - Danuta Wołk-Karaczewska, rzecznik KGP w odpowiedzi na pytanie odczytuje oficjalne stanowisko komendy. Pytana o to, jak ma wyglądać "zbieranie informacji o zagrożeniach” stwierdza, że nie będzie tego wątku rozwijać. KGP tłumaczy, że chce wychwycić ewentualnych prowokatorów, którzy mogą dołączyć do protestujących.
"Zieloni” są zdziwieni. - Kiedy związkowcy jadą protestować do Warszawy, nikt nie wydaje polecenia, by wśród nich szukać prowokatorów. Choć często ich akcje kończą się zamieszkami - mówi Gorczyca. Ale działacze się nie boją. - Policjanci wypełniają rozkazy, a my nie jesteśmy tajną organizacją. Nie mamy się czego bać - twierdzi Grzegorz Grzywaczewski z Lubelskiego Towarzystwa Ornitologicznego.
Wczoraj po południu wyjaśnień od komendanta głównego policji zażądał minister spraw wewnętrznych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!