środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

Dostał ponad 200 punktów karnych. "Uciekałem, bo zobaczyłem radiowóz"

  Edytuj ten wpis

Popełnił ponad 40 wykroczeń, za które zarobił ponad 200 punktów karnych. 26-letni Bartłomiej J. przez kilkanaście minut uciekał przez centrum Lublina, zagrażając innym kierowcom i pieszym.

W środę około godz. 21 motocyklista przejeżdżał hondą ul. Kołłątaja. Tam natknął się na radiowóz drogówki.

– Zauważyliśmy, że motocykl ma brytyjskie tablice, nie posiada kierunkowskazów i wstecznych lusterek – opowiada sierżant Arkadiusz Nalepa. To właśnie on siedział wtedy za kierownicą radiowozu. – Postanowiliśmy zatrzymać go do kontroli. Daliśmy sygnał dźwiękowy i świetlny.

Tędy uciekał motocyklista:



Wszystko wskazywało, że będzie to spokojna kontrola. Motocyklista jechał powoli, machnął ręką, tak jakby dawał znak, że zaraz się zatrzyma. Dojechał do skrzyżowania z Krakowskim Przedmieściem. Wtedy nagle przyspieszył i skręcił w Ewangelicką. Radiowóz ruszył za nim w pościg (przebieg pościgu – patrz mapka obok).

Na Al. Racławickich motocyklista pędził nawet 160 km na godzinę. Przejeżdżał skrzyżowania na czerwonym świetle, wpadał na przejścia dla pieszych, omal nie potrącając przechodniów. Mało brakowało, a kilkakrotnie zderzyłby się z innymi pojazdami. Tak było na ul. Długosza, gdzie jeden z samochodów musiał ratować się ucieczką na lewy pas jezdni.

Motocyklista kluczył ulicami centrum, aż znalazł się na al. Smorawińskiego. Przy przystanku MPK wjechał na chodnik, nie patrząc, że stoją tam przechodnie. To cud, że nikogo nie potrącił. Przejechał przez kładkę.

– Wtedy na chwilę straciliśmy go z oczu. Na szczęście do akcji włączył się drugi radiowóz – dodaje Nalepa.

Motocyklista ani myślał się zatrzymać. Po schodach zjechał ze skarpy. Po chwili był już na ul. Kiepury. Przy bloku nr 11 zsiadł z motocykla. Zaraz dobiegli do niego policjanci. 26-letni Bartłomiej J. tłumaczył się, że widząc radiowóz nie wiedział co ma zrobić, zaczął więc uciekać. Pościg za nim trwał kilkanaście minut.

Okazało się, że motocyklista jest trzeźwy, ma prawo jazdy. Ale jego honda nie była zarejestrowana i ubezpieczona. Gdyby zatrzymał się na ul. Kołłątaja, dostałby za to do 500 zł mandatu. Ale podczas ucieczki popełnił około 40 wykroczeń, za co "zdobył” ponad 200 punktów karnych. Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy, a do sądu niedługo trafi wniosek o ukaranie go za wszystkie wykroczenia.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Kierowca Bombowca
ruki
Met
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Kierowca Bombowca
Kierowca Bombowca (28 października 2011 o 09:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak się kończy ciąganie policjantów po sądach za przepisowy odstrzał idiotów na motorach (vide zajścia w Chodlu sprzed kilku lat).
Biedni policjanci pieszczą się, zamiast korzystać ze swoich uprawnień - ten idiota, którego niektórzy próbują tu bronić, wiał jadąc kładką dla pieszych nad Smorawińskiego!

Jak się przestraszysz Policji (lub masz wątpliwości, czy to policja Ciebie zatrzymuje), to Twoim zas..ym obowiązkiem, jako kierującego, jest natychmiast podjechać pod najbliższą komendę... a nie wiać przez pół miasta, powodując zagrożenie.
Rozwiń
ruki
ruki (28 października 2011 o 09:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Wiesław' timestamp='1319737887' post='552117']
Nie pochwalam zchowania motocyklisty, ale czy policjanci widząc jego zachowanie nie powinni zrezygnować z pościgu, a tym samym nie narażać na niebespieczeństwo osób postronnych i samego motocyklisty.Mam kolegę który jeżdżąc samochodem nigdy nie łamie żadnych przepisów (chyba że utrudnia ruch jadąc przepisowo 50 km/godz. w obszarze zabudowanym) a na widok patrolu policji dostaje drgawek i blednieje. Motocyklista jadąc bez wymaganych dokumentów miał prawo przestraszyć się radiowozu, ale policjanci byli w pełni świadomi i widzieli całość wydarzeń. Moim zdaniem ścigającym policjantom należy się 500 pkt. karnych i zakaz wykonywania zawodu.
[/quote]
czy tak samo będziesz się wypowiadał jak trzeba będzie gonić np. sprawcę rozboju na twojej osobie gamoniu?
Rozwiń
Met
Met (28 października 2011 o 08:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak się okazuje, w Polsce deb*** może mieć prawo jazdy.
Rozwiń
Malkom
Malkom (28 października 2011 o 06:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Wiesław' timestamp='1319737887' post='552117']
Nie pochwalam zchowania motocyklisty, ale czy policjanci widząc jego zachowanie nie powinni zrezygnować z pościgu, a tym samym nie narażać na niebespieczeństwo osób postronnych i samego motocyklisty.Mam kolegę który jeżdżąc samochodem nigdy nie łamie żadnych przepisów (chyba że utrudnia ruch jadąc przepisowo 50 km/godz. w obszarze zabudowanym) a na widok patrolu policji dostaje drgawek i blednieje. Motocyklista jadąc bez wymaganych dokumentów miał prawo przestraszyć się radiowozu, ale policjanci byli w pełni świadomi i widzieli całość wydarzeń. Moim zdaniem ścigającym policjantom należy się 500 pkt. karnych i zakaz wykonywania zawodu.
[/quote]
Jakie prawo przestraszyć się ? O czym Ty piszesz ? Jeżeli tak reaguje to niech natychmiast odda prawo jazdy. Przy takim zachowaniu policja powinna strzelać aby wyeliminować zagrożenie To cud że nikt nie zginął
Rozwiń
Hahaha
Hahaha (27 października 2011 o 22:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
deb***, po prostu deb***...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!