poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Lubelski urząd skarbowy ma się zająć sprzedażą 82 młodych pająków - zdecydował sąd. Egzotyczne zwierzęta od lipca ubiegłego roku mieszkają w lubelskim sklepie zoologicznym w charakterze żywych dowodów rzeczowych. Sędzia uznał, że ich dalsze utrzymanie jest zbyt drogie.

Stawonogi trafiły do prokuratorskiego depozytu, kiedy w domu Radosława P., młodego hodowcy z Lublina, pojawili się policjanci. Stróżów prawa sprowadziła do Radosława P. oferta na internetowym portalu Allegro. Ogłaszał tam, że chce sprzedać zwierzęta. Funkcjonariusze zarekwirowali mu nietypowy "towar”. - Hodowca jest oskarżony o handel pająkami, które nie mają świadectwa pochodzenia. Sprawa czeka na termin - mówi przewodnicząca XV Wydziału Grodzkiego lubelskiego Sądu Rejonowego Beata Górna-Gielara.
A lubelski Sąd Grodzki nie czeka na początek sprawy. Właśnie zdecydował o sprzedaży pająków. Ich przechowywanie jest bardzo kosztowne (kilkadziesiąt złotych dziennie). Młode stawonogi - nie wiadomo jeszcze dokładnie, jaki to gatunek - od lipca ubiegłego roku dorastają w sklepie zoologicznym przy ul. Wileńskiej w Lublinie. Tam skierowała je na przechowanie prokuratura. Pajączki na razie mają około centymetra, dorosłe będą kilkanaście razy większe. Mieszkają w 82 plastikowych pudełeczkach. Każdego dnia trzeba je pielęgnować i nakarmić. Jedzą małe świerszcze. Ich codzienna "obsługa” zajmuje kilka godzin.
Pojawił się jednak problem - właściciel sklepu obraził się na organy ścigania i nie chce już zajmować się pająkami. - Najpierw prokuratura nie płaciła wystawianych przeze mnie faktur, a później obniżyła uzgodnioną wcześniej stawkę. Jest mi winna ponad 20 tys. zł - nie kryje rozżalenia właściciel sklepu Grzegorz Lipski. - Mam tego dość. Dlatego we wtorek idę do sądu i zostawiam pająki na biurku sędziego.
Sędzia lubelskiego Sądu Grodzkiego Andrzej Woźniak twierdzi jednak, że wielkiego kłopotu nie będzie. - Znalazłem już inny sklep, którego właściciel zgodził się przechować ten nietypowy dowód - mówi.
Grzegorz Lipski twierdzi, że sprzedaż pająków przez urząd skarbowy nie będzie łatwa. - Do tej pory nikt nie wie dokładnie, jaki to gatunek. Kupca będzie bardzo trudno znaleźć - mówi.
- O Boże, pierwsze słyszę! Ja się strasznie boję pająków! - mówi Honorata Dryka z działu egzekucji lubelskiego I Urzędu Skarbowego, który zgodnie z decyzją sądu zajmie się sprzedażą nietypowego dowodu rzeczowego. - Procedura jest dość skomplikowana. Jeszcze nigdy nie mieliśmy pająków, więc najpierw muszę się zorientować, co zrobić w tym przypadku. Ale mam nadzieję, że nie będę musiała ich oglądać.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!