środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

Dr Marzena Kostuch: Bez sprzętu od WOŚP byłoby ciężko

Dodano: 12 stycznia 2017, 16:24

Dr n. med. Marzena Kostuch (druga od lewej), fot. Maciej Kaczanowski
Dr n. med. Marzena Kostuch (druga od lewej), fot. Maciej Kaczanowski

Rozmowa z dr n. med. Marzeną Kostuch, ordynatorem Oddziału Noworodków i Intensywnej Terapii Noworodków w SPSK4 w Lublinie

• Kto trafia na pani oddział?

– Przede wszystkim dzieci przedwcześnie urodzone. Nasz najmniejszy pacjent ważył zaledwie 480 gramów. Przyjmujemy także te ciąż z donoszonych, ale ciężko chore, które wymagają zaawansowanych technik leczenia. Dzieci, które trafiają na nasz oddział, często muszą przebywać w szpitalu nawet do pół roku. Rocznie hospitalizujemy ok. 300 takich dzieci. Nie wszystkie udaje się nam się niestety uratować.

• Jakie są potrzeby oddziałów pediatrycznych?

– Każdy oddział ma indywidualne potrzeby, ale podstawową rzeczą są na pewno urządzenia odpowiedzialne za techniki wentylacji m.in. respiratory i tzw. CPAP-y, a także sprzęt do monitorowania funkcji życiowych małych pacjentów. W ciągu 15 lat nasz oddział dostał od WOŚP 13 urządzeń , z których każdy ma wartość kilkudziesięciu do ponad 100 ty. zł.

• Czy bez sprzętu WOŚP praca lekarzy byłaby trudniejsza?

– Na pewno. Jeżdżę także w karetce neonatologicznej, w której transportowane są ciężko chore dzieci między szpitalami i jestem w różnych placówkach. Chyba nie ma szpitala, w którym nie byłoby serduszka WOŚP. To w dużej mierze dzięki sprzętowi od orkiestry udaje nam się ratować dzieci.

Czytaj więcej o: Lublin WOŚP
Użytkownik niezarejestrowany
targ odpustami
ale jaja
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 stycznia 2017 o 08:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szanowna pani doktor, Proszę się już przyzwyczajać do myśli, że już niebawem WOŚP spadnie z rowerka. I trzeba będzie lepiej zarządzać finansami oddziału, żeby na potrzebny sprzęt wystarczyło.
Rozwiń
targ odpustami
targ odpustami (12 stycznia 2017 o 20:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"najlepiej zarabia się na dobroczynności". Ludzie są naiwni i wierzą w obrazki telewizyjne, przedstawiające plączące, upośledzone dzieci, którym "pomógł" jakiś SMS,  albo datek za papierowe serduszko. Nikt nie chce pomyśleć o WOŚP, jako o ściemie, maskonie (termin Lema z "Kongresu Futurologicznego"), skrywającym ruiny systemu zdrowotnego.  Co miesiąc płacimy składki na NFZ. Jesteśmy ścigani przez  policję za ich niepłacenie. Pałace NFZ rosną, liczba urzędników wraz z nimi. Ich pensje także.  Jak jest "u lekarza" - wiemy wszyscy. Nikt nie chce zlikwidować tej pijawki i rzeczywiście zreformować systemu. Zasłaniany jest za to akcją,  która nakazuje poprzez naciski moralne na dzieci, czyli głównych uczestników "fajnej, rockendrolowej" imprezy, kolejne opodatkowanie się społeczeństwa. Raz do roku.  Jest to podatek dobrowolny, ale odmów, człowieku, dzieciakowi z puszką? Odmów datku na biedne umierające dzieciaki lub kaleki? Jesteś, człowieku, bez serca?  Organizator  dobrze wie, ze finałami WOŚP legitymizuje kolejnych ministrów zdrowia i kolejne zaniechania reform.   Marzy mi się minister zdrowia, który stanie na scenie finału Orkiestry i przed kamerami wszystkich telewizji opisze patologie polskiego systemu zdrowotnego,  składek na pałace NFZ, armie urzędników, lekarzach na kilku etatach, zmowie firm farmaceutycznych po likwidacji polskich zakładów i zapowie konkretną reformę systemu.  Udawanie, że tego nie ma, bo "nie puści" WOŚP "Publiczna" jest chowaniem głowy w piasek i w dodatku napędza tej imprezie tłumy, gdyż "owoc zakazany" najlepiej smakuje.  Coś w rodzaju średniowiecznego targu odpustami. 
Rozwiń
ale jaja
ale jaja (12 stycznia 2017 o 19:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
a gdzie są nasze podatki, za komuny nie było WOŚP i kupowano sprzęt jaki był w owych czasach. Do tego teraz nie dam ani grosza, gdzie wcześniej  wspierałam, bo teraz uważam, że nasz kraj jest bardzooo bogaty kiedy za seks płaci po 500+ od zrobienia i urodzenia jednego dziecka. Także 500+ przeznaczyć na sprzęt i leczenie chorych a nie młodym zdrowym jak cholera rodzicom płacą za baraszkowanie w łóżku.
Najgorzej to być pominiętą. Oni baraszkują i im płacą, a ty byś nawet zapłaciła, tylko nikt nie chce :lol:
od kiedy to się płaci za baraszkowanie a nie za pracę, ja pieprze, to tak zachowuje sie patologia, czyżby góra do niej należała kiedy popiera seks
Rozwiń
Gość
Gość (12 stycznia 2017 o 19:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tere fere kuku strzela baba z łuku. Wierzę, bo muszę.
Rozwiń
Gość
Gość (12 stycznia 2017 o 19:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Artykuł sponsorowany.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!