poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Drogowcy zabrali wyjazd

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 marca 2003, 14:29

Mieszkańcy Koloni Trębaczów domagają się przywrócenia wjazdu na drogę krajową Łęczna-Lublin naprzeciwko stacji benzynowej. Zarządca dróg odmawia. Jako powód podaje plan miejscowy i konieczność zapewnienia bezpieczeństwa ruchu.

– Byliśmy zaskoczeni, gdy ekipa gospodarki komunalnej podwyższyła krawędzie chodnika i de facto zamknęła nam wyjazd na drogę. Wystosowaliśmy protest do burmistrza. Ludzie chcą odblokowania – mówi sołtys Kol. Trębaczów Jan Lipski.
Burmistrz Łęcznej Teodor Kosiarski pokazuje grubą teczkę korespondencji w tej sprawie, w której on sam nie może nic zrobić. Jak to możliwe, żeby ludzie nie zostali poinformowani o przebudowie? – Jest to możliwe – wyjaśnia Władysław Rawski, wicedyrektor lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. – Jeśli wykonujemy zadanie w naszym pasie drogowym i są podstawy do realizacji przedsięwzięcia, nie musimy uzgadniać naszych działań z nikim. Gdyby w wyniku przebudowy ktoś miał stracić zagwarantowany konstytucją jedyny dojazd do posesji, wtedy takie uzgodnienia byłyby konieczne.
Wiesław Hanc, kierownik lubelskiego rejonu Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad pokazuje dokumenty w sprawie. – W 1997 roku gdy GDDP budowała chodnik w Łęcznej przy drodze krajowej Lublin–Włodawa, ówczesny dyrektor GDDP Julian Kapica prosił wykonawcę o obniżenie progu naprzeciwko stacji benzynowej tak, żeby można było z „krajówki” dostać się na drogę gminną. Na czyją prośbę dyrektor Kapica to zrobił, tego nie wiemy, i się nie dowiemy, bo dyrektor nie żyje – mówi kierownik.
Wjazd funkcjonował bez zarzutu: w statystykach policyjnych brak danych o wypadkach w tym miejscu. Z początkiem ubiegłego roku Generalna Dyrekcja Dróg Publicznych poleciła rozbiórkę „nielegalnego zjazdu”. Dlaczego zarządca drogi mówi o „nielegalnym zjeździe” skoro chodnik z możliwością przejazdu wybudował sam? –W międzyczasie radni w Łęcznej uchwalili plan zagospodarowania przestrzennego, w którym zjazdu nie ma. My stosujemy się tylko do tego dokumentu. Wynika z niego, że obsługa komunikacyjna nieruchomości przy odciętej od „krajówki” szosie winna odbywać się poprzez sieć dróg niższej kategorii – dodaje kierownik rejonu.
– W planie miejscowym trasa Lublin-Włodawa została sklasyfikowana jako „ulica główna ruchu przyśpieszonego”, co oznacza sukcesywne ograniczenie ilości bezpośrednich zjazdów wprost na drogę – wyjaśnia Bogdan Siegieda, kierownik referatu inwestycji i rozwoju gminy.
– Droga krajowa biegnie w tym miejscu łukiem, w sąsiedztwie jest skrzyżowanie z drogą wojewódzką, naprzeciwko stacja benzynowa. Czy zjazd będzie otwarty czy nie, bezpieczeństwo ruchu będzie tu zagrożone – uważa kierownik rejonu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!