poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lublin

Dyrektor nie spisał się na medal

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 listopada 2004, 22:38

Skandalem zakończyła się uroczystość na cześć par obchodzących Złote Gody. Zdzisław Leńczuk, zastępca dyrektora Wydziału Spraw Obywatelskich i Migracji Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego, który miał wręczać jubilatom medale, był pijany. Gospodarze musieli go wyprosić z uroczystości.

W czwartek w Polichnie koło Kraśnika małżeństwa obchodzące 50-lecie pożycia miały otrzymać medale. - Skandal - ocenia krótko radny gminy Szastarka zachowanie dyrektora.
- To było żenujące. Urzędnik zlekceważył mieszkańców gminy - wtóruje mu inny uczestnik imprezy. - Dyrektor był kompletnie pijany. Daliśmy mu kawy, żeby trochę go otrzeźwiła. Kiedy wszyscy byli w kościele, on siedział z tyłu. Potem w domu kultury nie był w stanie wręczyć medali. Mam nadzieję, że jubilaci się nie zorientowali.
Uroczystość rozpoczęła się od mszy. Proboszcz odprawił ją w intencji jubilatów. Obejrzeli oni także program przygotowany z okazji rocznicy odzyskania niepodległości. A potem wszyscy wyszli do pobliskiego Gminnego Ośrodka Kultury. Tam wręczano złotym parom medale, dyplomy i kwiaty. Robił to starosta Jarosław Stawiarski i Zdzisław Leńczuk. Jednak po pierwszej niezbyt udanej próbie uhonorowania jubilatów przez dyrektora, sekretarz gminy Szastarka Ryszard Michałek poprosił Leńczuka, żeby opuścił uroczystość i wrócił do Lublina.
Jubilaci rzeczywiście nie zwrócili uwagi na podejrzany stan dyrektora. - Ja nawet nie wiem, który to był pan od wojewody - zapewnia pan Aleksander z Brzozówki. - Nie znamy tych ludzi. Ale uroczystość była ładna.
Na uroczystości obecni byli starosta kraśnicki i jego zastępca, sekretarz oraz wójt gminy Szastarka. Najpierw opowiedzieli nam o całym zajściu w Polichnie. Później jednak zastrzegli, że mówią to nieoficjalnie. Oficjalnie mówili tylko: Trudno nam cokolwiek powiedzieć. Pan dyrektor źle się czuł.
Ale jeden z radnych nie wycofał się z tego, co powiedział. - U nas na wsi jak ktoś sobie popije, to się mówi: Siedź w chałupie. Przecież ten dyrektor przyjechał do starszych ludzi. Na bardzo ważną dla nich uroczystość. Nie mógł sobie odmówić wypicia alkoholu? Na odległość było widać, że jest pijany. Uważam, że starosta i wójt powinni poinformować wojewodę otwarcie, co się u nas wydarzyło. W końcu to jego reprezentował Leńczuk.
Dyrektor twierdzi, że nie pił alkoholu. - Wypiłem tylko pół kawy, bo reszty nawet nie zdążyłem - zapewnia Leńczuk. - Naprawdę nie byłem pod wpływem alkoholu. Przecież nie zawsze trzeba być w dobrym humorze. A w kościele byłem przez całą mszę. Nawet ksiądz mnie oficjalnie powitał.
• To dlaczego opuścił pan uroczystość?
- Bo starosta sam zajął się wręczaniem medali.
Świadkiem zdarzenia w Polichnie był nasz dziennikarz. Chciał zadać kilka pytań Leńczukowi. Ale ten wykręcił się tym, że idzie na papierosa i porozmawia później. Już nie wrócił. Kierowca wywiózł go do domu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!