wtorek, 6 grudnia 2016 r.

Lublin

Dyrektor z mocnym poparciem

Dodano: 4 lutego 2002, 22:43

Sprawę Andrzeja Niemczyka, który działał na szkodę Okręgowego Szpitala Kolejowego w Lublinie, przejęła wczoraj policja. Według naszych rozmówców były dyrektor mógł robić, co chciał, bo miał przyzwolenie ówczesnego marszałka, obecnego posła PSL, Arkadiusza Bratkowskiego.

Zdaniem Regionalnej Izby Obrachunkowej w Lublinie straty, jakie poczynił A. Niemczyk za swojego urzędowania, sięgają co najmniej 1 mln zł (o szczegółach pisaliśmy w sobotę). Kto pozwolił na tę niegospodarność? Na dyrektora powołał Niemczyka – we wrześniu 1999 roku – Zarząd Województwa na czele z marszałkiem Arkadiuszem Bratkowskim. Obecny poseł PSL powiedział w piątek Dziennikowi (wczoraj był nieuchwytny), że za Niemczyka nie odpowiada, a o jego nadużyciach nie wiedział.
Tymczasem z protokołów sesji Sejmiku Województwa Lubelskiego, którymi dysponuje Dziennik, wynika, że musiał coś wiedzieć. Choćby dlatego że radny Sławomir Janicki, jednocześnie członek Rady Społecznej szpitala kolejowego, wielokrotnie informował o nieprawidłowościach i niekompetencji Niemczyka. Pytał marszałka, co zamierza w tej sprawie zrobić.
– Nie ma zastrzeżeń, które by dyskwalifikowały dyrektora – mówił Bratkowski w kwietniu 2000 r.
Sprawa szpitala powracała na sesjach sejmiku w latach 2000–2001 jeszcze kilka razy. W lipcu 2000 r. Tadeusz Marciniak, ówczesny dyrektor Wydziału Zdrowia Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie, wystąpił do marszałka z wnioskiem o odwołanie Niemczyka.
– Pracownicy szpitala mówili o jego indolencji – mówi T. Marciniak. – Marszałek wniosek odrzucił. Za kilka tygodni zawnioskowałem ponownie. Wtedy wyrzucił mnie za drzwi i zabronił interesować się szpitalem. Niemczyk mógł kierować, bo miał wsparcie wysokiego polityka.
Tuż po wnioskach o odwołanie Niemczyka (odrzuconych), wpłynął kontrwniosek od Rady Społecznej szpitala o nagrodę dla dyrektora. – Opracował bardzo dobry plan restrukturyzacji szpitala – powiedział Leszek Boguta, przewodniczący rady, także dyrektor Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych. – Nie wiem, jaka była wysokość nagrody, bo o tym zadecydował marszałek.
Jesienią ubiegłego roku konflikt między Niemczykiem a lekarzami stanął na ostrzu noża. W listopadzie dyrektor podał się do dymisji i słuch po nim zaginął. RIO przekazała sprawę policji. – Protokoły pokontrolne dostał Wydział Przestępczości Gospodarczej – potwierdziła Bibianna Bortacka z biura prasowego KWP w Lublinie. – Trzeba poczekać na wyniki analizy.
Od kilku dni Dziennik próbuje się bezskutecznie skontaktować z dyr. Niemczykiem. Nie możemy go zastać ani w domu w Zamościu, ani w jego aptekach.

Zarzuty RIO

Regionalna Izba Obrachunkowa mówi o co najmniej 1 mln zł strat powstałych za rządów dyr. Niemczyka. W 2000 roku leki do szpitala zaczęła dostarczać spółka „Aptekarz”, w której Niemczyk miał udziały. Od grudnia 1999 r. do końca sierpnia 2001 r. wszystkie zobowiązania szpitala urosły aż
o 228 proc. Dyrektor zapłacił
350 tys. zł wykonawcy modernizacji sieci ciepłowniczej i kotłowni, chociaż ten nie wykonał swojej pracy.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO