wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Dyrektor z zarzutem, ale nie do ruszenia. Bo na zwolnieniu

Dodano: 6 marca 2011, 19:21
Autor: Dominik Smaga

Paweł D. był bohaterem afery w Wydziale Komunikacji lubelskiego magistratu (Bartłomiej Żurawski / Ar
Paweł D. był bohaterem afery w Wydziale Komunikacji lubelskiego magistratu (Bartłomiej Żurawski / Ar

Oskarżony urzędnik magistratu w Lublinie do dziś nie stracił posady, choć w kadrach czeka na niego wypowiedzenie.

Mało tego, formalnie wciąż jest zastępcą dyrektora Wydziału Komunikacji i dostaje za to pieniądze. Od lipca donosi jedno zwolnienie lekarskie za drugim.

Paweł D. był bohaterem afery w Wydziale Komunikacji lubelskiego magistratu. Urzędnik został oskarżony o przekazanie pytań z konkursu na obsadę jednego ze stanowisk. Otrzymała je kobieta, która pracowała w jego wydziale na zastępstwie i starała się o normalny etat. Zabiegała o miejsce po urzędniczce, która odeszła na emeryturę.

Zastępca dyrektora stanął przed sądem. – Oskarżony jest o przestępstwo z art. 231 kodeksu karnego. Grozi za nie od roku do 10 lat pozbawienia wolności – informuje sędzia Artur Ozimek, rzecznik lubelskiego Sądu Okręgowego. Przepis ten dotyczy przekroczenia uprawnień przez urzędnika w celu osiągnięcia korzyści materialnej. W tym przypadku chodziło o korzyści nie dla Pawła D., ale dla urzędniczki, którą forsował na stanowisko. – Sprawa jest jeszcze w toku. Termin kolejnej rozprawy został wyznaczony na 28 marca – dodaje sędzia Ozimek.

W lipcu ub. roku, gdy sprawa wyszła na jaw, magistrat postanowił pozbyć się urzędnika. Nie tylko odwołać go ze stanowiska, ale całkowicie zwolnić z pracy. Nie udało się do dziś.

– Pierwsze wypowiedzenie dla Pawła D. zostało wystawione 26 lipca. Nie zostało mu wręczone, ponieważ przebywał na zwolnieniu lekarskim – stwierdza Mirosław Kalinowski z Biura Prasowego lubelskiego Ratusza. I dodaje, że urzędnik dostarczał kolejne zwolnienia. Dlatego wciąż nie można mu było wręczyć wypowiedzenia. – Taki pracownik jest w praktyce nietykalny – tłumaczy Kalinowski.

Na zwolnieniu można być przez pół roku, później – na wniosek lekarza – ZUS może zakwalifikować chorego na tzw. świadczenie rehabilitacyjne. Wtedy pracownika nie można zwolnić jeszcze przez trzy miesiące.
Paweł D. skutecznie zablokował etat zastępcy dyrektora. Innego zastępcy w wydziale nie ma. – A z tego nie mam żadnego pożytku – mówi Tadeusz Franaszczuk, dyrektor Wydziału Komunikacji w lubelskim Urzędzie Miasta. – Próbowałem z nim rozmawiać telefonicznie. Powiedział, że nie ma o czym.

Urzędniczka, której Paweł D. miał pomóc w konkursie na stanowisko, nadal pracuje na szeregowym stanowisku w magistracie, ale w innym wydziale.
Czytaj więcej o:
irena
troll
Ewelina
(19) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

irena
irena (8 marca 2011 o 20:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
i jego zwolnienia ZUS nie sprawdza?Nie próbuje go uzdrowić jak innych?A może zwolnienie od lekarza znajomego orzecznika więc nie trzeba sprawdzać
Rozwiń
troll
troll (7 marca 2011 o 21:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
panie kalinowski i cała reszto bandy aby dyscyplinarnie zwolnić pracownika należy tylko dostarczyć mu wypowiedzenie i zadna choroba nie jest w tym przeszkodą trzeba tylko znać obecnie obowiązujące przepisy.....!!!!!
Rozwiń
Ewelina
Ewelina (7 marca 2011 o 20:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zapraszamy do Puław. U nas też się dzieją w tej kwestii ciekawe rzeczy. Wszędzie jest podobnie.
Rozwiń
wasyl
wasyl (7 marca 2011 o 16:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ten gość to przestroga dla innych. Kto go zatrudni a później będzie chciał wywalić będzie miał pewnie takie same problemy.
Rozwiń
Gość
Gość (7 marca 2011 o 15:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Prawnik' timestamp='1299501749' post='447358']
Aha, rozumiem, że zna Pan dogłębnie akta sprawy tego człowieka i niniejszym może Pan orzec, że utrudnia śledztwo. Gratuluję.
[/quote]

"Pamiętaj, jesteś chory ... ciężko chory" (film MIŚ, Stanisław Bareja (1980).

Siedż na zwolnieniu 8 miesięcy. Bierz kasę i lewituj.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (19)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!