poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Dyrektora urządzili podwładni

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 marca 2005, 21:20

Ponad 10 tys. zł - tyle kosztował teatr apartament w jednym z najdroższych budynków w Lublinie. Mieszkał w nim były już dyrektor teatru Jacek Boniecki. Prezent zrobił mu jego zastępca.
Na początku swojej pracy w lubelskim teatrze dyrektor Boniecki zamieszkał w Domu Aktora przy ul. Radziszewskiego.

- Okazało się jednak, że źle się tam czuł. Mówił, że miał za mało przestrzeni. Dyrektor sam zasugerował zmianę. Powiedział: proszę mi znaleźć mieszkanie - mówi pełniący obowiązki dyrektor Teatru Muzycznego Zenon Poniatowski.
We wrześniu ubiegłego roku Boniecki przeprowadził się z niedużego lokalu do luksusowego mieszkania w jednym z najdroższych lubelskich apartamentowców przy ul. Bema. Wynajem kosztował 1,7 tys. zł miesięcznie. Ale Boniecki nie płacił ani grosza. Płacił teatr, czyli między innymi podatnicy, bo teatr oprócz wpływów z biletów utrzymuje się z dotacji z Urzędu Marszałkowskiego.
Umowę z właścicielem mieszkania podpisał właśnie Poniatowski, ówczesny zastępca Bonieckiego. Poniatowski przyznaje, że w dyrektorskim kontrakcie z Bonieckim nie było nic o obowiązku zapewnienia mu mieszkania. - Ale główna księgowa miała ustalić zasady rozliczenia się dyrektora z opłaty za lokal - broni się Poniatowski. - Ustaliła? - pytamy. - Nie ustaliła - przyznaje dyrektor. - To dlaczego podpisał pan umowę, wiedząc, że ta sprawa nie jest załatwiona?
- Nie chciałbym drążyć tego tematu. Proszę o to zapytać główną księgową - mówi Poniatowski.
Główna księgowa nie chciała jednak wczoraj rozmawiać z Dziennikiem.
Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że teatr rozważał możliwość ściągnięcia pieniędzy od Bonieckiego. Jednak obecny szef instytucji uznał, że to niemożliwe. - Nikt nie występuje o zwrot tej kwoty - potwierdza Poniatowski.
Były dyrektor nie zamierza płacić. - O kwestii finansowania mieszkania nic nie wiem i nie chcę wiedzieć - powiedział nam krótko Jacek Boniecki.
W ub. roku, w czasie kiedy Boniecki mieszkał już na ul. Bema, Urząd Marszałkowski prowadził kompleksową kontrolę w Teatrze Muzycznym. Powołując się na jej wyniki, pod koniec lutego odwołano Bonieckiego z funkcji. Dyrektorowi stawiano różne zarzuty, jednak nikt nie mówił o sprawie mieszkania. - Przeglądane były wszystkie dokumenty, ta sprawa jakoś nie wyszła - mówi dyrektor Poniatowski.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!