niedziela, 19 listopada 2017 r.

Lublin

Działkowcy z "Zetorka" i "Roztocza" oskarżają prezesa o łamanie prawa

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 kwietnia 2010, 16:09

Działkowcy z Rodzinnego Ogrodu "Roztocze” w Lublinie i "Zetorek” w Turce od lat walczą z samowolą prezesów. I żalą się, że Okręgowy Zarząd Polskiego Związku Działkowców, zamiast im pomóc, nie reaguje.

W "Roztoczu” już od ponad dwóch lat uchwały, w tym finansowe, podejmuje trzyosobowy zarząd, chociaż statut działkowy wyraźnie tego zabrania.

– To ewidentne łamanie prawa, bo wymagane jest minimum 5 osób. W takich przypadkach trzeba przeprowadzić wybory uzupełniające, których do tej pory nie było – mówi Janusz Woźniacki, jeden z działkowców. – Nie zgadzamy się na to, żeby prezes i jego poplecznicy robili sobie tu prywatny folwark!

Marian Deska, prezes "Roztocza” uważa, że to szukanie haków.
– Ci ludzie robią to od lat. Chcą mieć pretekst, żeby zasiąść w zarządzie – ucina.

Co ciekawe, decyzją tego właśnie zarządu kilku właścicieli zostało pozbawionych członkostwa w Związku. Na wielokrotne prośby o wyjaśnienie tej sytuacji, kierowane do OZ PZD, działkowcy nie otrzymali konkretnych odpowiedzi.
Chociaż pierwsze pismo wpłynęło już w listopadzie 2009 r., prezes OZ PZD twierdzi, że o zdekompletowanym zarządzie dowiedział się... miesiąc temu.

– Właśnie upływa kadencja, więc i tak zostaną wybrane nowe władze. W związku z tym wybory uzupełniające nie mają sensu – komentuje Stanisław Chodak.

Na swego prezesa skarżą się również działkowcy z ROD "Zetorek”. Ich zdaniem prezes robi co chce, a OZ PZD sprawę bagatelizuje.

– Naszym jedynym oczekiwaniem jest jawność finansowa. Nie wiemy, na co idą nasze pieniądze, bo prezes albo nie udostępnia nam faktur, albo maksymalnie to utrudnia. Bez uchwały walnego zebrania wypłaca wynagrodzenie dla siebie i innych członków zarządu. Pobiera ustalone przez siebie sumy za plombowanie wodomierzy na terenie ogrodu – denerwuje się Ewa Winiarska, właścicielka działki w "Zetorku”.

– Bez uzgodnienia z nami m.in. kupił drogi sprzęt, pobrał ekwiwalent za benzynę. W końcu jest jedynym dysponentem konta ogrodu. Poza tym ustalił składki na przyłączenie energii elektrycznej bez podania nam całkowitego kosztu inwestycji. Dlaczego jak dotąd nikt nie zrobił z tym porządku? – nie może pojąć Bogusław Boroś, działkowiec z "Zetorka”.

– Działkowcy nie mogą mieć wglądu do wszystkich faktur, od takiej kontroli jest komisja rewizyjna. Poza tym jak można mi cokolwiek zarzucać? Przecież to ja wyprowadziłem ten ogród na prostą, bo był w stanie upadłości – komentuje Maciej Stępniewski, prezes "Zetorka”.

– Nie chciałbym oceniać funkcjonowania tego ogrodu. Uchybień nie można wykluczyć. Zajęliśmy się sprawę finansów tego ogrodu. Bada ją nasza komisja rewizyjna – kwituje Chodak.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
życzliwi
dzialkowicz
Gość
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

życzliwi
życzliwi (27 maja 2014 o 21:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Chcielibyśmy wiedzieć czy funkcja prezesa jest posadą płatną czy społeczną? bo może lepiej się określić zamiast uszczuplać konto działkowców głupimi zakupami oraz podstawianiem lewych faktur. człowiek na poziomie oraz inteligentny miałby cywilna odwagę poruszyć temat co do własnego wynagrodzenia.

A działania sz. p. prezesa są nader dziwne i niezrozumiałe dla osób które posiadają ogródki w "Zetorku". Szczycąc się prezesurą zachowuję się Pan jak "Anioł z alternatyw 4".

Przypominamy Panu że osoba na stanowisku prezesa jest wybierana przez działkowców i przy następnych wyborach może być odwołana.

czyżby Pan o tym zapomniał ?!

chamstwem i ignorancją niczego pan nie osiągnie a tylko przysporzy sobie wrogów.

Rozwiń
dzialkowicz
dzialkowicz (3 maja 2010 o 18:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
na działkach to się cuda dzieją, kto ma jakąkolwiek władzę, ( np. klucze od bramek , itp) to juz panisko, wspólnym mieniem dysponuja jak chcą, a ze Zwią.Działkowcow nie reaguje, to normalne, jedna klika na ciepłych posadkach
Rozwiń
Gość
Gość (26 kwietnia 2010 o 21:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pozostaje tylko prokurator
Rozwiń
Trampek
Trampek (26 kwietnia 2010 o 17:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy od chodaka nie wymagają za wiele? Chodak to chodak i basta.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!