piątek, 9 grudnia 2016 r.

Lublin

Dziewczynka przeżyła atak psów

Dodano: 7 stycznia 2003, 21:17

O mały włos dwa psy nie zagryzły 5-letniej Natalii. Zmasakrowane dziecko odratowano w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Lublinie. Dziewczynka ma całe ciało w ranach.

Do zdarzenia doszło w poniedziałkowe popołudnie w Kraśniku. Wczoraj już było wiadomo, że dziecko przeżyje. Przy głównej ulicy, w jednym z domków jednorodzinnych, mieszka 5-letnia Natalia. Tego dnia bawiła się na podwórku. Jej mama zajmowała się w domu młodszym dzieckiem. Kiedy zauważyła, że córkę szarpią dwa psy, wybiegła z domu i odgoniła je. Ubranie dziewczynki było porwane na strzępy. Dziecko było całe we krwi. Kobieta zadzwoniła po pogotowie ratunkowe. Karetka przywiozła Natalię do Lublina. – Była w stanie ciężkiego wstrząsu. Z kilkunastoma głębokimi ranami na całym ciele. Od głowy po nogi. Z oderwanym uchem. Ledwo ją odratowaliśmy – mówi prof. Jerzy Osemlak, kierownik Kliniki Chirurgii i Traumatologii DSK w Lublinie.
Jeden z psów, które pogryzły dziewczynkę, to bezpański mieszaniec. Suka zagnieździła się ze swoimi szczeniętami w drewnianej szopie stojącej na niezagospodarowanej działce przylegającej do posesji rodziców poszkodowanej dziewczynki. Straż Miejska złapała sukę oraz jej małe i zawiozła do lecznicy weterynaryjnej na obserwację. Drugi pies – wilczur ma właściciela. To sąsiad pogryzionego dziecka. Utrzymuje, że jego pies zerwał się z uwięzi i przeskoczył przez dwumetrową siatkę ogradzającą jego posesję. Zwierzę było szczepione. – Wszczęliśmy postępowanie wyjaśniające – mówi Krzysztof Latos, oficer prasowy komendanta powiatowego w Kraśniku. – Zakończymy je skierowaniem wniosku do sądu o ukaranie właściciela za niedostateczną ostrożność przy trzymaniu psa. Należy traktować to jako wykroczenie.
Wczoraj dziewczynkę odwiedził ojciec. – Nie wiem, jak do tego doszło – mówi zszokowany. – Tego bezpańskiego dzieci czasami dokarmiały. Ten sąsiada mógł wybiec, bo sąsiad nie ma części ogrodzenia.
Dariusz Kowalski, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Kraśniku mówi, że tak ciężkiego pogryzienia nie było w mieście od kilku lat. – Zdarzają się drobne incydenty – dodaje. – Psy oddajemy wtedy na obserwację. Prowadzimy też odłowy bezpańskich czworonogów, odstawiając zwierzęta do schroniska w Lubartowie.

Czarna seria w 2002

• Grudzień. Lublin. Półtoraroczną Natalię pogryzł pies jej dziadków. Dziecko miało głębokie rany głowy i twarzy.
• Grudzień. Lublin. 10-letniego Patryka zaatakował przed wejściem do klatki schodowej pies sąsiadki. Chociaż był na uwięzi, wyrwał się właścicielce. Dziecko miało rany twarzy. Sprawą zajęła się policja i prokuratura.
• Czerwiec. Poniatowa. 4-letnią Robertę, która przyjechała z Włoch do babci na wakacje pies pogryzł w głowę.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO