środa, 16 sierpnia 2017 r.

Lublin

Dzika wycinka w centrum miasta

Dodano: 19 lutego 2008, 19:55
Autor: Dominik Smaga

Kilkadziesiąt drzew wycięli robotnicy na zaniedbanym placu przy ulicy Szewskiej. Mimo że nie mieli na to zgody.

Sprawę badają służby ochrony środowiska. Winnym grożą wysokie kary.


Wszystko działo się na dość rozległym i niezagospodarowanym placu pomiędzy ul. Szewską a brzegiem rzeki Czechówki. Robotnicy pojawili się tu tydzień temu.

Uzbrojeni w piły zaczęli karczować drzewa, krzewy i suche chaszcze. Pracowali do piątku, bo tego dnia na miejsce przyjechały służby ochrony środowiska zaalarmowane przez jednego z mieszkańców.

Inspektor z magistratu sporządził dokładną dokumentację fotograficzną. A urzędnicy zaczęli szukać pozwolenia na wycinkę tych drzew. - To jest teren znajdujący się w strefie ochrony konserwatora zabytków i to on mógł wydać zgodę na usunięcie drzew - mówi Józef Piotr Wrona, kierownik Działu Zieleni w lubelskim Urzędzie Miasta. - A on takiego pozwolenia nie wydawał.

Bez zgody nie można wycinać drzew, które mają więcej, niż pięć lat. Nawet, jeżeli są to samosiewy. Wyjątkiem są drzewka owocowe, które na terenie miasta można usuwać bez ograniczeń.

To, ile z kilkudziesięciu wyciętych drzew ma więcej niż 5 lat ustali biegły powołany przez Urząd Miasta. Za każde nielegalnie usunięte drzewo miasto naliczy karę zależną od wieku i gatunku drzewa. W sumie właściciel terenu może zapłacić nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych kary.

Jutro właściciel nieruchomości ma stawić się w Wydziale Ochrony Środowiska. Tylko z jego udziałem będzie można przeprowadzić wizję lokalną na miejscu wycinki.

- W innym przypadku mógłby zaskarżyć naszą decyzję do Samorządowego Kolegium Odwoławczego i sprawa byłaby dla nas z góry przegrana - dodaje Wrona.

Teraz na pustym placu przy Szewskiej nie dzieje się nic. Po robotnikach nie ma już śladu. Pozostały tylko sterty drewna przygotowanego do wywiezienia.
Czytaj więcej o:
yen
radzik55
drum
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

yen
yen (20 lutego 2008 o 16:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ehh szkoda, że wszystkiego nie wycieli:/
Rozwiń
radzik55
radzik55 (20 lutego 2008 o 09:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jakie zabytki?!!!!! Niech urzędnicy się zajmą naprawdę czymś, za co mieszkańcy Lubelszczyzny będą mogli być im wdzięczni. Dla mnie osobiście ci robotnicy wykonali bardzo dobrą robotę, a właścicielowi terenu powinni dać nagrodę za uporządkowanie terenu a nie karać!!!!! Kiedy w tym Lublinie będzie ktoś normalny rządził?????
Rozwiń
drum
drum (20 lutego 2008 o 07:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Parkuję na Wodopojnej i pomijając parkingowego i mojej szyby oraz radia które to złodzieje mi ukradli i uciekli w te cenne zabytki przyrodnicze to Pan redaktor nie widzi, a ten syf to też może podlega ochronie zabytków a pijący element to też pewnie jest folklor Lublina - proszę o obiektywizm i racjonalizm. Swoją drogą urząd niech porozgląda się za "zabytkami" które straszą bo niewolno rozebrać a zapewne nikt ich nie wyremontuje. Sytuacja podobna jak kilka lat temu w budynku orange u zbiegu Mościckiego a Narutowicza , murek był zabytkowy a "sam" się zawalił i teraz wygląda o niebo lepiej i w tym wypadku niech gazeta opisze wyniki czy został ktoś ukarany.
W przypadku opisanym w tekście tytuł powinien brzmieć "urzednicy się czepają" ale czy redaktor naczelny czyta to co akceptuje ?. A kasa leci za wierszówkę.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!