sobota, 3 grudnia 2016 r.

Lublin

Dzwonisz, płacisz i dopłacasz

Dodano: 24 września 2002, 22:15

Nawet kilkanaście dodatkowych złotych może nas kosztować co miesiąc opłata rachunków. Do grona firm dodatkowo obciążających nasze portfele dołączyła TP SA

Klienci często skarżą się na takie praktyki. Prowizja od opłaty rachunku, do której są zmuszani, jest dla nich dużą uciążliwością – mówi Elżbieta Anders, doradca prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Przykłady takich działań można mnożyć. Ostatnia to decyzja Telekomunikacji Polskiej SA. TP SA od września zlikwidowała większość swoich biur obsługi klienta, gdzie do tej pory można było płacić rachunek bez prowizji. W województwie lubelskim została tylko jedna kasa, w kraju 23 (z 600 wcześniej działających).
– Klienci zmuszeni zostali do korzystania z pośrednictwa banków czy urzędów pocztowych, co pociąga za sobą konieczność ponoszenia przez nich dodatkowych kosztów. Abonenci zostali postawieni przed faktem dokonanym, a dla emerytów, rencistów i bezrobotnych konieczność wydania dodatkowych kilku złotych jest problemem – mówi Stanisław Wileński, z biura prasowego Rzecznika Praw Obywatelskich.
W ciągu roku prowizje od rachunków wyniosą prawie 12 zł. Dlatego rzecznik chce, aby Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta zbadał, czy działanie TP SA narusza prawa chroniące konsumentów.
– Decyzję podjęliśmy w interesie naszych abonentów – tłumaczy Witold Rataj, rzecznik telekomunikacji. – Dzięki temu zmniejszyliśmy koszty, co umożliwi obniżenie stawek naszych połączeń i daliśmy klientom kilka tysięcy punktów, gdzie można płacić rachunki z minimalną prowizją, czyli 99 groszy.
Tyle pobiera Poczta Polska i banki spółdzielcze.
– Likwidując biura TP SA nie naruszyła jednak ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów – ocenia Anders. – Przede wszystkim dlatego, że nie zlikwidowała wszystkich kas, w których można płacić za usługi telekomunikacyjne.
Rachunek za telefon to nie jedyny, za który najczęściej płacimy prowizję. Podobnie jest z prądem (tylko dwa punkty w Lublinie, gdzie nie ponosimy dodatkowych kosztów), wodą (jedna kasa), czy wywozem śmieci (dwa punkty).
– 80 procent naszych klientów płaci rachunki bez prowizji – zaznacza z kolei Jerzy Piotrowicz, kierownik działu sprzedaży Zakładu Gazowniczego w Lublinie. Zakład ma w regionie (obszar starych województw lubelskiego i chełmskiego) ponad 100 punktów, gdzie opłaty są przyjmowane bez rachunków. (jaxa)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO