piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Ekspedientka udawała, że ją napadli?

Dodano: 15 lutego 2009, 19:40

Niemal wszyscy aresztowani w sprawie styczniowego napadu na sklep przy ul. Leszetyckiego są już na wolności. A o wymyślenie historyjki o rabunku podejrzana jest… sprzedawczyni.

O udział w napadzie podejrzanych było aż ośmiu mężczyzn. Sześciu z nich zostało aresztowanych. Dwóch trafiło pod dozór policji. W ostatnich dniach mężczyźni wyszli na wolność. Podejrzani pochodzą z Czechowa więc wieść o ich uwolnieniu szybko rozeszła się po dzielnicy. A mieszkańcy poinformowali naszą redakcję.

Napad miał miejsce w połowie stycznia.

- Ekspedientka zeznała, że po godzinie 22-giej, do sklepu weszło kilku mężczyzn. Jeden z nich poprosił o butelkę wody. Gdy sprzedawczyni odwróciła się, aby podać towar, mężczyzna miał ją zaciągnąć na zaplecze - informował wówczas Jacek Deptuś, z lubelskiej policji.

Napastnik zagroził, że jeśli będzie krzyczała i wzywała pomocy, to ją spali. Sprawcy mieli dziewczynę skrępować i przywiązać do krzesła. Ze sklepu zniknął alkohol i papierosy warte 10 tys. zł.

Jeden z przechodniów zauważył, że spod sklepu odjechał volkswagen i mazda. Policjanci rozpoczęli poszukiwania takich właśnie aut. Już o północy na parkingu na Czechowie odnaleźli volkswagena. W aucie były butelki alkoholu i papierosy.

Jak się okazało samochodem jeździł 23-letni Kamil G. Kilka minut po północy inny patrol zauważył mazdę. Za kierownicą siedział 22-letni Kamil Ch., mieszkaniec Lublina. W aucie był alkohol i papierosy.

W ciągu następnych dwóch dni policjanci zatrzymali jeszcze 21-letniego Łukasza Z. oraz Michała K. Kilka dni później czterech kolejnych mężczyzn. W komórce jednego z nich znaleźli kilkadziesiąt butelek alkoholi i kilkaset paczek papierosów.

Sąd uwzględnił wnioski o aresztowanie mężczyzn i wydawało się, że śledztwie nic nowego się już nie wydarzy. Ale sprawa z kilku względów wydawała się dziwna.

Zatrzymani mężczyźni mieszkali na Czechowie i przynajmniej z widzenia musieli być znani ekspedientce osiedlowego sklepu. A kobieta plątała się w zeznaniach.

Jak się dowiedzieliśmy sprzedawczyni został postawiony zarzut zawiadomienia policji o niepopełnionym przestępstwie oraz kradzieży. Ma zapłacić 10 tys. zł poręczenia majątkowego.

Sąd Okręgowy w Lublinie uchylił już areszt wobec niemal wszystkich mężczyzn. O tym, jak doszło do nieoczekiwanego przełomu w śledztwie, prokuratura nie chce zdradzić.
Czytaj więcej o:
ADAM
Gość
~~G~~
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ADAM
ADAM (20 lutego 2009 o 11:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zgadzam się,przecież mamy prawo wiedzieć jak ona wyglada!Jako pracodawca chciałbym mieć namiary na nieuczciwych ludzi,popieram chcemy wiedzieć jak wyglądają!!!!
Rozwiń
Gość
Gość (20 lutego 2009 o 11:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A KIEDY POKAZA ZDJECIE TEJ ZŁODZIEJKI EKSPEDIETKI?????MUSIMY WIEDZIEC JAK ONA WYGLADA,A JAK BEDZIE STARAŁA SIE O PRACE GDZIES W SKLEPIE?????????????????I ZNOWU GO WYSTAWI???????????????????????????LUDZIE NIE CHCE TAKIEGO PRACOWNIKA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
~~G~~
~~G~~ (19 lutego 2009 o 14:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No Zielak pływasz jak stary rekin!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!