środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

Fachowcy będą ratować Baobab

  Edytuj ten wpis
Autor: Dominik Smaga

W czwartek lub piątek fachowcy na godzinę rozbiorą kostkę wokół Baobabu, by obejrzeć jego korzenie.

Zdecydują, jak zainstalować sieć rur doprowadzających do korzeni tlen i wodę. Czy dzięki temu zabytkowa topola przetrwa - nie wiedzą.

- To zabiegi, które poprawiają drzewu warunki, ale nie dają gwarancji przeżycia topoli, bo jej stan jest problematyczny - zastrzega Marek Cykier z firmy Klon, którego pracownicy będą badać Baobab. Plan działania ustalono na wczorajszym posiedzeniu specjalnego sztabu w lubelskim magistracie.

- Żeby sprawdzić stan drzewa, trzeba będzie odsłonić i obejrzeć jego system korzeniowy - mówi Wiesław Piątkowski, zastępca dyrektora Wydziału Ochrony Środowiska w lubelskim Urzędzie Miasta. - W tym celu będzie konieczne rozebranie nawierzchni placu w promieniu 4 metrów od pnia topoli - dodaje.

Czasu na takie oględziny będzie bardzo mało. - Nie więcej niż godzinę. Później trzeba będzie niezwłocznie zasypać korzenie, żeby nie dopuścić do ich przesuszenia - wyjaśnia Cykier. - Wyniki badania będą znane niemal natychmiast - zapowiada.

Raport o stanie korzeni najpóźniej w poniedziałek trafi do Ratusza. - Wykonawca ma ocenić m.in. to, czy gleba wokół pnia wymaga wymiany z powodu nadmiernego zasolenia - dodaje Piątkowski.

Później robotnicy zabiorą się za budowę systemu dostarczającego drzewu powietrze i wodę. - Między korzeniami zostaną zakopane perforowane rury z tworzywa - informuje Wojciech Matacz, który w imieniu Urzędu Miasta będzie nadzorować prace przy topoli. - Ze wszystkim powinniśmy się uporać w ciągu dwóch tygodni - zapewnia.

Najprawdopodobniej teren wokół pnia Baobabu nie będzie z powrotem szczelnie przykryty kostką tak, by nie "dusić” korzeni. - Ziemia nie powinna być zabrukowana w promieniu ok. 4 metrów od pnia. A teraz kostka zaczyna się w odległości od 100 do 160 cm od drzewa. Dlatego daliśmy zalecenie, by odsłonić ziemię - mówi Matacz. - Ale o tym rozstrzygnie konserwator zabytków, bo to on decyduje, jak ma wyglądać plac Litewski.

- Zgodzimy się na to, bo jeśli walczymy o utrzymanie drzewa, to nie możemy takiego wniosku nie uwzględnić - mówi Halina Landecka, wojewódzki konserwator zabytków. - Natomiast tę przestrzeń trzeba będzie w jakiś rozsądny sposób zagospodarować.

O kogo walczymy

Drzewo zwane od lat Baobabem w rzeczywistości jest topolą czarną. Jego wiek szacowany jest na ponad 100 lat. Od kilku lat ten pomnik przyrody zamiera i ma coraz więcej suchych gałęzi. W zeszłym tygodniu po raz kolejny trzeba było usuwać zagrażające przechodniom obumarłe gałęzie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
aza
Paweł
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

aza
aza (7 października 2008 o 19:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zdejmijcie kostkę na zawsze i zasiejcie trawę a drzewo będzie żyło. Czy to takie trudne?
Rozwiń
Paweł
Paweł (7 października 2008 o 15:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Trzeba zacząć karać mandatami tych co sikają na to piękne drzewo. Stąd to zasolenie gleby!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!