czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lublin

Francuzi odkryli Polskę

Dodano: 17 marca 2003, 16:43

– Jest zimniej niż u nas. Jedzenie jest smaczne. Ludzie są bardzo gościnni – tak o wrażeniach z pierwszego pobytu w Polsce, opowiadała swojej mamie przez telefon Fanny Franziols z Francji.

20-osobowa grupa młodzieży w wieku 12–15 lat przyjechała do Bychawy z partnerskiego miasta La Chapelle sur Erdre we Francji. Większość z nich do niedawna myślała, że Europa kończy się na Niemczech, a dalej na wschód jest już tylko Rosja i białe niedźwiedzie. Przez ostatni rok odkrywali Polskę teoretycznie, ucząc się naszej historii i kultury. Teraz mieli okazję zweryfikować swoją wiedzę w praktyce. – Znałam twórczość Szopena, ale nie wiedziałam, że był Polakiem. Jedyne polskie nazwisko jakie przypominam sobie, to Roman Polański. Przez pięć dni pobytu dowiedziałam się o Polsce więcej, niż przez cały rok warsztatów – mówi Yan Charlotta.
Francuzi wspólnie z uczniami Gimnazjum nr 1 zobaczyli Kazimierz i Lublin. Jeden dzień spędzili w bychawskich ławkach szkolnych. Na lekcji muzyki goście uczyli się tańczyć poloneza. Razem śpiewali swoje hymny narodowe i Europy. Francuzi okazali się lepiej przygotowani do lekcji – zaśpiewali cały tekst europejskiego hymnu przygrywając sobie na fletach. Nasi, chociaż znali tylko pierwszą zwrotkę, też zabłysnęli przed gośćmi: – Nauczyciele z Francji zdradzili nam, że młodzież trudno wychować w szacunku do „Marsylianki” i flagi narodowej. Nie kryli zdziwienia widząc naszą młodzież na baczność śpiewającą hymn. Cieszyli się, że ich uczniowie dopasowali swoje zachowanie do polskich standardów – mówi Artur Płaza, dyrektor Gimnazjum nr 1.
W czasie wizyty rówieśnicy rozegrali dwa międzynarodowe mecze. Bychawiacy wygrali z uczniami La Chapelle sur Erdre w koszykówce 20:14. Mecz siatkówki sędzia zakończył remisem.
– Realizując program wizyty młodzież mogła rozmawiać i rozmawiała o wszystkim: o nauce, tańcu, muzyce i sporcie. Z każdym dniem widać było, że bardziej się integrują, że topnieją bariery obcości. To pozwala nam wizytę traktować w kategoriach sukcesu edukacyjnego – ocenia dyrektor.
Program wizyty tak wypełnia gościom dni, że brakuje im czasu na kupowanie pamiątek i „mieszkanie” w domach uczniów bychawskiego gimnazjum. – Mieszkają u nas dwie dziewczynki, są bardzo grzeczne – zapewnia Małgorzata Żak, z Bychawy. – Niewiele je widzimy: wpadają na pół godziny żeby coś zjeść, a i wtedy telefon się urywa, bo już gdzieś się umówiły.
Francusi lubią wieczorne spotykania w klubie młodzieżowym. – Oni nie znają tego. Mówią, że po szkole siedzą sami w domach, oglądają telewizję i grają na komputerze – wyjaśnia gimnazjalistka Natalia Żak.
Jej ojciec jest zadowolony z pobytu gości. – Młodsza córka najpierw przysłuchiwała się rozmowom przy stole, któregoś dnia po wyjściu dziewczynek wzięła do ręki słownik. Teraz czuje się zmotywowana do nauki języków obcych. W przyszłym roku idzie do gimnazjum i już wie, że będzie uczestniczyć w wymianie młodzieży – mówi Marek Żak.
W polsko-francuskiej wymianie uczestniczy na razie 39 z 326 uczniów bychawskiego gimnazjum. To osoby działające w samorządzie i klubie europejskim. Dyrektor Artur Płaza obiecuje poszerzyć grono współpracujących z rówieśnikami z Francji.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!