sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

Fundacja rozpływa się wraz z 5 mln zł

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 września 2013, 20:36
Autor: Dominik Smaga

Nad Zalewem Zemborzyckim miał powstać nowoczesny ośrodek żeglarski. Niestety, nie powstanie (Wizuali
Nad Zalewem Zemborzyckim miał powstać nowoczesny ośrodek żeglarski. Niestety, nie powstanie (Wizuali

Z władz fundacji, która pod groźbą 5 mln zł kary zobowiązała się do budowy ośrodka żeglarskiego w Lublinie, odchodzą kolejne osoby. Ratusz przyznaje, że od fundacji, która nie ma władz, kary raczej wyegzekwować nie zdoła.

Fundacja Lubelskie Centrum Żeglarstwa dzierżawi tereny leżące na ośrodku Marina od Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. W zawartej z MOSiR umowie fundacja zobowiązała się, że do 1 listopada 2014 r. zbuduje tu ośrodek żeglarski inwestując co najmniej 5 mln zł. Gdyby tak się nie stało, umowa przewiduje 5 mln zł kary pomniejszonej o faktycznie poniesione wydatki.

Wiadomo już, że fundacja ośrodka nie zbuduje. Powód? Przeliczyła się z możliwościami. Początkowo była mowa o kosztach rzędu 8-10 mln zł, później urosły one do 20 mln zł. Lubelskiemu Centrum Żeglarstwa nie udało się zebrać tych pieniędzy. Fundacja oddaje nawet unijną dotację (2,7 mln zł), którą na budowę mariny dostała od samorządu województwa.

W poniedziałek z rady fundacji zrezygnował Artur Kawa, założyciel LCŻ, jeden z najbogatszych lublinian. Tego samego dnia rezygnację z funkcji prezesa złożył Ziemowit Barański.

To nie koniec odejść. Rezygnację złożył również Krzysztof Trojanowski, który w radzie fundacji był przedstawicielem prezydenta miasta. Wczoraj ze spisu dostępnego na stronie internetowej Lubelskiego Centrum Żeglarstwa zniknął też inny przedstawiciel prezydenta, a zarazem przewodniczący rady fundacji, Antoni Stefański. W radzie pozostało tylko dwóch członków.

Co dalej? – Sama nie wiem, co będzie za dwa dni – odpowiada Katarzyna Plechawska, prokurent fundacji. Teraz to ona kieruje Lubelskim Centrum Żeglarstwa, a jej najważniejszym zadaniem jest przygotowanie zaplanowanych na sobotę regat na Zalewie Zemborzyckim. Na pytanie, czy ona także zamierza złożyć rezygnację, odpowiada: – Czas pokaże, jak rozwinie się sytuacja. I zastrzega, że "nie chce zostawiać bałaganu następcom.”

Pytanie, z kim miasto (a właściwie podległy mu MOSiR) ma teraz rozmawiać w sprawie kary wynikającej z umowy i dalszych losów inwestycji? – Nadal mamy nadzieję, że podpiszemy porozumienie z fundacją. Nie wiemy jeszcze, czy te osoby zostały wykreślone z rejestru sądowego – mówi Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta Lublina. Co, jeśli wszyscy uciekną z władz fundacji? – Wtedy wyegzekwowanie kary może być niemożliwe – przyznaje.

To, czy fundacja będzie mieć władze, zależy od dwóch osób. Jedna z nich to Artur Kawa, który – zgodnie ze statutem LCŻ – wskazuje dwóch członków rady. Trzech członków wskazuje prezydent Lublina. – Do rady zostaliśmy zaproszeni, by nadzorować proces inwestycyjny. W sytuacji, gdy inwestycji nie ma, wskazywanie przez nas nowych członków rady jest niezasadne – mówi Krzyżanowska.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Magda
antydebil 2
antydebil
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Magda
Magda (26 września 2013 o 18:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Władze miasta powinny skontrolować wszystkie fundacje, ale dokładnie wtedy wyszłoby ile idzie pieniędzy dla

prowadzących te fundacje i na co wydają kasę

Rozwiń
antydebil 2
antydebil 2 (26 września 2013 o 15:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Weź kobito doczytaj, dowiedz sie o sprawie więcej, a potem wzywaj prokurature.

antydeb*** 2 nauczyli czytać bez zrozumienia i to jest przypadek kliniczny Marty

Rozwiń
antydebil
antydebil (26 września 2013 o 12:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Chwileczkę. To Fundacja wyłudziła z kasy miejskiej 5mln, sprzeniewieżyła je, a miasto teraz rozkłada ręce??? Kto i jak sprawowła nadzór na działalnością Fundacji, skoro miasto miało w niej dwóch przedstawicieli? W jaki sposób "zniknęły" pieniądze? PRZECIEŻ TO MALWERSACJA CZYSTEJ WODY w majestacie urzedników! Koledzy przekręcili społeczne (miejskie) pieniążki i nie ma winnych??

TO GDZIE JEST PROPKURATURA??!!

Weź kobito doczytaj, dowiedz sie o sprawie więcej, a potem wzywaj prokurature.

Rozwiń
trew
trew (26 września 2013 o 11:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Chwileczkę. To Fundacja wyłudziła z kasy miejskiej 5mln, sprzeniewieżyła je, a miasto teraz rozkłada ręce??? Kto i jak sprawowła nadzór na działalnością Fundacji, skoro miasto miało w niej dwóch przedstawicieli? W jaki sposób "zniknęły" pieniądze? PRZECIEŻ TO MALWERSACJA CZYSTEJ WODY w majestacie urzedników! Koledzy przekręcili społeczne (miejskie) pieniążki i nie ma winnych??

TO GDZIE JEST PROPKURATURA??!!

o jakich ty znikających pieniądzach piszesz bo nie bardzo wiadomo???

Rozwiń
3425829 40
3425829 40 (26 września 2013 o 10:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To że władze się w fundacji zmieniają to nie znaczy że nie można wyegzekwować kar.Zobowiązaniea podpisywały konkretne osoby.Nie ma tam podpisów nieczytelnych.Należy kary bezwzględnie wyegzekwować.Należy skończyć z cwaniactwem i pokazać że jak się czegoś podejmujemy to za to odpowiadamy.To będzie procemtować w przyszlości.Hohsztaplerzy nie będą podejmować działań wiedząc z góry że im nie podołają i nie pozwoli im na wyłudzenia od głupszych.

podobna sytuacja jest z emerytami którzy przekazują mieszkania bankom za dożywotne emerytury.Tam ustawodawca zamierza przerwać ten proceder.Tu też jest podobnie.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!