niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Fuszerka warta dwa miliony

Dodano: 8 stycznia 2004, 20:40

Budynek podstawówki nie jest jeszcze ukończony, a już runęła jedna ściana. Popękał też mur sali gimnastycznej. Budowała firma Krzysztofa K., biznesmena z Lublina. Tego samego, który kiedyś zdobył kontrakt na rozbudowę szkoły przy ul. Podwale za łapówkę. A konkretnie za mercedesa wartego ponad 50 tys. marek.

W Rokitni Nowej w gminie Stężyca dzieci uczą się w starej drewnianej szkole. W 2001 r. Urząd Gminy ogłosił przetarg na budowę nowego budynku i sali gimnastycznej. Wygrała firma Krzysztofa K., przedsiębiorcy z Lublina. Szkoła miała kosztować ponad 5 mln zł. Lubelska firma weszła na plac budowy. Postawiła jednopiętrowy budynek. Ludzie Krzysztofa K. doprowadzili inwestycję do stanu surowego zamkniętego - koszt 2 mln zł.
W październiku 2002 roku ówczesne władze gminy przerwały budowę. Zabrakło pieniędzy. Wójt Zbigniew Chlaściak, który wygrał ostatnie wybory, podtrzymał tę decyzję. Jednocześnie ogłosił, że z firmą Krzysztofa K. nie chce mieć nic wspólnego.
- Zauważyłem, że budynek ma liczne usterki - mówi. Wynajął ekspertów, a oni stwierdzili, że wiele robót wykonano niezgodnie ze sztuką budowlaną i spisali długą listę wad. Mieli zastrzeżenia m.in. do wykonania dachu, ścian, stropów, fundamentów. Koszty usunięcia niedoróbek oszacowali na ponad 230 tys. zł. Gmina odzyskała 150 tys. zł, ponieważ przezornie ubezpieczyła inwestycję od nienależycie wykonanych robót.
Teraz na budowie krząta się inna firma. - Jej robotnicy oparli rusztowanie o ścianę, a ta runęła! - mówi wójt. - Kto wie, co tu jeszcze wyjdzie.
Fachowcy muszą znaleźć sposób na zabezpieczenie zewnętrznej ściany sali gimnastycznej, na której pojawiła się groźna rysa. Muszą też poprawić więźbę dachową, a także połączyć ścianki działowe z konstrukcyjnymi, bo inaczej się rozsypią. Szkoła ma być gotowa na wrzesień.
Wójt zawiadomił prokuraturę, bo uważa że gmina została oszukana przez firmę Krzysztofa K.
- Prowadzimy postępowanie w tej sprawie - potwierdza prokurator Agnieszka Kępka z Prokuratury Rejonowej w Puławach. - Biegły potwierdził, że niektóre roboty zostały wykonane nieprawidłowo. Akta zostały przesłane do policji, która przesłucha dodatkowych świadków. •

BIZNESMEN Z PRZESZŁOŚCIĄ

Krzysztof K. prowadził też interesy w Niemczech. W połowie lat 90. został tam skazany na pięć lat pozbawienia wolności za uwięzienie swojego kontrahenta, od którego domagał się zwrotu długu. W grudniu za to samo przestępstwo lubelski sąd skazał go na trzy lata więzienia.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!