poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Gangrenę wyleczą w komorze hiperbarycznej

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 lutego 2008, 16:29

Dziewięcioletni chłopiec, który stracił nogę przez wózek do wywożenia obornika został wysłany przez lubelskich lekarzy do Wrocławia

na leczenie w komorze hiperbarycznej. Wczoraj miał pierwszy zabieg.

- Wózek przygniótł mu nogę, miażdżąc ją od stopy do kolana - mówi prof. Jerzy Osemlak, kierownik Kliniki Chirurgii i Traumatologii Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie. - Wypadek miał miejsce tydzień temu, w czwartek. Nogę przyszyliśmy w piątek, ale potem pojawiła się zgorzel. Bakterie beztlenowe występujące w martwicy okazały się silniejsze od antybiotyków. Nogę amputowaliśmy we wtorek.

Aby zapobiec dalszemu rozkładowi tkanek, pacjent wymagał leczenia w komorze hiperbarycznej. Do Wrocławia pojechał dwa dni temu. Wczoraj miał już pierwsze seanse. Jego stan poprawia się.

Terapia w takiej komorze polega na dostarczeniu pacjentowi dużej ilości tlenu pod zwiększonym ciśnieniem. W ten sposób można leczyć zatrucia tlenkiem węgla, oparzenia, choroby dekompresyjne u nurków. Ale nie tylko. Taka terapia przyspiesza gojenie ran i tkanek. Jedna sesja w komorze trwa około 1,5 godziny.

Liczba zabiegów zależy od schorzenia. Waha się od 1 do 60. Pacjenci w najcięższym stanie mogą leżeć w takiej komorze i być podłączani do respiratora i pomp infuzyjnych. Komory hiperbaryczne, oprócz Wrocławia, mają jeszcze placówki medyczne w Gdyni, Siemianowicach Śląskich i Warszawie. (STEP)

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!