środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Gdzie sobie poszły miejskie pieniądze

Dodano: 10 stycznia 2006, 18:53

Czy władze Lublina złamały prawo? Dlaczego prywatna spółka po raz kolejny dostała od miasta zlecenie bez przetargu? Po naszym wczorajszym artykule sprawę zbada Regionalna Izba Obrachunkowa.

Przypomnijmy: chodzi o zarządzanie miejskimi składowiskami ziemi wywożonej z placów budowy. Taką usługę władze miasta powierzyły w 1993 roku spółce Kom-Eko. Umowa była zawarta na czas określony. I stale jest przedłużana kolejnymi aneksami. Najnowszy, z 30 grudnia ub. roku, powierza Kom-Eko administrowanie składowiskiem na rok 2006. Spółka ma dostać za to ponad 420 tysięcy złotych, czyli prawie 120 tys. euro. A zgodnie z prawem o zamówieniach wartych więcej niż
6 tys. euro powinien decydować przetarg.
Jednak przetargu nie było, mimo że wartość zlecenia dwudziestokrotnie przekracza ustawowy próg. – Przeprowadzimy kontrolę w Urzędzie Miasta – zapowiada Alina Smagała, wiceprezes Regionalnej Izby Obrachunkowej w Lublinie.
Szesnasty z rzędu aneks podpisał dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska w Urzędzie Miasta Marian Stani. Zanim trafił na to stanowisko współpracował z Kom-Eko. Wczoraj nie chciał z nami rozmawiać na temat składowiska.
Także prezes Kom-Eko nie umie wyjaśnić, dlaczego zlecenie trafiło właśnie do niego. – To tylko kontynuacja umowy. A umowę przedłużono, bo okazało się, że na składowisku jest jeszcze miejsce – mówi Wojciech Lutek, prezes spółki.
Dominik Smaga
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!