Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

14 lutego 2014 r.
0:01
Edytuj ten wpis

Gęsta atmosfera w lubelskiej drogówce. Policjanci: Tak się nie da pracować

142 119 A A

- Masowe kontrole, kary za drobnostki i propozycje nie do odrzucenia - skarżą się policjanci. - Tak się nie da pracować

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Policjanci z drogówki mają problemy z nowym szefem, komisarzem Robertem Koźlakiem. Objął stanowisko w sierpniu ub. roku, przyszedł do komendy wojewódzkiej z Łukowa. I wtedy "miało się zacząć”. Najpierw pojawił się anonim skierowany przeciwko jednemu z funkcjonariuszy. Sprawa trafiła do prokuratury, nie zapadły żadne rozstrzygnięcia. - Postępowanie jest prowadzone w sprawie, a nie przeciwko policjantowi - mówi Janusz Wójtowicz, rzecznik komendanta wojewódzkiego policji. - Nie mogę zdradzić żadnych szczegółów. Pod koniec ubiegłego roku policjantów z drogówki wziął pod lupę Wydział Kontroli. Dotarliśmy do informacji, z których wynika, że kontrolerzy szczegółowo sprawdzili przebieg służby funkcjonariuszy drogówki sprzed wielu miesięcy. Na biurko naczelnika trafił raport z długą listą nieprawidłowości. Niemal wszystkie dotyczą takich spraw, jak nieścisłości w rejestrach przebiegu służby. Chodzi np. o zbyt ogólnie opisaną trasę patrolu, brak paragonu na benzynę, niezgodne numery radiowozów, itp. W skrócie bałagan w dokumentacji. - To bardzo drobne błędy, których w realnej służbie nie da się uniknąć. Można je łatwo wyjaśnić - przekonuje policjant z lubelskiej drogówki. - Bywa, że ktoś wypełni dokumenty niedokładnie, czasem w ostatniej chwili trzeba zmienić radiowóz. Jednak zdaniem podwładnych komisarza Koźlaka, zarzuty wysuwane przez Wydział Kontroli wystarczą, by przygotować grunt pod wymianę kadrową. - Prawie cały wydział musiał się tłumaczyć i miał jakieś postępowania - mówi kolejny z mundurowych. - Problem w tym, że naczelnik stosuje takie sankcje, od których nie można się odwołać. Choćby rozmowy dyscyplinujące. Dwa takie spotkania i człowiekowi grozi rozstanie z mundurem. Z naszych informacji wynika, że nieścisłości wytknięto kilkunastu policjantom na blisko 20 funkcjonariuszy w wydziale. Co najmniej trzech mundurowych pożegnało się już z wojewódzką drogówką. Dwóch oddelegowano do komendy miejskiej, trzeciego do jednego z komisariatów. - Dostali propozycje nie do odrzucenia. Po to są te wszystkie kontrole i rozmowy - przekonuje nasz rozmówca. - Wszyscy wiedzą, że naczelnik szykuje miejsce dla swoich ludzi z Łukowa i Białej Podlaskiej. Naczelnik drogówki Robert Koźlak nie komentuje sprawy. - Nowy naczelnik to nowe wyzwania - kwituje Janusz Wójtowicz. - Zmiany w wydziale to nasze wewnętrzne sprawy i nie musimy się z nich tłumaczyć. Priorytetem dla nowego naczelnika jest poprawa bezpieczeństwa na drogach i na tym się koncentrujemy. • Przeniesieni policjanci się nie sprawdzili? - Nie czas na oceny. Jeśli naczelnik uważa, że ktoś się nie sprawdza, to ma pełne prawo dokonać zmian kadrowych. • Poprawi bezpieczeństwo mimo uszczuplonego składu? - Jak będzie potrzeba, to będą nowi policjanci. Zdaniem rzecznika wojewódzka drogówka jest dobrze zorganizowana, a nieprawidłowości wytknięte policjantom to efekt rutynowej kontroli. Co między innymi wykazała kontrola w drogówce • dwóch mundurowych patrolowało trasę z Lublina do Janowa Lubelskiego. W dokumentach nie wpisali numerów radiowozu, którym jechali • policjanci patrolowali trasę z Lublina do Niedrzwicy Kościelnej. Nie odnotowali tego w jednym z wymaganych rejestrów • patrol miał pilnować bezpieczeństwa na trasie z Lublina do Kraśnika. Jak ustalili kontrolerzy, mundurowi pojechali do Lubartowa • w dokumentach policjanci nie uwzględnili służby przy al. Spółdzielczości Pracy w Lublinie, wpisali tylko trasę Lublin-Chełm • policjanci zatankowali radiowóz flotową kartą, nie dołączyli paragonu do książki wozu.

Komentarze 119

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Krzyś / 12 lutego 2015 o 22:48

Jak można opisać "zbyt ogólnie przebieg służby" w urządzeniu zwanym notatnikiem służbowym?. Jest przepis, zmieniony zresztą parę lat temu, który wyraźnie przedstawia co należy w tymże urządzeniu notować. Do najważniejszych spraw należą interwencje, czyli kto, co, gdzie, kiedy, dlaczego, jak. Zniknęły takie bzdety jak rozpisywanie notatnika co maksymalnie 30 minut. Więc jak zwykle radosna twórczość kontrolującego, który zapewne ma jeszcze stare przyzwyczajenia. Niestety, ale w Polsce nie liczy się pomoc na drodze udzielona przez policjanta tylko ilość mandatów, zwłaszcza w ruchu drogowym. I pomyśleć, że jeszcze 10 lat temu <R> był elitą, gdzie aby się dostać, to już na początku trzeba było mieć plecy jak Mount Everest. Teraz wszyscy pchają się do patrolu, nawet za cenę niższych zarobków. A nie tak dawno patrol był traktowany jako najgorszy syf i zło oraz był wstydem dla policjanta.

Jak można opisać "zbyt ogólnie przebieg służby" w urządzeniu zwanym notatnikiem służbowym?. Jest przepis, zmieniony zresztą parę lat temu, który wyraźnie przedstawia co należy w tymże urządzeniu notować. Do najważniejszych spraw należą interwencje, czyli kto, co, gdzie, kiedy, dlaczego, jak. Zniknęły takie bzdety jak rozpisywanie notatnika co maksymalnie 30 minut. Więc jak zwykle radosna twórczość kontrolującego, który zapewne ma jeszcze stare przyzwyczajenia. Niestety, ale w Polsce nie liczy się pomoc na drodze udzielona przez policjanta... rozwiń

Avatar
ziom / 21 grudnia 2014 o 19:30


A na komisariatach,[w tych czasach jeszcze] papieru toaletowego w kiblu brakuje,i trzeba paluchem rzeżbić . Żenada. Tusk musi odejść !!!

Odszedł....... i zabrał cały papier,a oni nadal paluchami rzeżbią.

Avatar
Znajomy / 21 grudnia 2014 o 17:41

Naczelnik też nie jest bez skazy dopuścił się kilku przewinień jeszcze w Łukowie,ale jego nikt nie ściga,bo po co i tak sprawa byłaby umożona

Avatar
Gość / 9 marca 2014 o 23:58

A na komisariatach,[w tych czasach jeszcze] papieru toaletowego w kiblu brakuje,i trzeba paluchem rzeżbić . Żenada. Tusk musi odejść !!!

Jak się sra ze strachu, to musi brakować.

Więcej odwagi panowie !

Avatar
Komediant główny / 9 marca 2014 o 09:58


W połowie roku lubelscy policjanci z drogówki otrzymają nowoczesny, super mobilny sprzęt do obsługi tego typu baz danych. To taka zgrabna  lornetka cyfrowa połączona z tabletem. Urządzenie to czyta numery rejestracyjne pojazdów i błyskawicznie porównuje z odpowiednią bazą danych. Wystarczy, że policjant zrobi zblizenie tablicy rejestracyjnej i prawie natychmiast na tablecie ma informację przyporządkowaną do tego numeru i jednocześnie słychać takie biiiip. Ponadto   policjant może sobie wyodrębniać z całej bazy danych pojedyncze numery, grupy numerów i pod tym kontem czesać strumień pojazdów.

A na komisariatach,[w tych czasach jeszcze] papieru toaletowego w kiblu brakuje,i trzeba paluchem rzeżbić . Żenada. Tusk musi odejść !!!

A na komisariatach,[w tych czasach jeszcze] papieru toaletowego w kiblu brakuje,i trzeba paluchem rzeżbić . Żenada. Tusk musi odejść !!!

rozwiń
Avatar
Gość / 9 marca 2014 o 09:37

No i co?

Zatkało?

Durna pało!

Avatar
PRZECIEK / 2 marca 2014 o 18:54

W połowie roku lubelscy policjanci z drogówki otrzymają nowoczesny, super mobilny sprzęt do obsługi tego typu baz danych. To taka zgrabna  lornetka cyfrowa połączona z tabletem. Urządzenie to czyta numery rejestracyjne pojazdów i błyskawicznie porównuje z odpowiednią bazą danych. Wystarczy, że policjant zrobi zblizenie tablicy rejestracyjnej i prawie natychmiast na tablecie ma informację przyporządkowaną do tego numeru i jednocześnie słychać takie biiiip. Ponadto   policjant może sobie wyodrębniać z całej bazy danych pojedyncze numery, grupy numerów i pod tym kontem czesać strumień pojazdów.

W połowie roku lubelscy policjanci z drogówki otrzymają nowoczesny, super mobilny sprzęt do obsługi tego typu baz danych. To taka zgrabna  lornetka cyfrowa połączona z tabletem. Urządzenie to czyta numery rejestracyjne pojazdów i błyskawicznie porównuje z odpowiednią bazą danych. Wystarczy, że policjant zrobi zblizenie tablicy rejestracyjnej i prawie natychmiast na tablecie ma informację przyporządkowaną do tego numeru i jednocześnie słychać takie biiiip. Ponadto   policjant może sobie wyodrębniać z całej bazy danych pojedy... rozwiń

Avatar
Gość / 1 marca 2014 o 08:48

Dowiedziałem się, że trwają prace nad ustawą, na mocy której policjanci z drogówki będą mogli stosować prowokację. Dostaną specjalne bazy danych - numery telefonów komórkowych skojarzone z numerami rejestracyjnymi aut. Dalej już chyba domyślacie się

...

Mało tego, policyjni wywiadowcy mają zbierać informację i dopisywać do tej bazy który z tych kierowców ma skłonności do częstego picia alkoholu.

Suma sumarum, to nawet taka nielegalna baza danych by się przydała w Lublinie, bo możnaby wyniki poprawić i wysunąć się na czoło w krajowych statystykach. Ale to musiałaby być zgrana ekipa, żeby nikt pary nie puścił.
 

Mało tego, policyjni wywiadowcy mają zbierać informację i dopisywać do tej bazy który z tych kierowców ma skłonności do częstego picia alkoholu.

Suma sumarum, to nawet taka nielegalna baza danych by się przydała w Lublinie, bo możnaby wyniki poprawić i wysunąć się na czoło w krajowych statystykach. Ale to musiałaby być zgrana ekipa, żeby nikt pary nie puścił.
 

rozwiń
Avatar
cba / 1 marca 2014 o 08:13

Dowiedziałem się, że trwają prace nad ustawą, na mocy której policjanci z drogówki będą mogli stosować prowokację. Dostaną specjalne bazy danych - numery telefonów komórkowych skojarzone z numerami rejestracyjnymi aut. Dalej już chyba domyślacie się

...

To nie przejdzie ! Agent Tomek stosował prowokację na komunistycznych złodziejach,to go teraz komuchy do kryminału chcą wsadzić na długie lata za to tylko że pokazał jak to działa w tym dzikim kraju.

To nie przejdzie ! Agent Tomek stosował prowokację na komunistycznych złodziejach,to go teraz komuchy do kryminału chcą wsadzić na długie lata za to tylko że pokazał jak to działa w tym dzikim kraju.

rozwiń
Avatar
Gość / 1 marca 2014 o 02:13

Dowiedziałem się, że trwają prace nad ustawą, na mocy której policjanci z drogówki będą mogli stosować prowokację. Dostaną specjalne bazy danych - numery telefonów komórkowych skojarzone z numerami rejestracyjnymi aut. Dalej już chyba domyślacie się

...

Avatar
Krzyś / 12 lutego 2015 o 22:48

Jak można opisać "zbyt ogólnie przebieg służby" w urządzeniu zwanym notatnikiem służbowym?. Jest przepis, zmieniony zresztą parę lat temu, który wyraźnie przedstawia co należy w tymże urządzeniu notować. Do najważniejszych spraw należą interwencje, czyli kto, co, gdzie, kiedy, dlaczego, jak. Zniknęły takie bzdety jak rozpisywanie notatnika co maksymalnie 30 minut. Więc jak zwykle radosna twórczość kontrolującego, który zapewne ma jeszcze stare przyzwyczajenia. Niestety, ale w Polsce nie liczy się pomoc na drodze udzielona przez policjanta tylko ilość mandatów, zwłaszcza w ruchu drogowym. I pomyśleć, że jeszcze 10 lat temu <R> był elitą, gdzie aby się dostać, to już na początku trzeba było mieć plecy jak Mount Everest. Teraz wszyscy pchają się do patrolu, nawet za cenę niższych zarobków. A nie tak dawno patrol był traktowany jako najgorszy syf i zło oraz był wstydem dla policjanta.

Jak można opisać "zbyt ogólnie przebieg służby" w urządzeniu zwanym notatnikiem służbowym?. Jest przepis, zmieniony zresztą parę lat temu, który wyraźnie przedstawia co należy w tymże urządzeniu notować. Do najważniejszych spraw należą interwencje, czyli kto, co, gdzie, kiedy, dlaczego, jak. Zniknęły takie bzdety jak rozpisywanie notatnika co maksymalnie 30 minut. Więc jak zwykle radosna twórczość kontrolującego, który zapewne ma jeszcze stare przyzwyczajenia. Niestety, ale w Polsce nie liczy się pomoc na drodze udzielona przez policjanta... rozwiń

Avatar
ziom / 21 grudnia 2014 o 19:30


A na komisariatach,[w tych czasach jeszcze] papieru toaletowego w kiblu brakuje,i trzeba paluchem rzeżbić . Żenada. Tusk musi odejść !!!

Odszedł....... i zabrał cały papier,a oni nadal paluchami rzeżbią.

Avatar
Znajomy / 21 grudnia 2014 o 17:41

Naczelnik też nie jest bez skazy dopuścił się kilku przewinień jeszcze w Łukowie,ale jego nikt nie ściga,bo po co i tak sprawa byłaby umożona

Avatar
Gość / 9 marca 2014 o 23:58

A na komisariatach,[w tych czasach jeszcze] papieru toaletowego w kiblu brakuje,i trzeba paluchem rzeżbić . Żenada. Tusk musi odejść !!!

Jak się sra ze strachu, to musi brakować.

Więcej odwagi panowie !

Avatar
Komediant główny / 9 marca 2014 o 09:58


W połowie roku lubelscy policjanci z drogówki otrzymają nowoczesny, super mobilny sprzęt do obsługi tego typu baz danych. To taka zgrabna  lornetka cyfrowa połączona z tabletem. Urządzenie to czyta numery rejestracyjne pojazdów i błyskawicznie porównuje z odpowiednią bazą danych. Wystarczy, że policjant zrobi zblizenie tablicy rejestracyjnej i prawie natychmiast na tablecie ma informację przyporządkowaną do tego numeru i jednocześnie słychać takie biiiip. Ponadto   policjant może sobie wyodrębniać z całej bazy danych pojedyncze numery, grupy numerów i pod tym kontem czesać strumień pojazdów.

A na komisariatach,[w tych czasach jeszcze] papieru toaletowego w kiblu brakuje,i trzeba paluchem rzeżbić . Żenada. Tusk musi odejść !!!

A na komisariatach,[w tych czasach jeszcze] papieru toaletowego w kiblu brakuje,i trzeba paluchem rzeżbić . Żenada. Tusk musi odejść !!!

rozwiń
Avatar
Gość / 9 marca 2014 o 09:37

No i co?

Zatkało?

Durna pało!

Avatar
PRZECIEK / 2 marca 2014 o 18:54

W połowie roku lubelscy policjanci z drogówki otrzymają nowoczesny, super mobilny sprzęt do obsługi tego typu baz danych. To taka zgrabna  lornetka cyfrowa połączona z tabletem. Urządzenie to czyta numery rejestracyjne pojazdów i błyskawicznie porównuje z odpowiednią bazą danych. Wystarczy, że policjant zrobi zblizenie tablicy rejestracyjnej i prawie natychmiast na tablecie ma informację przyporządkowaną do tego numeru i jednocześnie słychać takie biiiip. Ponadto   policjant może sobie wyodrębniać z całej bazy danych pojedyncze numery, grupy numerów i pod tym kontem czesać strumień pojazdów.

W połowie roku lubelscy policjanci z drogówki otrzymają nowoczesny, super mobilny sprzęt do obsługi tego typu baz danych. To taka zgrabna  lornetka cyfrowa połączona z tabletem. Urządzenie to czyta numery rejestracyjne pojazdów i błyskawicznie porównuje z odpowiednią bazą danych. Wystarczy, że policjant zrobi zblizenie tablicy rejestracyjnej i prawie natychmiast na tablecie ma informację przyporządkowaną do tego numeru i jednocześnie słychać takie biiiip. Ponadto   policjant może sobie wyodrębniać z całej bazy danych pojedy... rozwiń

Avatar
Gość / 1 marca 2014 o 08:48

Dowiedziałem się, że trwają prace nad ustawą, na mocy której policjanci z drogówki będą mogli stosować prowokację. Dostaną specjalne bazy danych - numery telefonów komórkowych skojarzone z numerami rejestracyjnymi aut. Dalej już chyba domyślacie się

...

Mało tego, policyjni wywiadowcy mają zbierać informację i dopisywać do tej bazy który z tych kierowców ma skłonności do częstego picia alkoholu.

Suma sumarum, to nawet taka nielegalna baza danych by się przydała w Lublinie, bo możnaby wyniki poprawić i wysunąć się na czoło w krajowych statystykach. Ale to musiałaby być zgrana ekipa, żeby nikt pary nie puścił.
 

Mało tego, policyjni wywiadowcy mają zbierać informację i dopisywać do tej bazy który z tych kierowców ma skłonności do częstego picia alkoholu.

Suma sumarum, to nawet taka nielegalna baza danych by się przydała w Lublinie, bo możnaby wyniki poprawić i wysunąć się na czoło w krajowych statystykach. Ale to musiałaby być zgrana ekipa, żeby nikt pary nie puścił.
 

rozwiń
Avatar
cba / 1 marca 2014 o 08:13

Dowiedziałem się, że trwają prace nad ustawą, na mocy której policjanci z drogówki będą mogli stosować prowokację. Dostaną specjalne bazy danych - numery telefonów komórkowych skojarzone z numerami rejestracyjnymi aut. Dalej już chyba domyślacie się

...

To nie przejdzie ! Agent Tomek stosował prowokację na komunistycznych złodziejach,to go teraz komuchy do kryminału chcą wsadzić na długie lata za to tylko że pokazał jak to działa w tym dzikim kraju.

To nie przejdzie ! Agent Tomek stosował prowokację na komunistycznych złodziejach,to go teraz komuchy do kryminału chcą wsadzić na długie lata za to tylko że pokazał jak to działa w tym dzikim kraju.

rozwiń
Avatar
Gość / 1 marca 2014 o 02:13

Dowiedziałem się, że trwają prace nad ustawą, na mocy której policjanci z drogówki będą mogli stosować prowokację. Dostaną specjalne bazy danych - numery telefonów komórkowych skojarzone z numerami rejestracyjnymi aut. Dalej już chyba domyślacie się

...

Zobacz wszystkie komentarze 119

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Pisząc o Lublinie pomylił Bystrzycę z Wieprzem!
Wiersze między newsami

Pisząc o Lublinie pomylił Bystrzycę z Wieprzem! 1 0

Stanisław Barańczak wykorzystał Lublin w wierszu o… Dublinie. Wysyłając znajomym wierszowaną kartkę pocztową przywołał nasze miasto. Ale jak!

Już za chwilę zmiany w przepisach na prawo jazdy. Dodatkowe opłaty i szkolenie dla kierowców

Już za chwilę zmiany w przepisach na prawo jazdy. Dodatkowe opłaty i szkolenie dla kierowców 5 4

Jeżeli po 4 czerwca zdacie egzamin na prawo jazdy kategorii B, to szykujcie dodatkowe 300 złotych. Rząd wprowadza obowiązkowe szkolenia dla młodych kierowców.

Księgarnie się zamykają, ale on otwiera nową. W centrum Lublina

Księgarnie się zamykają, ale on otwiera nową. W centrum Lublina 0 2

Wbrew tendencji do zamykania księgarni stacjonarnych, w budynku Sądu Okręgowego powstała „Księgarnia sądowa”. Ma już pierwszych klientów.

Mieszkańcy chcą ograniczeń w dostępności alkoholu w mieście

Mieszkańcy chcą ograniczeń w dostępności alkoholu w mieście 7 5

W Białej Podlaskiej trwają kilkudniowe konsultacje społeczne w sprawie liczby zezwoleń na sprzedaż alkoholu. Na pierwszym spotkaniu większość mieszkańców była za ograniczeniem dostępności alkoholu w mieście.

Sąd poprosił o nagrania z TVP i TVN. Chodzi o sprawę Krzysztofa Żuka

Sąd poprosił o nagrania z TVP i TVN. Chodzi o sprawę Krzysztofa Żuka 0 13

Jeszcze w tym tygodniu ma zapaść decyzja, czy sędzia, której prezydent Lublina zarzucił brak obiektywizmu, zostanie odsunięta od wyrokowania w jego sprawie. Chodzi o spór toczący się przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym, gdzie Krzysztof Żuk broni się przed usunięciem ze stanowiska w Ratuszu przez wojewodę lubelskiego.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 23 maja 2018 r.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 23 maja 2018 r. 0 0

Rząd obiecuje 22 nowe mosty. Jeden ma powstać w woj. lubelskim [lokalizacje]
galeria

Rząd obiecuje 22 nowe mosty. Jeden ma powstać w woj. lubelskim [lokalizacje] 13 20

W ciągu najbliższych lat zaproponujemy program budowy 22 mostów na Wiśle, Odrze, Bugu, Narwi, Pilicy, Warcie i w wielu miejscach Polski – poinformował we wtorek premier Mateusz Morawiecki. Znamy lokalizacje nowych mostów.

Puławy: Lista miejskich zadań do przeglądu

Puławy: Lista miejskich zadań do przeglądu 5 0

Puławscy radni w czwartek przyjmą raport o wykonaniu Programu Zamierzeń Inwestycyjnych. To dokument mówiący o tym, które z dziesiątek zaplanowanych zadań zostały już wykonane, a na które nadal czekamy. Wśród tych ostatnich jest m.in. przedłużenie ul. Powiśle, czy montaż windy w ratuszu.

Przemytnicy stracili 475 podrabianych kurtek. Ale ubrania się nie zmarnują

Przemytnicy stracili 475 podrabianych kurtek. Ale ubrania się nie zmarnują 38 2

Podrobione kurtki trafią do podopiecznych lubelskiego Polskiego Czerwonego Krzyża. Celnicy z Małaszewicz odebrali je przemytnikom.

Lublin: Skradziono wózek inwalidzki, rodzina prosi o pomoc

Lublin: Skradziono wózek inwalidzki, rodzina prosi o pomoc 50 4

Elektryczny wózek inwalidzki został skradziony z klatki bloku przy ul. Skautów w Lublinie.

Karczemna awantura, szarpanie i wyzwiska na przyjęciu komunijnym. O co poszło?
galeria
film

Karczemna awantura, szarpanie i wyzwiska na przyjęciu komunijnym. O co poszło? 125 24

Poszło o rosół, który ponoć miał być nieświeży. Do tego nie wszyscy mieli dostać drugie danie. Przyjęcie komunijne w restauracji „Krokus” w Chełmie zakończyło się karczemną awanturą, szarpaniem i wyzwiskami. Sprawą zajęła się policja i prokuratura.

Burze w woj. lubelskim: Spadł grad, wiele interwencji strażaków

Burze w woj. lubelskim: Spadł grad, wiele interwencji strażaków 41 2

Strażacy kilkanaście razy interweniowali po burzach, które przechodzą nad woj. lubelskim.

Lublin: Wystawa Grupy Twórczej w Galerii w Pasażu
25 maja 2018, 17:00

Lublin: Wystawa Grupy Twórczej w Galerii w Pasażu 1 0

Co Gdzie Kiedy. W piątek, 25 maja o godz. 17 w Galerii w Pasażu (Pracownie Kultury Tatary, ul. Hutnicza 28A) odbędzie się wernisaż wystawy malarstwa Grupy Twórczej pod tytułem Pasja tworzenia.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium
Uwaga czytelniku!
Nie teraz Przeczytaj i wyraź zgodę

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.