piątek, 20 października 2017 r.

Lublin

Globus: Pod górę tylko pieszo

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 lutego 2012, 20:12

Można zjechać, ale wejść trzeba na własnych nogach (Maciej Kaczanowski)
Można zjechać, ale wejść trzeba na własnych nogach (Maciej Kaczanowski)

Kolejny weekend pięknej zimy, pogoda idealna do uprawiania białego szaleństwa i narciarze w pełnej gotowości. Tymczasem w Lublinie wyciąg na stoku Globus Ski nie działa. Zepsuła się lina.

– Dlaczego nie działa stok na Globusie? – napisał do nas wczoraj pan Grzegorz z Lublina, który chciał tam pojeździć na nartach z synem. – Mamy środek sezonu, w tym roku i tak krótkiego. Myślę, że MOSiR powinien zarabiać, a nie zamykać wyciąg.

– Mamy awarię – informuje Mariusz Szmit, prezes Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Zepsuła się lina nośna, dzięki której wyciąg wywozi narciarzy na górę. Czekamy na nową.

Nie można jej dostać od ręki. Musi być przygotowana dla konkretnego wyciągu. Dlatego trzeba poczekać.
Jak długo? – Gdy tylko dostaniemy linę, natychmiast będziemy ją montować. W poniedziałek lub wtorek powinniśmy być gotowi – zapewnia Szmit.

Co ciekawe lina, która się zepsuła, była nowa. – Została wymieniona przed tym sezonem – potwierdza prezes MOSiR. Problem w tym, że zepsuła się w środku zimy.

– To jakiś absurd – irytuje się Mateusz, student z Lublina korzystający ze stoku na Globusie. – Jakoś inne wyciągi w naszym regionie działają przez całą zimę bez problemów, a z naszym ciągle jest coś nie tak.
– Ja też bardzo żałuję, że do awarii doszło akurat teraz – przyznaje Mariusz Szmit. – Tym bardziej musimy się dowiedzieć, jaka była jej przyczyna. Takie przypadki są bardzo rzadkie. Ustalenie powodów usterki pozwoli ustrzec się jej w przyszłości.

Nieczynny wyciąg nie wszystkich jednak zraził. Pomimo awarii na stoku pojawiają się pojedynczy narciarze czy snowboardziści, którzy pokonują trasę pod górę… pieszo. – Co zrobić – śmieje się jeden z narciarzy, którego spotkaliśmy wczoraj na Globusie. – Pogoda jest tak piękna, że żal siedzieć w domu. Może nie jest to szczyt komfortu, ale jak ktoś bardzo chce pojeździć…

Bez zakłóceń działa za to odkryta ślizgawka obok stoku na Globusie.

Z lodem też kłopot


Tej zimy głośno było też o problemach z lodowiskiem Icemania przy al. Zygmuntowskich w Lublinie. Łyżwiarze niezadowoleni z jakości lodowej tafli szykowali się nawet do bojkotu ślizgawki. Ich zdaniem tafla była w takim stanie, że strach na nią wchodzić. M.in. z tego powodu na Icemanii miało dojść do kilku wypadków. Po protestach jakość tafli się poprawiła. W ankiecie przeprowadzonej przez MOSiR 92 proc. łyżwiarzy oceniła jakość lodu jako zadowalającą.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
jon
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jon
jon (18 lutego 2012 o 11:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
trochę ruchu nie zaszkodzi !!!
jeździłem po Roztoczu nartami , kiedy jeszcze nie było wyciągów i pod 100 metrowy zjazd trzeba było podchodzić kilkadziesiąt razy. no problem.
teraz czy młodzi czy dorośli - wszędzie samochodem by wjechali , albo innym sprzętem
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!