niedziela, 19 listopada 2017 r.

Lublin

"Greckie wakacje” studentów już w prokuraturze

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 sierpnia 2013, 18:53
Autor: (mag)

 (sxc.hu)
(sxc.hu)

Niedoszłym wyjazdem lubelskich studentów na kampus do Grecji zajmie się teraz prokuratura. – Przekazaliśmy sprawę do prokuratury, która zdecyduje, czy wszcząć postępowanie w kierunku oszustwa – informuje Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiej policji.

O sprawie piszemy od kilku dni. Autokar, który miał zawieźć studentów Uniwersytetu Medycznego na kampus do Grecji, zawrócił z Barwinka do Lublina. Powód to brak opłaconego transportu.

Pełnomocnik biura Wakacje Travel, Daniel Bąk winą obarcza przewoźnika, firmę Beatur. Beata Smoleń z Beaturu twierdzi zaś, że nie otrzymała pełnej kwoty za transport.

Sprawą zajęła się lubelska policja po zawiadomieniu przez studentów, którzy nie dojechali do Grecji. Zeznania złożył już Daniel Bąk, a w środ miała zeznawać Beata Smoleń. – Pełnomocnik pani Smoleń powiedział, że jego klientka nie stawi się na policji – informuje Wójtowicz.

Policja zajmuje się tą sprawą również po zawiadomieniu przez Urząd Marszałkowski w Lublinie. Biura Wakacje Travel nie ma bowiem w rejestrze organizatorów turystki i pośredników turystycznych. A Beatur, którego zdaniem Bąka, Wakacje Travel są agentem, zaprzeczył temu.

W przesłanym w środę do naszej redakcji oświadczeniu Daniel Bąk przyznaje, że nie ma podpisanej umowy agencyjnej z Beaturem: "(...) Wszystkie nasze ustalenia odnośnie organizacji wyjazdu, hoteli, ubezpieczenia, transportu odbywały się na zasadzie negocjacji ustnych, a umowy zawsze były umowami ustnymi, gentlemeńskimi, normalnie praktykowanymi w biznesie. Zawsze później były wystawiane faktury(…)”.

Bąk zapewnia, że wszyscy uczestnicy niedoszłego wyjazdu otrzymają zwrot kosztów do końca września.

Zobacz pełne oświadczenie


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
punk_nowej_ery
studi
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

punk_nowej_ery
punk_nowej_ery (28 sierpnia 2013 o 22:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"Nie mam faktur ani nic, ale spoko, bez przypału, jestem gentelmanem i sie dogadałem" - to tłumaczenie to jakieś jaja są

Rozwiń
studi
studi (28 sierpnia 2013 o 22:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"Wszystkie nasze ustalenia odnośnie organizacji wyjazdu, hoteli, ubezpieczenia, transportu odbywały się na zasadzie negocjacji ustnych, a umowy zawsze były umowami ustnymi, gentlemeńskimi, normalnie praktykowanymi w biznesie. Zawsze później były wystawiane faktury(…)”.  

To chyba żart jakiś... jedzie 170 osób - wyjazd na jakieś 200 tysięcy złotych a załatwiany na gębe . . . 

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!