czwartek, 23 listopada 2017 r.

Lublin

Groźny bałagan

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 sierpnia 2003, 21:13
Autor: Ewa Stępień

Obwód Lecznictwa Kolejowego w Lublinie przechowuje bez zabezpieczenia trucizny: rtęć, bar, cyjanek. Klucz do pomieszczeń, w których znajdują się chemikalia ma osoba zwolniona pół roku temu. Dziś w OLK zostanie powołany likwidator.

Dziennik dotarł do nieoficjalnych wyników kontroli NIK przeprowadzonej w czerwcu br., a dotyczącej działalności OLK w latach 1999-2003. Niewykorzystane w badaniach laboratoryjnych: 5,5 kg rtęci, 6 kg baru, 3 kg cyjanku trzymane są bez zabezpieczenia w budynku przy ul. Okopowej w Lublinie. Zdaniem NIK jest to nieodpowiedzialne. Tym bardziej że osoba, która ma dostęp do szafy z substancjami nie pracuje od stycznia br. Ponadto w jej aktach osobowych nie znaleziono upoważnienia do nadzoru nad truciznami. – Utylizacja substancji nie jest aż takim wydatkiem w stosunku do zagrożenia, które stwarzają. Mogą spowodować nawet zatrucie śmiertelne – mówi Leszek Krakowiak, wojewódzki inspektor sanitarny.
NIK skrytykowała gospodarowanie mieniem zlikwidowanych przychodni OLK w Dęblinie, Zwierzyńcu, Zamościu, Hrubieszowie. Karty pacjentów i wydruki badań poniewierają się bez zabezpieczenia.
W ocenie NIK restrukturyzacja nie przyniosły poprawy sytuacji finansowej. Wręcz przeciwnie. Sytuacja pogorszyła się. Zobowiązania, które w 1999 r. wynosiły 2 mln zł urosły w br. do ponad 6 mln zł. I przekroczyły wartość majątku. – Wszelkie nieprawidłowości są pozostałością po byłych dyrektorach – mówi Anna Rumińska, dyr. OLK od października 2002 r. – Mam zero pieniędzy na koncie i moje możliwości zarządzania są żadne. Ale większe uprawnienia od moich będzie miał likwidator obwodu. Uporządkuje wszystko.

Co znaczy likwidacja

Dziś ma zostać powołany likwidator OLK. Pacjenci będą leczeni w tym samym miejscu i przez tych samych ludzi. Po prostu personel przejdzie na własny rozrachunek, zakładając niepubliczne
poradnie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!