niedziela, 4 grudnia 2016 r.

Lublin

Handlują długami lubelskich szpitali

Dodano: 23 czerwca 2003, 21:53

Na szpitalnych długach zarabiają pośrednicy handlujący wierzytelnościami. Na handlu tracą szpitale. Nowo powołany wojewódzki pełnomocnik ds. restrukturyzacji świadczeń medycznych będzie eliminował pośredników.

Szpitale zalegają dostawcom z zapłatą za leki, sprzęt i krew. Dostawcy nie chcąc czekać, sprzedają długi pośrednikom, czyli firmom komercyjnym zainteresowanym zyskiem. Z nieoficjalnych informacji wynika, że pośrednik kupuje dług z ok. 10-procentowym upustem, np. za 90 tys. zł nabywa 100 tys. zł długu. I zgodnie z ustawą odsetkową nalicza 13 proc. odsetek. Na kupno długu opłaca się pośrednikowi wziąć kredyt bankowy, ponieważ odsetki ustawowe są większe od bankowego oprocentowania. Pośrednik albo odsprzedaje dług innemu pośrednikowi, albo oddaje sprawę do sądu, albo dogaduje się ze szpitalem w sprawie spłaty. Z transakcji zadowolony jest wierzyciel szpitala, bo dostał gotówkę. Zadowolony jest pośrednik, bo zarobił. Szpitale nie są zadowolone. – Handlowanie długami podnosi koszty obsługi zadłużenia – ocenia Karol Stpiczyński, zastępca dyr. ds. finansowych w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Lublinie.
– Kiedy dług trafi do pośrednika staje się droższy i jest większym obciążeniem dla nas – dodaje Dariusz Oleński, zastępca dyr. w szpitalu w Białej Podlaskiej.
Liderem na rynku obrotu wierzytelnościami służby zdrowia jest firma Magellan z Łodzi. Współpracuje z 500 zakładami opieki zdrowotnej i ponad 200 szpitalnymi dostawcami. – Zajmujemy się restrukturyzacją zadłużenia szpitali – usłyszeliśmy w dziale marketingu firmy. – Spłatę zadłużenia rozkładamy szpitalom na raty kilkumiesięczne. Tylko oporne przypadki kierujemy do sądu. I wtedy zamiast spłacać 100 tys. zł przez rok, szpital musi spłacić 130 tys. zł wraz z kosztami sądowymi w ciągu miesiąca.
Zysk Magellana rośnie z roku na rok. W 2001 r. wyniósł 1,8 mln zł, w ubiegłym już 3,4 mln zł. W tym roku spółka planuje wypracować 8 mln zł. Jednym z lubelskich pośredników, na którego skarżą się niektóre szpitale – bo działa bezwzględnie – jest „Profit” z Łęcznej. – Są szpitale, które mówią, że tylko z nami można się dogadać – odpiera zarzuty Jan Bargenda, współwłaściciel firmy. – Handlujemy długami z całej Polski. Skupowaliśmy także te z Biłgoraja, Włodawy, Lubartowa.
Jednym z zadań nowo powołanego pełnomocnika Zarządu Województwa Lubelskiego ds. restrukturyzacji świadczeń medycznych będzie eliminowanie pośredników. Temu ma służyć emisja obligacji, na które dostawca szpitalny zamieniałby dług. – Najlepszym rozwiązaniem byłoby wypuszczenie obligacji gwarantowanych przez skarb państwa – mówi Zbigniew Orzeł, pełniący obowiązki pełnomocnik. – Należałoby też rozważyć emisję obligacji gwarantowanych przez samorządy. Wówczas zobowiązania szpitali byłyby zamieniane na obligacje długoterminowe.

Bogdan Walko - prezes lubelskiego Cefarmu

Kiedy nie możemy czekać, przekazujemy dług podmiotowi, który staje się wierzycielem dla szpitala. Na przykład w ubiegłym roku odsprzedaliśmy pośrednikowi 627 tys. zł długu Zakładu Psychiatrycznego z Radomia.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO