piątek, 20 października 2017 r.

Lublin

Histeria wokół corhydronu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 listopada 2006, 18:42

Coraz więcej osób przypomina sobie, że w przeszłości po zastrzyku z corhydronu źle się poczuły. Wiążą to z pomyłką: w jednej serii tego leku znalazł się preparat zwiotczający mięśnie używany przy operacji. Lekarze nazywają rzecz po imieniu: naród ogarnęła histeria.

- Gdyby faktycznie komuś wstrzyknięto corhydron z pomylonej serii, nie ma mowy, by przyszedł do domu i zaczął się źle czuć. Nie miałby czasu. Bez reanimacji umarłby w ciągu minuty - mówi Izabela Sokoluk, kardiolog ze szpitala w Opolu Lubelskim.
Doktor Sokoluk wyjaśnia mechanizm działania skoliny. To ten lek zwiotczający mięśnie przez pomyłkę znalazł się w opakowaniach corhydronu. - Anestezjolog podaje pacjentowi 1 mg skoliny na 1 kg ciężaru ciała - wyjaśnia. - Najpierw zwiotczeniu ulegają mięśnie oddechowe. Człowiek przestaje oddychać. Na końcu wiotczeją mięśnie nóg. Skolina zaczyna działać po jednej minucie od podania. Osoba, której wstrzyknięto by skolinę, nie miałaby czasu na zarejestrowanie złego samopoczucia. Bez pomocy lekarskiej umarłaby natychmiast.
Jednak małżeństwo ze Śląska połączyło jedno z drugim, zapowiadając wniesienie cywilnego pozwu przeciwko Jelfie, producentowi corhydronu. Małżonkowie twierdzą, że kobieta omal nie przeniosła się na tamten świat po zaaplikowaniu jej ampułki corhydronu, zawierającej inny lek. (step)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!