niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lublin

Idą Święta, bądź czujny. Nie daj się okraść kieszonkowcom

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 grudnia 2009, 20:00

W tym roku kieszonkowcy okradli w naszym mieście ponad 800 osób. Policjant z wydziału wywiadowczego radzi, jak nie dać się okraść podczas przedświątecznych zakupów.

Skuteczność kieszonkowców rośnie. W tym roku okradli w Lublinie o 100 osób więcej niż w roku poprzednim. Policja odpowiada na to zwiększeniem patroli w centrach handlowych, dworcach, targowiskach oraz autobusach. Ale nic nie zastąpi pilnowania własnego portfela.

– Kieszonkowiec z reguły niczym się nie wyróżnia od przeciętnego przechodnia, jest normalnie ubrany – mówi policjant z wydziału wywiadowczego Miejskiej Komendy Policji, który na co dzień zajmuje się łapaniem drobnych złodziejaszków.

– To wcale nie musi być tzw. dresiarz, który na pierwszy rzut oka wygląda podejrzanie. Kradną 17-, 18-letnie dziewczyny, jak również kieszonkowcy po pięćdziesiątce. Zdarzają się też kobiety złodziejki, ale one przeważnie tylko przejmują ukradziony towar – wylicza policjant.

Co robić, gdy jest się świadkiem kradzieży? – Nie powinniśmy być bierni, ale nie grajmy też bohatera – radzi policjant. – Można np. dyskretnie zasygnalizować kierowcy autobusu czy trolejbusu, co się dzieje. Możemy też ostrzec ofiarę kieszonkowca albo zapamiętać rysopis złodzieja, zobaczyć gdzie poszedł i jak najszybciej zadzwonić na policję.

Jak kradną

Złodzieje często działają w grupie. Jeden z nich próbuje skupić na sobie uwagę, np. prowokuje kłótnię. A wszystko po to, żeby inny mógł spokojnie okraść i uciec.

Na przystankach kieszonkowcy stoją z boku, np. przy kiosku, w bramie i obserwują. Noszą obszerne puchowe kurtki, żeby łatwiej im robić tzw. sztuczny tłok. Część ma przewieszone przez rękę kurtkę czy reklamówkę. To typowy kamuflaż kieszonkowca, który umożliwia sięgnięcie do torebki czy kieszeni.

Często stosują zamienniki: np. wyjmują okradanemu z kieszeni portfel i wkładają tam np. zwiniętą tekturę. Trwa to kilka sekund.

Wycinają dziurę w torebce i wyjmują zawartość. Zdarza się też, że na przystanku kradną, kiedy ludzie wsiadają do autobusu.

Mniej doświadczeni wyrywają i uciekają. Część ma ze sobą dodatkowe ubranie, żeby od razu zmienić wygląd, w razie gdyby ktoś ich skojarzył.

Tu bardzo uważaj

W Lublinie najłatwiej paść ofiarą kieszonkowca jadąc autobusem na trasie: Lipowa, Droga Męczenników Majdanka, 3 Maja, al. Racławickie, al. Tysiąclecia. Poza tym, w okolicach dworców: PKS i PKP, centrach handlowych i restauracjach. (dj)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
ja
crx
js
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ja
ja (16 grudnia 2009 o 15:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a na czym polega to kulawe prawo - o co chodzi Ci w związku z kradzieżami kieszonkowymi.Chyba najlepiej by były aby każdy z nas coodzienie złapał sobie kieszonkowca.
Rozwiń
crx
crx (16 grudnia 2009 o 10:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Policja niestety ma utrudnione zadanie ze względu na kulawe prawo.Ale to już zadanie dla parlamentarzystów.Jednak ich los przeciętnego Kowalskiego nie za wiele obchodzi.POMAGAJMY NASZYM STRÓŻOM PRAWA!
Rozwiń
js
js (16 grudnia 2009 o 09:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A może ten zdolny policjant ,który tak chętnie opowiada o metodach działania kieszonkowców niech powie ilu kieszonkowców zatrzymał na gorącym uczynku przestępstwa lub w bezpośrednim pościgu czyli po dokonaniu przestępstwa ,gdy kieszonkowiec nie pozbył się jeszcze skradzionych np. pieniędzy.Właśnie miernikiem skuteczności działań policji a przede wszystkim bezpieczeństwo przeciętnego obywatela zależy od skuteczności policji w tym przypadku może ważne są działania prewencyjne ale najbardziej skuteczne jest zatrzymywanie sprawców kradzieży na gorącym uczynku.
Rozwiń
ed
ed (15 grudnia 2009 o 22:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nic ciekawego nie powiedziano, sposób działania kieszonkowców ''stary jak świat''.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!