wtorek, 21 listopada 2017 r.

Lublin

Ile zostanie z lubelskiego tytoniu?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 czerwca 2012, 17:22
Autor: jsz

 (Archiwu)
(Archiwu)

Pozbycie się części majątku, powołanie nowych spółek i dalsze działanie firmy w obliczu strat finansowych. To jedne z głównych spraw, jakim zajmie się 3 lipca Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy Zakładów Tytoniowych w Lublinie. Pracownicy obawiają się, że to kolejny krok do upadku firmy.

– Pozbywanie się majątku i tworzenie spółek-córek nie może zapowiadać niczego dobrego – mówi nam jeden z pracowników ZTL. – Wygląda na to, że zakład w Lublinie czeka upadek. Miały być wielkie inwestycje, a mogą być zwolnienia.

Sytuacja w ZTL zaniepokoiła również rolników zrzeszonych w związkach zawodowych. Sprawą zajęła się Wojewódzka Komisja Dialogu Społecznego. Poniedziałkowe spotkanie nie przyniosło rozstrzygnięć. Nie udało się też rozwiać wszystkich wątpliwości. Oficjalnie związkowcy mówią o zbliżeniu stanowisk. Z drugiej strony przyznają, że sytuacja plantatorów może być coraz gorsza.

– Już w tym roku ilość skupionego na Lubelszczyźnie tytoniu Bradley zmniejszy się czterokrotnie, z 2 tys. do zaledwie 500 ton – mówi Leszek Barwiński, przewodniczący Lubelskiego Zarządu Regionalnego OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych. – Może też dojść do przeniesienia produkcji z Lublina do Krasnegostawu.

Następne posiedzenie rolnej grupy roboczej WKDS zaplanowano na połowę lipca. Wezmą w nim udział przedstawiciele resortów rolnictwa i gospodarki.

– Sytuacja w ZTL będzie monitorowana na bieżąco – zapewnia Kamil Smerdel, rzecznik wojewody. – W razie potrzeby podejmowane będą kolejne przewidziane prawem i kompetencją komisji kroki.

Zakład należący do francuskiej firmy Biosyntec popada ma kłopoty finansowe. Firma nie spłaca zobowiązań, liczonych w milionach dolarów. Komornik regularnie blokuje konta spółki. Z nieoficjalnych informacji wynika, że największe szanse na przetrwanie ma FTK Krasnystaw, spółka-córka ZTL.

Jaki los czeka lubelski zakład? Jak ustaliśmy jego majątek ma być zabezpieczeniem obligacji, których emisję planuje FTK. Pracownicy zakładów obawiają się, że może to być jedynie sposób na szybkie pozyskanie kapitału. Jeśli spółka z Krasnegostawu nie wykupi obligacji w terminie, lubelską fabrykę czekałby upadek.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
lolo w dużych butach
zz200
K.
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

lolo w dużych butach
lolo w dużych butach (27 czerwca 2012 o 16:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szkoda ludzi stracą pracę której w Lublinie nie ma. Kierownictwa mi nie żal, dobrze im bo pierwsi chcieli prywatyzacji to niech odczują tio na własnej du...ie
Rozwiń
zz200
zz200 (27 czerwca 2012 o 14:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Pracownicy zakładów obawiają się, że może to być jedynie sposób na szybkie pozyskanie kapitału" - a co złego jest w próbie pozyskania kapitału? Czy zakład który ma problemy finansowe nie powinien starac się właśnie o pozyskanie kapitału? To czego tu sie obawiać?

Artykuł poniżej krytyki.
Rozwiń
K.
K. (27 czerwca 2012 o 10:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale "byków" w tym artykule WSTYD!!!!!!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
kefir
kefir (27 czerwca 2012 o 10:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
typowe działanie biznesowe francuzów w Polsce. wykupić i zaorać. dawno już wiele osób przewidywało taki finał. a kiedy w końcu ktoś za to odpowie?
Rozwiń
Bradley
Bradley (27 czerwca 2012 o 09:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tytoniu burley,
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!