środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Im leczyć zakazano

Autor: Ewa Stępień

Lekarze z Kliniki Ortopedii i Traumatologii SPSK nr 4 w Lublinie dostali zakaz przyjmowania chorych, bo zabrakło pieniędzy na leczenie. Dyrekcja wysyła pacjentów do innych szpitali, a lekarzy na urlopy.

Zakaz ma obowiązywać od przyszłego tygodnia i dotyczy wszystkich chorych: tych "nagłych” z wypadków i "planowych” czekających w kolejce. Klinika już w pierwszym półroczu wyczerpała pieniądze przeznaczone na leczenie w całym roku.
- Rozmowy z funduszem zdrowia nic nie dały. Nie dostaliśmy więcej pieniędzy na leczenie w klinice - mówi Wiesław Przyszlak, zastępca dyrektora ds. medycznych w SPSK nr 4. - Wysłaliśmy więc pismo do pogotowia ratunkowego, by nam chorych nie przywoziło. A do innych szpitali, by ich przyjmowały. Lekarze są zdezorientowani. Już kilka tygodni temu zakazano im przyjmowania pacjentów na zabiegi planowe. Jeden z nich opowiada, że temu, kto przyjął pacjenta planowego, groziła nagana, a za powtórne takie wykroczenie zwolnienie z pracy. Teraz, kiedy zakaz rozszerzono na pacjentów "nagłych” w szpitalu przestraszyli się nie na żarty. - Jeżeli mimo wszystko karetka przywiezie pacjenta, a ja nie udzielę mu pomocy, nadstawiam głowę - zastanawia się ortopeda. - Poza tym chorego z urazem wielonarządowym nie wolno wozić od szpitala do szpitala w poszukiwaniu miejsca.
Dyrektor Przyszlak zastrzega, że gdyby trafił do nich chory np. ze złamanym kręgosłupem zoperują go i zostawią na miejscu, ale w jakiejś innej klinice tego szpitala. Pacjenta w lżejszym stanie odpowiednio "zaopatrzą” i wyślą gdzie indziej.
Prof. Tomasz Mazurkiewicz, kierownik kliniki, bardzo boi się tego, co będzie w poniedziałek. - Decyzja o odesłaniu chorego do innego szpitala będzie trudna i ryzykowna - mówi. - Pacjent może być stabilny, my go odsyłamy, a nagle w karetce dostaje zapaści. I co wtedy?
Lekarze zastanawiają się, czy ewentualne konsek-
wencje tego zakazu nie pachną sprawą prokuratorską. - Na razie nie widzę powodu, by tego typu decyzję dyrekcji szpitala oceniać z punktu widzenia prawa karnego - mówi Andrzej Jeżyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
A co o zakazie sądzą pacjenci? O zdanie pytaliśmy w przyszpitalnej przychodni. - Niech od razu strzelają do chorych z karabinu, żeby się pozbyć kłopotu - denerwuje się pacjent.
- Skandal. W głowie się nie mieści - dodaje starsza kobieta.
- Złodzieje. Niech oddadzą nam pieniądze, które przez tyle lat płaciliśmy na tę chorą służbę zdrowia - nerwowo gestykuluje inna.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!