poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

"Jadę na łeb na szyję, a to zwykły pijak". Pogotowie wyjaśnia sprawę

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 lutego 2014, 16:08

"To ja tu jadę na łeb na szyję, że człowiek umiera, potrzebuje pomocy, a to zwykły pijak" - tak słowa kierowcy karetki relacjonuje nasza Czytelniczka. Po naszej interwencji pogotowie zapowiedziało, że wyjaśni sprawę.

- Jeśli to się potwierdzi, to jestem zbulwersowany zachowaniem pracownika. Nie jesteśmy od oceniania, tylko od udzielania pomocy - stwierdza ostro Zdzisław Kulesza, dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Lublinie. Chodzi o przypadek mężczyzny, którego nasza Czytelniczka zobaczyła w środę ok. godz. 15. Leżał na ławce w okolicach sklepów przy ul. Tumidajskiego w Lublinie. Kobieta zauważyła, że mężczyzna ma worek stomijny (torebkę foliową przymocowaną do brzucha w celu odprowadzania fekaliów - red.). - Z tego wynika, że to była osoba chora. Nie wyczułam od niego woni alkoholu - relacjonuje. Kobieta zadzwoniła na numer alarmowy 112 i wezwała pogotowie. Podeszła też do mężczyzny i zapytała, czy potrzebuje pomocy. - On otwierał oczy, ale nie reagował. Jego zachowanie pasowało mi do stanu hipoglikemii, ale nie jestem tego pewna - opisuje nasza Czytelniczka i dodaje, iż na podstawie własnych doświadczeń czuła, że sprawa jest naprawdę poważna. Szyderczy uśmiech - Gdy karetka podjechała, wysiadł kierowca, który jeszcze nie podszedł do człowieka i powiedział do mnie: "To ja tu jadę na łeb na szyję, że człowiek umiera, potrzebuje pomocy, a to zwykły pijak”. Powiedziałam mu, żeby nie wydawał osądów, bo nie wie, co się dzieje, co się stało z tym człowiekiem. Nawet jeśli był pijany, miał prawo do pomocy - opisuje nasza Czytelniczka. - Kierowcy karetki powiedziałam również, że pan ma worek stomijny, więc na pewno jest chory, a kierowca wówczas odpowiedział "od tego się nie umiera”. Ja na to, że owszem, to może być powód ciężkiej choroby i w konsekwencji śmierci, bo moja córka umarła. To wysilił się jedynie, z szyderczym uśmiechem na "współczuję pani”. Postępowanie wyjaśniające - Nie będę tolerował żadnych komentarzy ze strony naszych pracowników w tego typu przypadkach. Dlatego wydałem polecenie, żeby przeprowadzić postępowanie wyjaśniające - zapowiada Zdzisław Kulesza. Karetka ostatecznie zabrała mężczyznę do szpitala. - Nie wiemy, czy był pod wpływem alkoholu, bo nie mamy możliwości sprawdzenia tego. Ale skoro został zabrany do szpitala, to nie był zdrowym człowiekiem - dodaje Kulesza. Nasza Czytelniczka ma żal nie tylko do kierowcy karetki, ale również do świadków zdarzenia. - Przechodnie komentowali: "na pewno pijany”, "szkoda czasu”, albo po prostu przechodzili obojętnie. A młodych ludzi cała ta sytuacja bawiła, robili zdjęcia telefonami komórkowymi.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Lublin pogotowie karetka
Gość
Gość
Komediant główny
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (28 lutego 2014 o 19:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Do "taka prawda"! Jestem ciekawy po jakiej Ty jesteś szkole bądź "kursie", że się w ten sposób wypowiadasz na ten temat?? Widać, że nie masz bladego pojęcia jakie wykształcenie trzeba mieć żeby jeździć z zespołach RM. Radzę poczytać ustawę o PRM.

Mnie już kursy niepotrzebne ale sąsiad po zawodówce takim ratownikiem jest.

Rozwiń
Gość
Gość (28 lutego 2014 o 12:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Trzy dni temu w Małopolsce policja zatrzymała ambulans, wszyscy trzej ,cała obsługa naje bani jak dynamit,nie jesteśćie lepsi od tych pijaczków co czasem musicie podebrać z ulicy....  Dranie jedne.....jak nie pawulon to gorzoła na pokładzie !!!

Nie kłam. Napili się już po pracy!!!
Rozwiń
Komediant główny
Komediant główny (28 lutego 2014 o 11:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

No bo nie masz najwidoczniej co robić, tylko obrażasz porządnych ludzi :) Pracuje w systemie i jestem z tego dumny, dobrze wykonuje swoje obowiązki i nie życzę sobie żeby Pani nazywała mnie draniem :) no tak, skoro takie księgowe zatrudniali to się nie dziwie, że tak skończyli :) Uzdrawiam Serdecznie!

Trzy dni temu w Małopolsce policja zatrzymała ambulans, wszyscy trzej ,cała obsługa naje bani jak dynamit,nie jesteśćie lepsi od tych pijaczków co czasem musicie podebrać z ulicy....  Dranie jedne.....jak nie pawulon to gorzoła na pokładzie !!!

Rozwiń
GABRYŚ
GABRYŚ (28 lutego 2014 o 08:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

SAM MAM SĄSIADA PIJACZKA KTORY DOŚĆ CZĘSTO WZYWA PO PIJAKU KARETKĘ KTORA MOŻE BYĆ POTRZEBNA KOMUŚ W TYM CZASIE NA PRAWDĘ  I BARDZO MNIE TO DENERWUJE ,,PIJANE BYDLE DAWNO POWINNO BYĆ UŚPIONE ALE PRAWO ZABRANIA I POMIMO TEGO ŻE ZAPLACIL JUZ 500 ZL ,KARY I WYLAPAL KILKA KOPOW TO DALEJ WZYWA ,,ROZUMIEM ZDENERWOWANIE RATOWNIKA I JEŻELI BYL PIJANY TO TA OBRAŻONA PRZYPADKOWA RATOWNICZKA POWINNA ZAPLACIĆ ZA INTERWENCJE KARETKI ,,,

Rozwiń
mariusz
mariusz (27 lutego 2014 o 21:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

hehe... na bank był najebany!!!!

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!