niedziela, 19 listopada 2017 r.

Lublin

Jak chorować, to w Polsce

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 grudnia 2001, 21:00
Autor: Ewa Stępień

Ukrainki w zaawansowanej ciąży przyjeżdżają do Polski, żeby urodzić tu dziecko. Gdy przychodzi do płacenia, znikają w nocy wraz
z niemowlętami. Zostają długi, których nikt nie chce spłacić.
Kilka dni temu Ukraińca ciężko chorego na gruźlicę znaleziono nieprzytomnego i bez dokumentów na dworcu PKS w Lublinie. Lekarze ze szpitala przy ul. Biernackiego, do którego przywiozła go karetka pogotowia, przypuszczają, że przyjechał do Polski na zarobek. Szpital poprosił Ambasadę Ukraińską, aby pokryła koszty leczenia mężczyzny. – Powiedzieli, że zapłacą i przyślą po niego pogotowie – mówi Elżbieta Rycaj, kierownik Działu Organizacji i Nadzoru w szpitalu.
Pewności, że uda się odzyskać pieniądze, jednak nie ma. Nie udało się bowiem w przypadku 46. innych Ukraińców, których w tym roku szpital leczył. Lekarze nie mogli odmówić pomocy, ponieważ były to przypadki nagłe i ostre. Na leczenie wszystkich poszło 24 tys. zł. Z dziesięciu rodzących w szpitalu Ukrainek za poród zapłaciła tylko jedna.
Chorzy obcokrajowcy są obciążeniem także dla innych szpitali, szczególnie powiatowych. Do Hrubieszowa trafił mężczyzna z pękniętym wrzodem żołądka. Jest po operacji. – W miesiącu mamy na oddziale średnio 2–3 Ukraińców – mówi dr Jarosław Pieczyński z chirurgii, na której leży pacjent.
Zofia Laskowska, dyrektor tej placówki, twierdzi, że leczenie odbywa się na koszt szpitala, tym samym pogłębiając jego zadłużenie. Również Dionizy Hałasa, dyrektor ds. lecznictwa w szpitalu w Tomaszowie Lubelskim, mówi o 30 tys. zł, które są praktycznie nie do odzyskania. – W tym roku mieliśmy 33 Ukraińców po wypadkach, ze schorzeniami serca i chorobami zakaźnymi. Był jeden z raną postrzałową brzucha.
Zdaniem dyr. Hałasy opinie, że ciężarne Ukrainki przyjeżdżają do Polski rodzić – bo tu są lepsze warunki i możliwości diagnostyczne – nie są przesadzone. Dowodem jest dwanaście porodów przyjętych w ubiegłym roku w Tomaszowie. – Kiedy chcemy, aby zapłaciły, wykradają dzieci i uciekają w nocy.
Polska nie ma umowy z Ukrainą o zwrocie kosztów leczenia swoich obywateli. Także kasa chorych nie płaci za leczenie obcokrajowców w naszym kraju. – Wyjątkiem są studenci, także z Ukrainy, którzy uczą się w lubelskich uczelniach i są ubezpieczeni w LRKCh – mówi Anna Józefczuk-Majewska, rzecznik LRKCh.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!