czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Jak pójść na grzyby i nie trafić do szpitala

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 sierpnia 2014, 08:00

W lasach jest coraz więcej grzybów, można je też bez problemu kupić na targowisku. O zatrucie jednak nie trudno, dlatego warto sprawdzić, na czym polega bezpieczne grzybobranie.

Najwięcej jest prawdziwków, kurek, koźlarzy i podgrzybków. - W tym tygodniu był prawdziwy wysyp. Najczęściej zbieram je w lasach w okolicach Włodawy i Parczewa. Tam pojawiło się bardzo dużo prawdziwków, koźlarzy czerwonych czy tzw. kominków. Średniej wielkości łubiankę sprzedaję za 10 zł - mówi Jerzy Gawroński, którego spotkaliśmy wczoraj na targowisku przy ul. Ruskiej w Lublinie. - W lasach janowskich znalazłam sporo kurek i koźlarzy czerwonych. Można je u mnie kupić za 4-5 zł za łubiankę - dodaje pani Teresa, która też sprzedaje przy Ruskiej.

Sanepid ostrzega, że grzyby jadalne łatwo pomylić z trującymi, dlatego przed wyjściem do lasu warto dokładnie obejrzeć zdjęcia grzybów i skorzystać z porad doświadczonych grzybiarzy. - Aby uniknąć zagrożeń zbierajmy tylko te grzyby, co do których nie mamy żadnych wątpliwości, najlepiej te wyrośnięte i dobrze wykształcone - tłumaczy Joanna Gąsior z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie. - Zbierajmy je do koszyków lub pojemników przepuszczających powietrze. Plastikowe reklamówki przyśpieszają psucie się grzybów.

Grzyby. Jak odróżnić jadalne i trujące? (wideo)

Najczęściej dochodzi do mylenia kurki z lisówką pomarańczową, prawdziwka z goryczakiem żółciowym oraz czubajki kani z muchomorem sromotnikowym. - Ci, którzy mają wątpliwości mogą skorzystać z bezpłatnych porad w naszej stacji. W tym tygodniu, w związku z wysypem grzybów zgłosiło się do nas sporo osób z prawdziwkami, podgrzybkami, kurkami i koźlarzami - mówi Joanna Gąsior. - Warto również pamiętać, że sprzedający grzyby powinni mieć na nie atest wydawany w wojewódzkiej lub powiatowej stacji. Obowiązuje 48 godzin. Więcej informacji można znaleźć na stronie grzybyjadalne.wordpress.com.

Mimo wysypu grzybów do tej pory nie było fatalnych w skutkach pomyłek. - Na razie czekamy, bo zawsze kiedy jest dużo grzybów, zdarzają się zatrucia. Najczęściej mamy przypadki zatruć sromotnikiem. W związku z tym występuje tzw. zespół sromotnikowy, który często kończy się śmiercią - mówi dr n. med. Marek Niewiedzioł z Oddziału Toksykologiczno-Kardiologicznego w szpitalu przy al. Kraśnickiej w Lublinie. - Niestety, objawy po zatruciu grzybami są podobne do zwykłej niestrawności. Sztuka w tym, żeby to odróżnić i odpowiednio wcześnie zgłosić się do szpitala. Czas w takich przypadkach jest bardzo ważny.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: zdrowie sanepid grzyby Joanna Gąsior
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!