wtorek, 6 grudnia 2016 r.

Lublin

Jak rząd ucieszył przemytników

Dodano: 26 września 2003, 20:35

Barbara Korwin, rzecznik prasowy i dr Piotr Witkowski, dyrektor Izby Celnej w Białej Podlaskiej prez
Barbara Korwin, rzecznik prasowy i dr Piotr Witkowski, dyrektor Izby Celnej w Białej Podlaskiej prez

Ministerstwo Finansów zapowiadało w przyszłym roku dwie obniżki akcyzy na piwo i wino. Mówiąc krótko, właśnie te trunki miały być tańsze. Ale będą droższe

Pierwsza obniżka miała wejść w życie już 1 stycznia. Drugą obniżkę akcyzy planowano na nasze wejście do Unii Europejskiej. W sumie akcyza miała się zmniejszyć o 20-30 proc. Różnica na półce sklepowej byłaby więc zauważalna. I będzie zauważalna, tyle że w drugą stronę. Rząd, w projekcie ustawy budżetowej na 2004 r. założył, że akcyza na wyroby spirytusowe, paliwa silnikowe, wyroby tytoniowe, wino i piwo wzrośnie średnio o 1,1 proc. - Rząd obiecywał obniżkę akcyzy i my się do tego już przygotowywaliśmy - komentuje Czesław Wojciech Szczepaniak, prezes zarządu "Perły” Browarów Lubelskich S.A. - A teraz mówi się o podwyżce i rząd pewnie ją wprowadzi. Wszyscy są tym zaskoczeni.
Czy to oznacza, że w sklepach podrożeje piwo? Niekoniecznie. Jak mówi Czesław W. Szczepaniak, konkurencja na rynku jest duża i firmy nie będą raczej podwyższać cen. - Będziemy ograniczać własne koszty. Największą stratę odczuje sponsoring, bo browary nie będą łożyć już na sponsorowanie takich sum jak wcześniej.
Podwyżka akcyzy na piwa kryje w sobie jeszcze jedno niebezpieczeństwo. I tak tańsze piwa naszych sąsiadów staną się jeszcze tańsze.

Wóda w gaśnicach

W ub.r. rząd obniżył podatek akcyzowy na wódki. Efekt? Cena półlitrowej butelki spadła o kilka złotych (średnio o 4-6 zł). Sklepy odnotowały zwiększony ruch, a wytwórnie produkowały więcej wódki. Co ciekawsze w tym czasie drastycznie zmalał przemyt alkoholu. - Motorem każdego przemytu jest różnica cen po obu stronach - wyjaśnia podpułkownik Andrzej Wójcik, rzecznik nadbużańskiego komendanta Straży Granicznej. - W ciągu ośmiu miesięcy tego roku odnotowaliśmy 60-proc. spadek prób przemytu alkoholu w porównaniu z 2002 r.
To oznacza, ze na terenie pięciu przejść w Terespolu, Sławatyczach, Dorohusku, Hrebennem i Hrubieszowie dziennie wyłapuje się średnio 50-60 litrów przemycanego alkoholu. O ponad połowę mniej niż kiedyś. Po prostu przemytnikom już się nie opłaca przemyt. Im mniejsza różnica cen, tym mniejszy przemyt.
Tymczasem przemyt papierosów wzrósł o 103 proc. Bo papierosy w Polsce są coraz droższe, a za naszą wschodnią granicą ich ceny są dużo niższe. - Dziennie przechwytujemy kilka tysięcy paczek - dodaje ppłk Andrzej Wójcik.
Przemytnikom nie sposób odmówić wyobraźni i innowacyjnego myślenia przy wymyślaniu skrytek dla kontrabandy. - Towar jest ukrywany w kołach pojazdów, w tapicerce samochodów, w obudowach przedziałów kolejowych, w kanałach wentylacyjnych i toaletach. Wszędzie, gdzie się tylko da.
Kilka lat temu, na bocznicy kolejowej w Terespolu zapalił się wagon wypełniony przemycanym spirytusem. Na drugi dzień w innym pociągu celnicy znaleźli alkohol w... gaśnicach.
Przemytnicy nie marnują też miejsca na sobie. Foliowe woreczki z alkoholem można obwiązać wokół nogi czy pasa. - Pewnego razu taki przemytnik palił papierosa i nieopatrznie zbliżył go do ciała. Stanął w płomieniach. Ledwo go uratowano wspomina - A. Wójcik.
Przemytnicy próbują również tzw. wyrzutek. Po prostu przed kontrolą graniczną wyrzucają swój towar z nadzieją, że potem po niego wrócą. Nadzieja jest mała, bo Straż Graniczna zabezpiecza trasy.

Palimy kontrabandę

- W całym kraju średnio co trzeci wypalany papieros pochodzi z przemytu - podkreśla Marek Maj, prezes Zakładów Tytoniowych w Lublinie. - W naszym województwie jest znacznie gorzej: ponad 60 proc. papierosów to kontrabanda. A podwyższanie akcyzy umocni te tendencje. Akcyza na papierosy rośnie zresztą od trzech lat. Co ciekawsze, maleją wpływy do budżetu, a my tracimy miejsca pracy. Bo nie można mówić o konkurencji, kiedy nasze najtańsze papierosy kosztują 3,40 zł, a kilkaset metrów dalej na targowisku przemycane papierosy można kupić za 2 zł.
Po podwyżce akcyzy różnica będzie jeszcze większa. Wzrost cen używek dotknie także handlujących alkoholem. - Akcyza wyższa o 1,1 proc. raczej nie zmieni mi liczby klientów - przyznaje Sławomir Ziemniewski, właściciel lubelskiego sklepu "Świat Alkoholi”. - Jednak wolałbym obniżkę. Przy piwie nie miałoby to może wielkiego znaczenia, bo ceny spadłyby o kilkanaście groszy. Co innego markowe wina, które są w Polsce dużo droższe niż na Zachodzie. A gdyby były tańsze, to wielu kupujących wybrałoby dobre wino zamiast wódki.
Niestety, rząd - jak na razie - z obniżek podatku akcyzowego zrezygnował. I nic nie wskazuje na to, żeby w najbliższym czasie do nich powrócił.

Marek Maj prezes Zakładów Tytoniowych w Lublinie

- W tym roku sprzedaż naszych papierosów spadła o 40 proc. Podstawową przyczyną jest oczywiście przemyt. Kolejna podwyżka spowoduje dalszy wzrost przemytu. Teraz nie widzę żadnych szans na obniżkę akcyzy. Dla mnie najważniejsze jest to, żeby chociaż nie wprowadzać kolejnych podwyżek.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO